Nothing But The Beat - David Guetta

Nothing But The Beat David Guetta

#0838942


Premiera: 26 sierpnia 2011
Premiera w Polsce: 29 sierpnia 2011

Gatunek: Pop / Elektronika
Styl: house, dance

Wydawca: Virgin
Dystrybutor: EMI Music Poland 
2CD

Recenzja - David Guetta "Nothing But The Beat"

Szczerze, naprawdę szczerze chciałem, żeby to był dobry, zaskakujący album. Choćby po to, żeby móc napisać pozytywną recenzję i uniknąć kolejnych uwag za ciągłe czepianie się Guetty. Bo też, Bogiem a prawdą, francuski didżej/producent jest mi osobą wybitnie obojętną i wcale nie jestem do niego uprzedzony. Niestety, na dobrych chęciach się skończyło.

"Nothing But The Beat" to wydawnictwo dwupłytowe. Drugi dysk zawiera kompozycje instrumentalne, a już same tytuły nagrań ("Dreams", "Metro Music", "Paris", "Glasgow") naprowadzają nas na to, czego możemy się po nich spodziewać i czego są dźwiękową "wizualizacją". O dziwo, kilka z kawałków może się bez problemu spodobać, wcale nie tracą na braku wokalu. Ba, znajdą się pewnie tacy odbiorcy, którym druga płyta przypomni wręcz house'owe początki kariery Davida, produkcje z lat 90., gdy dopiero przebijał się na muzycznej scenie. Problem w tym, że aby dotrzeć do drugiego zestawu, trzeba przebrnąć przez ten podstawowy, komercyjny, z całą masą znanych, popularnych gwiazd. Tutaj niestety (a chciałem!) nie da się napisać nic dobrego. Tak na dobrą sprawę, odnoszę od kilku lat wrażenie słysząc piosenki sygnowane przez Guettę, że to jeden kawałek, w którym zmieniają się jedynie tempo oraz goście. Czasem przerwa i zwolnienie następuje po pierwszej zwrotce, czasem w połowie drugiej. Czasem gwiazdą jest popularna raperka/wokalistka (Jessie J, Nicki Minaj, Jennifer Hudson), często raper (Ludacris, Lil Wayne), czasem ktoś od R&B (Chris Brown, Usher), a najczęściej są to ludzie nagrywający to, co akurat jest najbardziej modne i dochodowe (Timbaland, Taio Cruz, will.i.am). Pewnie ma to ogromny potencjał hitowy, skoro znając życie około dziesięciu piosenek z albumu będzie singlami, ale dla osoby nieznającej niuansów produkcji dance-techno, to będzie wciąż jeden, ten sam numer. Numer z banalnym, prostym jak cep tekstem i głośnym bitem, w którym może i są jakieś intrygujące fragmenty, ale moim zdaniem jest przede wszystkim bakteria radiowej zaraźliwości i zwyczajnego banału, a banał w cenie jest, niestety, od dawna.

autor: rafi

Nothing But The Beat: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Where Them Girls At (feat Flo Rida & Nicki Minaj) 3:32
2 Little Bad Girl (feat Taio Cruz & Ludacris) 3:12
3 Turn Me On (feat Nicki Minaj) 3:21
4 Sweat - Snoop Dogg vs David Guetta 3:15
5 Without U (feat Usher) 3:28
6 Nothing Really Matters (feat will.i.am) 3:40
7 I Can Only Imagine (feat Chris Brown & Lil Wayne) 3:35
8 Crank It Up (feat Akon) 3:13
9 I Just Wanna F (feat Timbaland & Dev) 3:23
10 Night Your Life (feat Jennifer Hudson) 3:42
11 Repeat (feat Jessie J) 3:26
12 Titanium (feat Sia) 4:05
1 The Alphabeat 4:29
2 Lunar (David Guetta & Afrojack) 5:16
3 Sunshine (David Guetta & Avicii) 6:01
4 Little Bad Girl - Club Instrumental 5:11
5 Metro Music 3:45
6 Toy Story 3:28
7 The Future (David Guetta & Afrojack) 5:01
8 Dreams 3:14
9 Paris 4:40
10 Glasgow 5:13

Artyści wystepujący na albumie "Nothing But The Beat"

Brak danych.

Teledyski z płyty "Nothing But The Beat"

Nothing But The Beat
Without You David Guetta
Nothing But The Beat
Nothing But The Beat
Titanium ft. Sia David Guetta
Nothing But The Beat
Piszesz recenzję dla: Nothing But The Beat


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Nothing But The Beat"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: