How About I Be Me (And You Be You)? - Sinéad O'Connor

How About I Be Me (And You Be You)? Sinéad O'Connor


Premiera: 21 lutego 2012
Premiera w Polsce: 5 marca 2012

Gatunek: Rock / Pop

Wydawca: One Little Indian
Dystrybutor: Sonic Records 
CD

Recenzja - Sinéad O'Connor "How About I Be Me (And You Be You)?"

Sinéad O'Connor to bez wątpienia zagubiona życiowo kobieta. Na szczęście nie wpłynęło to na jej muzykę. Albo właśnie wpłynęło, ale z dobrym skutkiem.

Ślub, rozwód, pojednanie, desperackie apele, narkotyki, seks zabawki, terapie. Trzeba przyznać, że Irlandka wywołała ostatnio w mediach spore zamieszanie, przyciągając uwagę nie tylko pasjonatów jej twórczości, ale przede wszystkim serwisy plotkarskie. Jeśli miała to być część kampanii promocyjnej, to zupełnie niepotrzebna, bowiem muzyka na "How About I Be Me (And You Be You)?" broni się sama.

Nie lubię patrzeć na świat cynicznie, dlatego nie chcę wierzyć, że tak tanimi sztuczkami jak skandale obyczajowe artystka chciała "sprzedać" swoją płytę. Szczególnie, że tak udaną. Wokalistka prezentuje na najnowszym dziele swe największe atuty. Zaczyna się od rytmów reggae ("4th And Vine"), które ostatnimi czasy sobie upodobała, ale dalej jest już bardziej klasycznie. Trochę rocka, trochę szlachetnego popu, znakomite bogate i różnorodne aranżacje, ładne melodie. Mamy delikatne ballady ("4th And Vine"), radiowe przeboje (nieprzypadkowo singlowe "The Wolf Is Getting Married"), ale i nieco mocniejszych, ostrzejszych ("Queen of Denmark"), a nawet przybrudzonych brzmień ("Old Lady"). W tekstach słychać dużo żalu, bólu, goryczy, ale jest też miejsce na nieco humoru ("chciałabym zmienić świat, ale nie potrafię nawet zmienić bielizny" śpiewa w "Queen of Denmark"). Przede wszystkim mamy prawdziwe, szczere emocje. Raz wyszeptane niemal wystraszonym głosem, innym razem wykrzyczane z głębi serca. A wokal O'Connor nadal ma niesamowity, przeszywający, wywołujący gęsią skórkę, niepokojący, krystaliczny. Prawdziwym popisem jest "Take Off Your Shoes", przywołujące najlepsze dokonania Sinéad. Gdyby nagrała więcej tak przejmujących i pięknych utworów, Florence miałaby poważną rywalkę.

Prywatne poczynania 45-latki każą patrzeć na nią z pewnym politowaniem, wręcz rozczarowaniem, tymczasem muzyka na "How About I Be Me (And You Be You)?" wymazuje ten obraz i przypomina, że to wciąż wspaniała artystka.

autor: Anna Szymla

Recenzja - Sinéad O'Connor "How About I Be Me (And You Be You)?"

Sinéad O'Connor to bez wątpienia zagubiona życiowo kobieta. Na szczęście nie wpłynęło to na jej muzykę. Albo właśnie wpłynęło, ale z dobrym skutkiem.

Ślub, rozwód, pojednanie, desperackie apele, narkotyki, seks zabawki, terapie. Trzeba przyznać, że Irlandka wywołała ostatnio w mediach spore zamieszanie, przyciągając uwagę nie tylko pasjonatów jej twórczości, ale przede wszystkim serwisy plotkarskie. Jeśli miała to być część kampanii promocyjnej, to zupełnie niepotrzebna, bowiem muzyka na "How About I Be Me (And You Be You)?" broni się sama.

Nie lubię patrzeć na świat cynicznie, dlatego nie chcę wierzyć, że tak tanimi sztuczkami jak skandale obyczajowe artystka chciała "sprzedać" swoją płytę. Szczególnie, że tak udaną. Wokalistka prezentuje na najnowszym dziele swe największe atuty. Zaczyna się od rytmów reggae ("4th And Vine"), które ostatnimi czasy sobie upodobała, ale dalej jest już bardziej klasycznie. Trochę rocka, trochę szlachetnego popu, znakomite bogate i różnorodne aranżacje, ładne melodie. Mamy delikatne ballady ("4th And Vine"), radiowe przeboje (nieprzypadkowo singlowe "The Wolf Is Getting Married"), ale i nieco mocniejszych, ostrzejszych ("Queen of Denmark"), a nawet przybrudzonych brzmień ("Old Lady"). W tekstach słychać dużo żalu, bólu, goryczy, ale jest też miejsce na nieco humoru ("chciałabym zmienić świat, ale nie potrafię nawet zmienić bielizny" śpiewa w "Queen of Denmark"). Przede wszystkim mamy prawdziwe, szczere emocje. Raz wyszeptane niemal wystraszonym głosem, innym razem wykrzyczane z głębi serca. A wokal O'Connor nadal ma niesamowity, przeszywający, wywołujący gęsią skórkę, niepokojący, krystaliczny. Prawdziwym popisem jest "Take Off Your Shoes", przywołujące najlepsze dokonania Sinéad. Gdyby nagrała więcej tak przejmujących i pięknych utworów, Florence miałaby poważną rywalkę.

Prywatne poczynania 45-latki każą patrzeć na nią z pewnym politowaniem, wręcz rozczarowaniem, tymczasem muzyka na "How About I Be Me (And You Be You)?" wymazuje ten obraz i przypomina, że to wciąż wspaniała artystka.

autor: Anna Szymla

How About I Be Me (And You Be You)?: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 4th And Vine 3:58
2 Reason With Me 4:02
3 Old Lady 3:44
4 Take Off Your Shoes 5:28
5 Back Where You Belong 4:16
6 The Wolf Is Getting Married 4:23
7 Queen of Denmark 4:37
8 Very Far From Home 3:55
9 I Had A Baby 4:11
10 V.I.P. 6:36

Artyści wystepujący na albumie "How About I Be Me (And You Be You)?"

Brak danych.

Teledyski z płyty "How About I Be Me (And You Be You)?"

How About I Be Me (And You Be You)?
The Wolf Is Getting Married Sinéad O'Connor
How About I Be Me (And You Be You)?
Piszesz recenzję dla: How About I Be Me (And You Be You)?


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "How About I Be Me (And You Be You)?"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: