LP1 - Joss Stone

LP1 Joss Stone


Premiera: 26 lipca 2011
Premiera w Polsce: 1 sierpnia 2011

Gatunek: Rock / Pop
Styl: neo soul, soul

Wydawca: Stone'd Records
Dystrybutor: Dream Music 
CD

Recenzja - Joss Stone "LP1"

Joss Stone wciąż szuka swej muzycznej tożsamości. Na "LP1" jeszcze jej nie znalazła, na pewno jednak trafiła na właściwą ścieżkę.

Debiutując w wieku zaledwie 16 lat, Joss Stone zachwyciła niesamowitym głosem i lekkością poruszania się w soulowym świecie. Wtedy wystarczyło, że dziewczyna ma zarazem miękką i szorstką barwę, że jej głos raz jest bardzo silny, donośny, innym razem dziewczęcy i delikatny. Wtedy urzekła wdziękiem, lekkością interpretacji, dużym wyczuciem. Z każdą kolejna płytą wymagania jednak rosły i sam talent oraz umiejętności przestały wystarczać. Niestety młoda artystka nie bardzo potrafiła sprostać oczekiwaniom. Błądziła, nagrywając coraz słabsze krążki, niebezpiecznie ocierające się o konfekcję. Pozbawione pasji, miałkie, nudne. Chyba sama zdawała sobie z tego sprawę, gdyż nowy longplay zatytułowała przewrotnie i prowokacyjnie "LP1". Jakby chciała krzyknąć: "Oto nowa ja! Zaczynam od początku". I rzeczywiście jest na piątym albumie Brytyjki coś z odrodzenia. Przede wszystkim to piosenki śpiewane już nie przez dziewczynę, ale kobietę. W końcu pojawiły się prawdziwe emocji, gniew, smutek, rozczarowanie. Słychać, że Joss śpiewa z głębi serca. Pojawiła się ta upragniona iskra, ogień. Kiedy w "Last One To Know" błaga, że już nie chce się zakochać, nie brzmi jak łkający podlotek, który nie miał z kim iść na bal maturalny, lecz jak naprawdę zraniona kobieta.

Muzycznie też jest o wiele lepiej, za co podziękowania należą się także Dave'owi Stewartowi, który wraz ze Stone odpowiadał za produkcję. Nagrania są surowe i bardzo organiczne, w dużej mierze oparte o akustyczne instrumentarium, acz pojawiają się dodające dramaturgii Hammondy. Nie ma tu miejsca na gładkie, plastykowe dźwięki, na mizdrzenie się i gonienie za trendami. To szczery soul odważnie flirtujący z funkującym rockiem i bluesem, a czasem z folkiem. Nawet ballady okraszone smykami mają w sobie coś... chropowatego.

Najlepsze zostawiłam jednak na koniec. Jest na "LP1" piosenka "Karma", która pokazuje, że Joss Stone to artystka z krwi i kości, genialnie operująca emocjami, zadziorna, odważna, która krzycząc sprawi, że przejdą nas ciarki. Artystka, która właśnie się odrodziła i jeszcze wiele nam pokaże.

autor: Anna Szymla

LP1: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Newborn 3:43
2 Karma 3:54
3 Don't Start Lying To Me Now 4:07
4 Last One To Know 4:51
5 Drive All Night 5:06
6 Cry Myself To Sleep 3:50
7 Somehow 3:04
8 Landlord 3:56
9 Boat Yard 5:01
10 Take Good Care 2:33

Artyści wystepujący na albumie "LP1"

Brak danych.

Teledyski z płyty "LP1"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: LP1


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "LP1"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: