Wildheart - Miguel

Wildheart Miguel

#88875102442


Premiera: 30 czerwca 2015
Premiera w Polsce: 23 czerwca 2015

Gatunek: RnB / Hip-Hop
Styl: neo soul

Wydawca: RCA
Dystrybutor: Sony Music 
CD

Recenzja - Miguel "Wildheart"

Miguel bez wątpienia jest arogancki, ale ma ku temu podstawy.

Wokalista niedawno zapewniał, że jest lepszy od Franka Ocean. Nie będę wdawać się w tę retorykę, bo nie sposób porównywać dwóch artystów. Równie dobrze można się zastanawiać nad wyższością kalafiora nad truskawkami. Przyznam jednak, że moim pierwszym odruchem był sprzeciw. Było to jednak przed wysłuchaniem "Wildheart". Wbrew paskudnej i kiczowatej okładce i pomimo dość tendencyjnego singla, "Coffee", który jest niczym więcej jak nowoczesną pościelówą, Miguel proponuje coś więcej niż rozerotyzowane kawałki oscylujące wokół R&B XXI wieku.

Trzecia płyta Amerykanina niewątpliwie jest najbardziej różnorodna i ambitna. Zarówno w warstwie muzycznej jak i tekstowej (choć w tej drugiej nieco brakuje mu konsekwencji - "The Valley" kontra "Simple Things"). Jeśli chodzi o brzmienie i kompozycje, Miguel zdecydowanie proponuje ciekawe, niebanalne rozwiązania. Zmyślnie łączy migoczącą, tęczową elektronikę, z wyrazistymi rockowymi akcentami, których nie powstydziłby się Prince, a festiwalowy pop z niemałą finezją miesza ze zmysłowym soulem. Znajduje też miejsce na funk i hip-hop. Numery typu "NWA" (featuring Kurupt) obdzieliłyby pomysłami i nietuzinkowymi patentami z pięć numerów innych wykonawców. Co ważne, Amerykanin nie zapomina o melodiach, refrenach choć lubi czasem zmylić słuchacza, wyprowadzić na manowce.

"Wildheart" to komercyjne, hedonistyczne R&B wyniesione na nowy, wyższy poziom. Rzecz nowatorska, frapująca i bogata.

autor: Anna Szymla

Wildheart: E-Recenzje

Informacje - Miguel "Wildheart"

Miguel, czyli jeden z najbardziej zmysłowych wokalistów r’n’b młodego pokolenia, po 3 latach powraca z nowym, trzecim w dyskografii albumem „Wildheart”. Krążek zapowiadany jest jako ‘oda do samego siebie i wszystkiego, co się kocha’. Do współpracy przy nim artysta zaprosił zarówno stałych współpracowników (Pop, Oak), jak i nowych – m.in. Benny’ego Cassette’a odpowiedzialnego za produkcję płyty Kanye’go Westa „Yeezus”. Brzmienie całej płyty „Wildheart” można najprościej określić jako mieszankę rocka i soulu z domieszką szaleństw a la Prince, czyli wszystkiego, czego sam słucha Miguel. „Tym razem chciałem pokazać na nim siebie jako kogoś z wyczuciem smaku i kogoś kto się rozwija, przesuwając z góry wytyczone granice.” Płyta jest też znacznie mroczniejsza od jego poprzednich dokonań. Pierwszym singlem promującym jest zmysłowy kawałek „Coffee” dostępny w dwóch wersjach – tzw. przyjaznej radiu i bardziej kontrowersyjnej („Coffee (F***ing)” feat. Wale).

Miguel dał się poznać jako jeden z najbardziej romantycznych i zarazem wyuzdanych artystów R’n’B. Na swoim koncie ma takie przeboje jak „Sure Thing”, „How Many Drinks?” czy „Adorn” za który artysta zdobył swoją pierwszą nagrodę Grammy (w kategorii Best R&B Song) . Polscy fani mieli okazję obejrzeć go na żywo 2 lata temu na scenie głównej Open ‘er Festival.

Tracklista

# Tytuł Czas
1 A Beautiful Exit 3:04
2 Deal 4:17
3 The Valley 3:05
4 Coffee 4:46
5 NWA (featuring Kurupt) 3:34
6 Waves 3:22
7 What's Normal Anyway 3:13
8 Hollywood Dreams 3:16
9 ...GoingToHell 4:04
10 Flesh 4:29
11 Leaves 3:22
12 Face the Sun (featuring Lenny Kravitz) 4:32

Artyści wystepujący na albumie "Wildheart"

DJ Premier producent
Wale rap
Pharrell Williams producent
Miguel wokal,muzyka,słowa

Teledyski z płyty "Wildheart"

Brak teledysków z tej płyty
Piszesz recenzję dla: Wildheart


Przepisz tekst z obrazka:


* pola obowiązkowe


Dodaj komentarz do płyty "Wildheart"

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka: