Hot Cakes - The Darkness

Hot Cakes The Darkness

#PIASR305CD


Premiera: 20 sierpnia 2012
Premiera w Polsce: 20 sierpnia 2012

Gatunek: Rock
Styl: hard rock

Wydawca: PIAS
Dystrybutor: Mystic Production 
CD

Recenzja - The Darkness "Hot Cakes"

Zazwyczaj, gdy zespół powraca po latach zadaje się pytanie czy udźwignie presję oczekiwań. Po zapoznaniu się z nową płytą The Darkness pojawia się jednak zupełnie inne. Po co komu ten powrót?

Kiedy w 2003 roku ukazał się debiut The Darkness, "Permission to Land" przyjąłem go ze sporym entuzjazmem. Nie chodziło wcale o to, że narodziła się w muzyce nowa jakość - siła bandu tkwiła właśnie w tym, że w atrakcyjny sposób przypominał to, o co chodziło w tych całych latach 70. Pan wokalista paradował po scenie w obcisłych trykotach z odsłoniętym torsem, potrafił ubarwić piosenkę falsetem, którego nie powstydziłby się Freddie Mercury, a gitarzyści prezentowali smaczne riffy, nie tak odległe od tych, tworzonych przez braci Young. Słuchało się tego dobrze, na dodatek, wszystko oblane było toną humoru… Nic dziwnego więc, że ja, jak i setki innych traktowałem zespół bardziej jako swego rodzaju muzyczny kabaret, niż coś z krwi i kości. Gdy więc w 2006 roku, zaledwie rok po wydaniu drugiego albumu "One Way Ticket to Hell... and Back" rozleciał się, zbytnio nie rozpaczałem. Teraz, po kilku latach niebytu panowie postanowili powrócić i przypomnieć, tym razem o co chodziło im, prawie dekadę wcześniej.

"Hot Cakes" jest albumem przygotowanym według tej samej receptury co poprzednie dwa. Znowu otrzymujemy melodyjny i przebojowy hard rock, mamy queenowe chórki (choćby "Every Inch of You"), riffy wyjęte niemal żywcem z płyt AC/DC (wymienić można co drugi kawałek) czy ballady w stylu bandów typu Boston ("Forbidden Love"). I znowu - słucha się tego dobrze. Płytę spokojnie można odpalić podczas jakiejś domówki, żeby się powygłupiać. Czy jednak The Darkness jest zespołem, który potrafi jeszcze zaskakiwać i pokazać, że jest czymś więcej niż kabaretem? Tutaj odpowiedź trzeba dać niestety negatywną. Zamiast odbywać sentymentalną podróż w minione lata z zespołem The Darkness, lepiej sięgnąć po płyty tych wszystkich bandów, z których dokonań muzycy tak chętnie czerpią. No chyba, że kogoś jeszcze jest w stanie zaskoczyć i rozbawić do łez Justin Hawkins krzyczący "Suck my Cock".

autor: Tomasz Jarka

Hot Cakes: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Every Inch of You 3:04
2 Nothing's Gonna Stop Us 2:45
3 With a Woman 3:41
4 Keep Me Hanging On 3:00
5 Livin' Every Day Blind 5:06
6 Everybody Have A Good Time 4:48
7 She's Just a Girl, Eddie 3:46
8 Forbidden Love 3:49
9 Concrete 3:52
10 Street Spirit (Fade Out) 3:07
11 Love is Not The Answer 3:41

Artyści wystepujący na albumie "Hot Cakes"

Brak danych.

Teledyski z płyty "Hot Cakes"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Hot Cakes


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Hot Cakes"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: