Cole World: The Sideline Story - J. Cole

Cole World: The Sideline Story J. Cole


Premiera: 27 września 2011
Premiera w Polsce: 17 października 2011

Gatunek: RnB / Hip-Hop

Wydawca: Roc Nation
Dystrybutor: Universal Music Polska 
CD

Recenzja - J. Cole "Cole World: The Sideline Story"

J Cole to pierwszy artysta, z którym Jay-Z podpisał kontrakt w imieniu swojej nowej wytwórni Roc Nation. Sytuacja miała miejsce w 2009 roku, a początek jesieni 2011 roku przyniósł w końcu wielce wyczekiwany debiut rapera. Po serii świetnych mikstejpów poprzeczka została zawieszona wysoko.

Z wielką radością już na wstępie oznajmiam, że Cole ją przeskoczył i to z lekkością. Nie waham się nawet stwierdzić, że płytą "Cole World: The Sideline Story" przyćmił tegoroczne dokonanie Jaya-Z, czyli nagrany z Kanye Westem "Watch the Throne"! Co się do tego przyczyniło? Przede wszystkim doskonała równowaga i spójność, tak od strony muzycznej, jak i tekstowej. Jest godne podkreślenia, że na szesnaście utworów aż trzynaście wyprodukował sam J. Cole, a goście na albumie pojawiają się w raptem czterech kawałkach. To jak na współczesny mainstreamowy hip-hop zza oceanu wynik niesamowity i rzeczywiście dzięki temu można bez problemu powiedzieć, że artysta zadebiutował pełną gębą, autorskim wydawnictwem. Muzycznie mamy do czynienia z nowoczesnym, ale pełnym soulowego ducha brzmieniem, trochę przypominającym pierwsze wydawnictwa Westa. Mało utworów poraża swoją energią, dominują wyważone, spokojne kompozycje. To zresztą chyba świadomy zabieg, bo dzięki temu możemy w pełni skupić się na rapie Cole'a, a 26-letni twórca ma naprawdę wiele ciekawego do przekazania. Jest bardzo wnikliwe, poruszające podejście do tematu aborcji ("Lost Ones"), "Sideline Story" opisuje drogę rapera do wielkiej kariery, a w "Breakdown" usłyszymy wspomnienie trudnych chwil artysty z dzieciństwa i kilka ostrych słów w stronę ojca. Oczywiście dla przeciwwagi mamy też kawałki o lżejszej tematyce, trochę przechwałek, trochę umizgów w stronę kobiet, trochę przewrotnych refleksji na temat własnych słabości. A już sam fakt, że J. Cole je dostrzega świadczy o trzeźwym podejściu do życia i samego siebie. To dobra wróżba na przyszłość. Artysta już jest świetnym producentem i raperem. Szansę otrzymaną od Jaya-Z wykorzystał w pełni. Kto wie, może za kilka lat przejmie od niego koronę króla hip-hopu?

autor: rafi

Cole World: The Sideline Story: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Intro 1:22
2 Dollar And A Dream III 4:43
3 Can't Get Enough Feat Trey Songz 3:46
4 Lights Please 3:28
5 Interlude 1:39
6 Sideline Story 3:57
7 Mr Nice Watch Feat Jay-Z 3:58
8 Cole World 3:04
9 In The Morning Feat Drake 3:54
10 Lost Ones 4:24
11 Nobody's Perfect Feat Missy Elliott 3:10
12 Never Told 3:31
13 Rise And Shine 4:35
14 God's Gift 3:22
15 Breakdown 4:50
16 Work Out (Bonus) 3:54

Artyści wystepujący na albumie "Cole World: The Sideline Story"

Jay Z rap
Missy Elliott wokal
Trey Songz wokal

Teledyski z płyty "Cole World: The Sideline Story"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Cole World: The Sideline Story


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Cole World: The Sideline Story"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: