B.O.A.T.S. II: Me Time - 2 Chainz

B.O.A.T.S. II: Me Time 2 Chainz


Premiera: 9 września 2013

Gatunek: RnB / Hip-Hop

Wydawca: Def Jam
CD

Recenzja - 2 Chainz "B.O.A.T.S. II: Me Time"

Rzadko się zdarza, aby sequele były lepsze od poprzedzających je wydawnictw, najczęściej to po prostu sprawdzony sposób, aby w oparciu o sentyment łatwo poprowadzić promocję. 2 Chainz dostarczył nam jednak wyjątek od tej reguły.

Kanye West wyznał jakiś czas temu, że w wypromowanie 36-letniego dziś rapera, znanego wcześniej pod pseudonimem Tity Boi, włożył kilka milionów dolarów. Zapewnił mu opiekę doskonałych producentów, pozwolił przebić się na gościnnych udziałach u najgłośniejszych nazwisk, słowem nakręcił machinę, która z czasem miała przynieść znaczne zyski. Z perspektywy polskiego rynku to niewyobrażalne, bardzo trudne do zrozumienia i może też dlatego w kraju nad Wisłą 2 Chainz nie ma zbyt wielkiej grupy sympatyków. Więcej osób wręcz denerwuje swoją wszechobecnością, monotematycznymi zwrotkami, ciągłym chwaleniem się osiągniętym sukcesem. W tym właśnie szkopuł, aby na płytę "B.O.A.T.S. II: Me Time" nie patrzeć jakkolwiek przez pryzmat polskiej fonografii czy tym bardziej życia tutaj. To longplay idealnie skrojony pod tamtejszy rynek, niesamowicie dopracowany i mocny muzycznie, świecący złotem od początku do ostatniego wersu.

Wszystko jest na bogato, z oddaniem należnego szacunku ekskluzywnej biżuterii, samochodom, które produkuje się na zamówienie, kobietom z okładek pism modowych. 2 Chainz tak właśnie teraz żyje, spełnił swój amerykański sen i daje temu wyraz w swoim rapie. Ma talent do chwytliwych, błyskawicznie wpadających w ucho refrenów i melodii, świetne ucho do bitów, które są na tym zestawie kapitalne! Oczywiście nie jest to sztuką przy takim budżecie, gdy można bez problemu współpracować z Pharrellem, Diplo, Mannie Freshem czy DJ-em Toompem, ale już niejeden artysta takich możliwości nie wykorzystał, bo zwyczajnie nie miał wyczucia. 2 Chainz wybrał idealnie. Pół żartem, pół serio, największą jednak niespodzianką jest to, że goście są obecni w raptem połowie nagrań. Dawno niesłyszana Fergie całkiem udanie spisała się w "Netflix", Drake i Lil Wayne doskonale uzupełnili gospodarza w "I Do It", dziwić za to może ciągnięcie za uszy Ma$e'a, który wielkim potencjałem nigdy się nie wyróżniał i w "Beautiful Pain" tylko to potwierdził. Nie może to oczywiście jakkolwiek wpłynąć na ogólną ocenę, która jest jak najbardziej pozytywna. 2 Chainz nie ma ambicji zmienić świata swoją muzyką. On afirmuje życie, swój sukces i jest w tym cholernie dobry.

autor: rafi

B.O.A.T.S. II: Me Time: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Fork 3:47
2 36 1:28
3 Feds Watching (featuring Pharrell) 4:10
4 Where U Been? (featuring Cap1) 3:50
5 I Do It (featuring Drake & Lil Wayne) 6:13
6 Used 2 3:45
7 Netflix (featuring Fergie) 3:55
8 Extra (featuring Rich Homie Quan) 4:47
9 U Da Realest 4:41
10 Beautiful Pain (featuring Lloyd & Mase) 4:50
11 So We Can Live (featuring T-Pain) 6:46
12 Mainstream Ratchet 3:58
13 Black Unicorn (featuring Chrisette Michele & Sunni Patterson) 4:45
14 Outroduction 5:00

Artyści wystepujący na albumie "B.O.A.T.S. II: Me Time"

Fergie wokal
T-Pain rap
Lil Wayne rap
Drake wokal
Pharrell Williams wokal
2 Chainz rap

Teledyski z płyty "B.O.A.T.S. II: Me Time"

B.O.A.T.S. II: Me Time
Feds Watching (Explicit) ft. Pharrell 2 Chainz
B.O.A.T.S. II: Me Time
Piszesz recenzję dla: B.O.A.T.S. II: Me Time


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "B.O.A.T.S. II: Me Time"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: