Hall of Fame - Big Sean

Hall of Fame Big Sean


Premiera: 27 sierpnia 2013

Gatunek: RnB / Hip-Hop

Wydawca: G.O.O.D. Music
CD

Recenzja - Big Sean "Hall of Fame"

Big Sean nie czekał długo na to, aby zostać gwiazdą i wieść celebryckie życie. Na drugim regularnym longplayu ani na moment nie pozwala nam o tym zapomnieć.

Jest podopiecznym Kanye Westa, który podpisał z nim umowę, gdy pochodzący z Detroit bohater tej recenzji nie miał jeszcze osiemnastu lat. Gdy wygrywa się taki los na loterii, trudno nie uśmiechać się do życia. I Big Sean, podobnie jak na debiutanckim "Finally Famous", na nic w zasadzie nie narzeka.

Poświęca wiele wersów rodzinie, która zawsze w niego wierzyła i pomagała w dojściu do sławy. To może się podobać, bo raper z miejsca zyskuje sporo sympatii jako ten, który a to babcię pozdrowi, a to przypomni, że ojciec odwoził go na różne zajęcia, nie zapominając o mamie, która zawsze dodawała mu otuchy. Ale sława to też koncerty w wielu miejscach świata, łatwe kobiety, drogie kasyna, imprezy do świtu. Gdy są imprezy, są też narkotyki, alkohol i regularnie boląca głowa, którą leczy się oczywiście używkami. Tematyka za szeroka nie jest, ale tego raczej nie sposób szukać na płytach mainstreamowych.

Może więc Big Seanowi największy plus należy się za charyzmę, to jak posługuje się wokalem? A skąd! Charyzmy i pasji to w nim za wiele nie ma. Nie jest też jednak takim bufonem jak jego mentor, a to na plus. O jakości materiału świadczy głównie doskonała warstwa produkcyjna (m.in. No I.D., Hit-Boy, Da Internz), świetnie łącząca nowoczesny hip-hop, R&B i delikatną elektronikę w stylu wyczynów Hudsona Mohawke na albumie kolektywu GOOD Music, a także to, że ten album po prostu płynie, doskonale buja. To rozrywka wysokich lotów, komercyjny rap, który świetnie sprawdzi się na imprezach klubowych, ale i domówce czy też w samochodzie. Może polskiemu odbiorcy trudno identyfikować się z tekstami Big Seana, może dla co bardziej ceniących underground oraz niezależność w hip-hopie, ten prezentowany przez twórców z GOOD Music jest niemal obrazą gatunku, ale zupełnie obiektywnie, odrzucając szufladki "Hall of Fame" broni się świetnie. Poza tym, zawsze można pomarzyć o takim życiu, jakie prowadzi bohater tej recenzji, a on sam jest żywym przykładem, że te marzenia czasem po prostu się spełniają.

autor: rafi

Hall of Fame: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Nothing Is Stopping You 5:03
2 Fire 4:22
3 10 2 10 3:22
4 Toyota Music 3:23
5 You Don't Know 3:42
6 Beware (featuring Lil Wayne & Jhené Aiko) 3:54
7 First Chain (featuring Nas & Kid Cudi) 5:29
8 Mona Lisa 3:30
9 Freaky 0:42
10 MILF (featuring Nicki Minaj & Juicy J) 4:23
11 Sierra Leone 4:44
12 It's Time (featuring Young Jeezy & Payroll) 4:41
13 World Ablaze (featuring James Fauntleroy) 4:48
14 Ashley (featuring Miguel) 4:22
15 All Figured Out 4:44

Artyści wystepujący na albumie "Hall of Fame"

Lil Wayne rap
Jeezy rap
Kid Cudi rap
Nicki Minaj rap
Miguel wokal
Juicy J rap

Teledyski z płyty "Hall of Fame"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Hall of Fame


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Hall of Fame"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: