Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty - Big Boi

Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty Big Boi


Premiera: 6 lipca 2010

Gatunek: RnB / Hip-Hop

Wydawca: Def Jam
CD

Recenzja - Big Boi "Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty"

Przekładał ten album miesiącami, zwodził, zmieniał tracklistę, ale w końcu się objawił. Solowy Big Boi, czyli longplay połowy duetu OutKast. Kandydat do tytułu hiphopowej płyty roku.

"Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty" nie ma tak naprawdę słabego punktu. Wszystko na albumie lśni jak świeżo oszlifowany diament. Po pierwsze mamy kapitalne teksty i styl Big Boia, który po raz kolejny już udowodnił, że wszelkie laury jakie spadały na niego za działalność w ramach OutKastu, nie były na wyrost.

Ten facet umie zarapować w taki sposób, że łapiemy się za głowę. Z podziwu rzecz jasna. Genialne przyśpieszenia, zabawa wokalem, żonglerka metaforami, niebanalna tematyka, chociaż cały czas bliska codzienności. O takich jak Big Boi mówi się artysta kompletny. Bo skoro już wychwaliłem warstwę raperską, pora na kilka słów o muzyce, a i tutaj jego udział jest więcej niż spory. Big Boi współprodukował sześć nagrań, zajął się też produkcją wykonawczą.

Słychać od pierwszej sekundy echa twórczości OutKast z takich albumów jak "Stankonia" i "Speakerboxxx" (które było de facto autorskim dziełem rapera), słychać też wszystko, co najświeższe w rapie z południa. Podkłady są w większości, pełne polotu, energii. Pomimo, że oprócz Big Boia pracowało nad nimi wielu twórców (m.in. Scott Storch, Lil Jon i Organized Noize), album zachował spójny charakter. Daje się wyraźnie odczuć, że muzyk miał pomysł, jasno określoną wizję, którą udało mu się zrealizować w stu procentach.

Słowo należy się też gościom, których Big Boi zaprosił bardzo wielu i tak naprawdę wszyscy spisali się dobrze albo bardzo dobrze. Na największe brawa zasługują T.I., George Clinton, B.o.B. oraz niesamowita Janelle Monáe. Jeśli komuś wydaje się, że raper postawił na ilość, a nie jakość, zapewniam - jest w błędzie.

78 minut z "Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty" mija błyskawicznie. Za sprawą różnorodności, fantastycznego brzmienia i intrygującego od pierwszej do ostatniej sekundy gospodarza, nawet przez chwilę nie zaznamy nudy. Piękna, dopracowana, kapitalna od A do Z płyta.

autor: rafi

Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty: E-Recenzje

Wojtuś


średnie

Big Boi tym razem samotnie radzi sobie całkiem nieźle. Wygląda na to, że Andre 3000 odpowiadał w Outkast za stroje a Big Boi za muzykę. Jest więc oczywiście sporo klasycznie urokliwego rapowania, są melodyjnie wyśpiewujące dziewczyny. Pojawia się klasyczne instrumentarium i ukłony w stronę punku. Jazzowe wstawki przeplatają się z elementami tanecznymi. Jednym słowem wysmakowany hip-hop z Georgii w najwyższym gatunku.

Tracklista

# Tytuł Czas
1 Feel Me (Intro) 1:28
2 Daddy Fat Sax 2:36
3 Turns Me On feat Sleepy Brown & Joi 3:29
4 Follow Us feat Vonnegutt 3:35
5 Shutterbugg feat Cutty 3:35
6 General Patton feat Big Rube 3:12
7 Tangerine feat T.I & Khujo 4:14
8 You Ain't No DJ feat Yelawolf 5:31
9 Hustle Blood feat Jamie Foxx 4:00
10 Be Still feat Janelle Monáe 5:10
11 Fo Yo Sorrows feat George Clinton, Too Short & Sam Chris 3:42
12 Night Night feat B.o.B & Joi 3:45
13 Shine Blocka feat Gucci Mane 3:45
14 The Train, Pt 2 (Sir Lucious Left Foot Saves the Day) feat Sam Chris 5:20
15 Back Up Plan 3:43

Artyści wystepujący na albumie "Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty"

André 3000 producent
Janelle Monáe wokal

Teledyski z płyty "Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Sir Lucious Left Foot: The Son of Chico Dusty"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: