Army of Me: Remixes And Covers - Björk

Army of Me: Remixes And Covers Björk

#TPLP467CD


Premiera: 2 maja 2005

Gatunek: Elektronika / Alternatywa

Wydawca: One Little Indian
CD
Remiks

Recenzja - Björk "Army of Me: Remixes And Covers"

Czy można cały dzień słuchać jednej piosenki i nie znudzić się nią? Z pewnością tak, jeżeli mamy do czynienia z płytą "Army of Me: Remixes And Covers". Longplay sygnuje Björk, jednak trudno mówić o jej materiale.

Artystka zamieściła bowiem na krążku - zgodnie z tytułem - przeróbki i nowe wersje swojego przeboju "Army of Me". Ich twórcami byli artyści z całego świata, którzy odpowiedzieli na apel Björk. Wokalistka otrzymała w sumie około 600 propozycji, z których starannie wyselekcjonowała 20. Album nie powstał bynajmniej z egocentrycznych pobudek Islandki, lecz z myślą o innych. Dochód z jego sprzedaży zostanie przekazany na konto organizacji UNICEF.

Zdecydowana większość nagrań to covery. Gros "numerów" jest tak przetworzonych, że nie sposób rozpoznać w nich choćby cienia oryginału. W niektórych przypadkach ciężko nawet stwierdzić, że "Army of Me" było choćby punktem odniesienia do stworzenia zupełnie nowych kompozycji. Dotyczy to zarówno ostrych, metalowych interpretacji (Interzone), jak i subtelnych szeptanek (Lunamoth). Niejednokrotnie jedynym elementem pozwalającym zidentyfikować pierwowzór są słowa refrenu. Zaledwie garstka utworów przypomina wersję znaną z albumu "Post" (Dr Syntax'n'CB Turbo v Rivethead, Beats Beyond).

Trudno uwierzyć, że tak wiele tak różnorodnych, skrajnych stylistycznie "kawałków" może powstać z inspiracji jedną piosenką. Część projektów należy traktować w ramach ciekawostki - country western The Messengers Of God, nu metal Random, electro Alfredo Lietora czy też miniatura Petera Bakera, przypominająca zawstydzonego Thoma Yorke'a. Bardziej zdumiewa kolosalna różnica, dzieląca dane nagranie od kompozycji-matki, niż przeróbka sama w sobie. Na płycie znalazły się niemniej klejnoty, które swą urodą przyćmiewają oryginał. Taką błyskotką jest na przykład "Army of Me" przemienione w bajeczną bossanovę przez Grisbi.

"Army of Me: Remixes And Covers" to rzecz niezwykle ciekawa i przede wszystkim pouczająca. Dzieło ukazuje bowiem nieskończoność ludzkiej wyobraźni i kreatywności.

autor: Anna Szymla

Army of Me: Remixes And Covers: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Interzone – Army Of Me 5:17
2 Grisbi – Army Of Me (Reinterpreted By Grisbi) 3:00
3 50hertz – Army Of Djur 3:17
4 The Messengers Of God – Army Of Me 2:57
5 Syntax & Turbo vs. Rivethead – Army Of Me 3:32
6 Dr. Gunni – Army Of Me 1:28
7 Martin White – Army Of Me (Accordion Mix) 1:28
8 HEMP – Army Of Me 3:08
9 Lunamoth – Army Of Me 5:42
10 Björk – Army Of Me (Bersarinplatz Mix) 4:43
11 Peter Baker – Army Of Me (Baker Mix) 0:54
12 Random – Army Of Me 4:08
13 Atoi – Army Of Me 4:31
14 R. Luvbeats – Army Of Me (The Liquid Riot Mix) 2:41
15 Alfredo Lietor – Army Of Me (Pink Battle Mash Up) 2:54
16 Patrick Wolf – Army Of Me (Army Of Klaus Remix) 3:48
17 Neetoo – Army Of Me (Undancing Remix) 3:43
18 Liliom – A(r)mour 3:27
19 Mikhail Karikis – Once More (In CoF Minor) 4:14
20 Tor Bruce – Army Of Me 4:05

Artyści wystepujący na albumie "Army of Me: Remixes And Covers"

Brak danych.

Teledyski z płyty "Army of Me: Remixes And Covers"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Army of Me: Remixes And Covers


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Army of Me: Remixes And Covers"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: