Venom - Bullet For My Valentine

Venom Bullet For My Valentine


Premiera: 14 sierpnia 2015
Premiera w Polsce: 14 sierpnia 2015

Gatunek: Metal
Styl: thrash metal, metalcore, heavy metal

Wydawca: RCA
Dystrybutor: Universal Music Polska 
CD

Recenzja - Bullet For My Valentine "Venom"

Jeśli oczekujecie tego, co Bullet for My Valentine robili do tej pory, nie zawiedziecie się, słuchając "Venom".

Wydawać by się mogło, że po 10 latach na scenie kapela zechce dojrzeć, nieco poeksperymentować. Nie ta kapela. Jest w tym pewna logika. W końcu nie zmienia się wygrywającej drużyny. Walijczycy nadal więc trochę krzyczą, trochę śpiewają, lubią solidnie przywalić, ale nie gardzą melodiami. "Venom" jest tym wszystkim, za co fani pokochali ten zespół (może z większą dozą thrashowej galopady). Trzeba jednak przyznać, że muzycy wciąż grają z pasją, zaangażowaniem, a ich muzyka choć nie jest już niczym odkrywczym, jest pełna energii i, co bardziej zaskakujące, świeżości.

Szkoda, że tak rzadko pozwalają sobie na wyjście poza utarte schematy bazujące głównie na kontrastach, że najczęściej jednak proponują zgrabny refren i wściekłe zwrotki ("Worthless", slipknotowe "No Way Out") tudzież coś balladowego (numer tytułowy). Okazuje się bowiem, że potrafią stworzyć coś siarczystego, kopiącego, a jednak trochę innego. Mowa o kawałku "Army of Noise", który ma w sobie coś ze starego Skid Row (sposób śpiewania przypomina Sebastiana Bacha) i coś z Iron Maiden/Judas Priest (gitarowe popisy). Niby mamy tu podstawowy "zestaw" Bullet for My Valentine, czyli i melodię i naparzanie, a jednak elementy są bardziej zbilansowane, bardziej harmonijne, podporządkowane rytmowi. OK, to w zasadzie klasyczne heavy, ale kwartet wypada w takim materiale bardziej niż przekonująco. Podobnie jest z nieco łagodniejszym "Hell or High Water".

"Venom" ogólnie wypada dobrze. Nie brakuje piosenek do radia ("Playing God" z edycji deluxe czy "You Want a Battle? (Here's a War)"), koncertowych pewniaków (w sumie każdy kawałek się sprawdzi). Bullet for My Valentine są w formie i zapewniają swym sympatykom to, czego ci od nich oczekują. Nie sposób ich za to ganić, ale zachęcić do odważniejszych poczynań należy, wkrótce bowiem może okazać się, że przestali być wiarygodni.

autor: Anna Szymla

Venom: E-Recenzje

Tracklista

# Tytuł Czas
1 V 1:26
2 No Way Out 3:53
3 Army of Noise 4:18
4 Worthless 3:18
5 You Want a Battle? (Here's a War) 4:14
6 Broken 3:39
7 Venom 3:54
8 The Harder the Heart (The Harder It Breaks) 4:00
9 Skin 3:59
10 Hell or High Water 4:36
11 Pariah 3:46

Artyści wystepujący na albumie "Venom"

Brak danych.

Teledyski z płyty "Venom"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Venom


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Komentarze do płyty "Venom" (Bullet For My Valentine)

9 września 2015, 11:07

Rafał Kułakowski (pozytynypesymistaa.blogspot.com)

Aniu,
Cały BFMV "Szkoda, że tak rzadko pozwalają sobie na wyjście poza utarte schematy bazujące głównie na kontrastach, że najczęściej jednak proponują zgrabny refren i wściekłe zwrotki". Jednak uważam, że w tych swoich zwrotkach i refrenach na tym albumie radzą sobie całkiem dobrze. Jest kilka mankamentów, o których wspominam w swojej recenzji. Jednakże album jest dobry i słucha się go dobrze. Posłuchaj sobie wersji DELUX, a wtedy zobaczysz, że ciekawych pomysłów im nie brakuje np. inne brzmienie. ;)

Dodaj komentarz do płyty "Venom"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: