menu
Coke Live Music Festival 2011 Koncert 2011

Coke Live Music Festival 2011



Wykonawcy: Club Collab | Dio | Editors | Envee | Everything Everything | Fonovel | Interpol | Kanye West | Kid Cudi | Łona & Webber | Maximilian Skiba | Olivia Anna Livki | Out of Tune | Pablopavo & Ludziki | Parias | Popkultura | Rubber Dots | The Kooks | Vallium | You Me at Six
Miejsce: Kraków, Lotnisko Czyżyny
Data: 19-20.08.2011
Wstęp od: 16:00 Początek: 17:30
Bilety: Karnet 2 dni - 200 złotych Karnet 2 dni z polem - 225 złotych Bilet jednodniowy - 125 złotych
Organizator: Alter Art
 

OPIS

Club Collab

Jak większość z tu obecnych, mają misję. Realizują ją poprzez taneczne gatunki ostatnich lat i najnowsze osiągnięcia sceny elektronicznej. Nietrudno w ich muzyce usłyszeć dźwięki Talking Heads obok francuskiego house'u, albo współczesne disco razem z połamanymi, soulowymi beatami.

Dio

Dionizy "Dio" Konieczny na scenie klubowej obecny jest już 11 lat. W ciągu swojej dotychczasowej kariery grał już we wszystkich liczących się klubach w Polsce, był rezydentem mekki warszawskich klubowiczów – Nobo. Jego setów można równie często posłuchać w Polsce, co na Ibizie - imprezowej stolicy świata, we Włoszech czy w Niemczech. Oprócz tego, promuje klubowe dźwięki na falach radiowych, a wydana przez niego płyta "Ibiza Project vol. 1" była wielkim sukcesem sprzedażowym.

Editors

Zespół, który debiutował w tym samym czasie co Bloc Party i Maximo Park stał się synonimem brytyjskiej szkoły rocka XXI wieku. Ich pełne pasji koncerty, oraz zróżnicowany, choć połączony rozpoznawalnym brzmieniem materiał studyjny, uczyniły z nich godnych następców zimno-falowego rocka sprzed trzech dekad. Od początku kariery nazywani angielską odpowiedzią na Interpol, zagrają w tym roku na tej samej scenie, co nowojorczycy. Grupa założona dekadę temu w angielskim Birmingham nie czekała długo na swoją szansę, choć nie od początku znana była pod szyldem Editors. Wcześniejsze nazwy to Pilot i The Pride. I to właśnie jako "Duma" wykorzystywali szansę, jaką dawały im internet, a także radiowe programy dla młodych zespołów. To w tym czasie powstał utwór Bullets, rozesłany do wytwórni płytowych. Kitchenware Records odpowiedziało pozytywnie i grupa, już jako Editors podpisała kontrakt płytowy. Jego pierwszym dużym efektem był album "The Back Room" okrzyknięty jednym z najważniejszych debiutów 2005 roku. Chwalono świadome nawiązania do Joy Division, które jednocześnie nie były ślepym naśladownictwem kultowego zespołu. Fanom i dziennikarzom podobała się sekcja rytmiczna i charakterystyczny baryton Toma Smitha oraz przebojowość singli z "Munich" i "Blood" na czele. Płyta nominowana była do Mercury Music Prize. Kolejne dwa lata Editors spędzili w trasie, nagrywając jednocześnie materiał na "An End Has A Start". W Wielkiej Brytanii album już w dniu premiery pokrył się platyną, jednocześnie przynosząc zespołowi pierwszy numer jeden na liście najchętniej kupowanych płyt. Producentem albumu został Jacknife Lee, znany ze współpracy z U2, R.E.M. czy Bloc Party. To on w dużej mierze odpowiadał za nadanie brzmieniu Editors przestrzeni oraz uczynienie z ich piosenek festiwalowych hymnów. Sukces komercyjny oraz dziesiątki tysięcy ludzi w największych halach koncertowych Europy to z jednej strony ukoronowanie ciężkiej pracy zespołu, ale także powód, dla którego Editors postanowili zmienić styl pracy nad kolejnym wydawnictwem. Wydana jesienią 2009 roku płyta "In This Light And On This Evening" była w dużej mierze nagrana na syntezatorach, które jednak nie wyparły gitar oraz charakterystycznego brzmienia grupy. Pierwsze single - "Papillon" i "You Don't Know Love" wprawiły fanów w konsternację, ale tylko chwilową. Album zgodnie uznawany jest za najdoroślejszą propozycję zespołu, który nie bał się poświęcić radiowej popularności na rzecz mniej tradycyjnej struktury piosenek czy nawet ewidentnego flirtu z industrialem, jak w rozpoczynającym płytę nagraniu tytułowym.

Envee

Prawdziwa instytucja na polskiej scenie elektronicznej od czasu projektu Niewinni Czarodzieje. Współpracował m.in. z Natu i Fiszem. W jego secie traficie zarówno na nowojorski hip- hop, jak i brazylijską sambę. Wkrótce weźmie udział w projekcie Reich 75, gdzie m.in. obok Aphex'a Twina i Adriana Utleya z Portishead zmierzy się z twórczością legendarnego kompozytora.

Everything Everything

W 2010 roku próżno było szukać na brytyjskiej scenie lepszych indie-popowych singli niż te, które znalazły się na debiutanckim albumie zespołu Everything Everything. Ich muzyka jest inteligentna i elegancka jednocześnie, częste zmiany tempa w jednym utworze napędzane są dynamicznym brzmieniem basu i perkusji, a gitary nie przeszkadzają syntezatorom. Everything Everything odrobili lekcje z Talking Heads, ale w ich utworach słychać też młodszych kolegów z Metronomy czy The Futureheads, zwłaszcza wtedy, kiedy śpiewają na kilka głosów. O tych czterech chłopakach z Manchesteru zrobiło się głośno pod koniec 2009 roku, kiedy nazwa Everything Everything pojawiła się w pierwszej dziesiątce BBC Sound Of 2010 – swoistego barometru popularności młodych zespołów w nadchodzących miesiącach. Po szeroko komentowanych singlach "Schoolin" i "MY KZ, UR BF", pod koniec sierpnia ubiegłego roku ukazała się pierwsza płyta w ich dyskografii - "Man Alive". Album zaledwie kilka tygodni temu został nominowany do jednej z najważniejszych nagród brytyjskiego przemysłu muzycznego - Mercury Music Prize. Czy Everything Everything pokonają PJ Harvey, Adele, Katy B lub Jamesa Blake'a, dowiemy się już po ich koncercie na Coke Live Music Festival.

Fonovel

Po doskonale przyjętym występie na Heineken Open'er, Fonovel ponownie zelektryzuje festiwalową publiczność dynamicznymi kompozycjami, odnoszącymi się do analogowego brzmienia lat 70 - tych i 80-tych. Muzyka zespołu łączy w sobie elementy elektro i punkrocka. Energetyzująca rytmika, melodyjne rify i rozwibrowane syntezatory - to koncertowe brzmienie Fonovel. Zespół tworzą: były perkusista L.Stadt - Radek Bolewski (vocal, bębny), Paweł Cieślak (minimoog) i Dominik Figiel (gitara). Ich płyta "Good Vibe" ukazała się w marcu tego roku.

Gooral

Gooral to producent łączący w swojej muzyce electro, dubstep i drum and bass z góralszczyzną. W połowie lat 90 zakochał się w szeroko rozumianej w tamtych czasach muzyce techno. Szybko zaczął eksperymentować, najpierw z Rafałem Pisowiczem tworząc projekt ETHNO ELECTRO, później zakładając z Maćkiem Szymonowiczem projekt PSIO CREW. Debiutancka płyta Goorala o nazwie "Ethno Electro" ukazała się w maju i ukazała na nowo przestrzeń muzyczną, w której artysta porusza się aktywnie od 2001 roku. W nowym projekcie można usłyszeć m.in. górali, muzyków klasycznych i jazzmanów.

Interpol

Potęga na amerykańskiej scenie rockowej. Zespół, który liczbę sprzedanych płyt może liczyć w milionach, jednocześnie pozwalając sobie na powrót do niezależnej wytwórni. Na taki status pracowali od końca lat 90-tych, najpierw grywając w małych nowojorskich klubach, potem zaskakując publiczność jedną z najlepszych rockowych płyt dekady – "Turn On The Bright Lights". Ich debiut, choć ukazał się w czasie największych sukcesów The Strokes czy The White Stripes, pozwolił im skutecznie wyróżnić się na tle rockowej rewolucji z początków tego wieku, także dzięki wokalowi Paula Banksa i sekcji rytmicznej, której nie powstydziłyby zespoły pokroju Echo & The Bunnyman i Joy Division. Zresztą porównanie do tych ostatnich przylgnęło do Interpol na całe lata, i nie zmieniły tego kolejne płyty kapeli – "Antics" i "Our Love To Admire". Zmieniały się za to pozycje na listach sprzedaży (z każdą płytą co raz wyżej) oraz miejsce koncertów (kluby zastąpiły hale i wielkie festiwalowe sceny). "Interpol" - ostatni album grupy został nagrany w czteroosobowym składzie, ale tuż po sesjach nagraniowych zespół opuścił długoletni basista Carlos D. Kapela nie zdecydowała się na oficjalne zastępstwo i kontynuuje karierę jako trio, pojawiając się w Polsce jako jeden z headlinerów Coke Live Festival 2011!

Kanye West

Kanye West zaczynał jako producent nagrań Jermainego Dupri i Foxy Brown, ale dopiero wciągnięcie do stajni Roc-A-Fella Records stało się dla niego prawdziwym startem do kariery. W 2001 roku, szef wytwórni - Jay-Z - powierzył West'owi produkcję czterech utworów na swoim, jak się później okazało, klasycznym i genialnym albumie - "The Blueprint". Na wydanej rok później kontynuacji, West odpowiadał za trzy utwory, w tym za największy przebój - "03 Bonnie & Clyde". "The College Dropout"- solowe dzieło West'a ukazało się w roku 2004 i z miejsca stało się najbardziej oczekiwaną hip-hopową płytą roku. Jay-Z, który wtedy przechodził na emeryturę, niejako namaścił West'a na swojego następcę, ale nawet bez tego młody raper z Chicago zyskał popularność, prezentując się na okładce w kostiumie pluszowego misia, walcząc ze stereotypem obwieszonego złotem hip-hopowca. Single takie, jak "Jesus Walks" czy "All Falls Down" dopełniły całości. Album dotarł do drugiego miejsca listy Billboardu. Było to jedyne drugie miejsce Westa na tym prestiżowym podium. Każda kolejna płyta to już sam szczyt. Po wydaniu debiutu Kanye nie zwolnił tempa, szybko zaproponował kontynuację, z przebojowymi "Gold Digger" i "Touch The Sky" na czele.

Album "Late Registration" brzmieniowo był naturalną konsekwencją pierwszej płyty, ale wydany już w 2007 roku "Graduation" to już popis producenckich możliwości i także wyraz nowych muzycznych fascynacji Westa. Na albumie zaczęły pojawiać się syntezatorowe motywy, a na fragmencie przeboju francuskiego duetu Daft Punk "Harder, Better, Faster, Stronger" zbudowano najważniejszą kompozycję albumu - "Stronger".

Filtr z syntetycznym brzmieniem był tylko przystawką przed albumem "808's & Heartbreak". Album został w całości nagrany przy użyciu automatu perkusyjnego Roland TR 808 oraz auto-tune'a. Tym samym West po raz kolejny nadał muzyce nowy kierunek. Piąte studyjne wydawnictwo rapera - "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" zostało poprzedzone serią darmowych utworów udostępnianych w cyklu "G.O.O.D Friday". Pisownia słowa "G.O.O.D" nawiązywała do nazwy wytwórni, którą muzyk powołał do życia w 2004 roku. Już kilka nagrań w formacie MP3 zwiastowało niezwykłe wydawnictwo - poziom produkcji, użyte sample, kaliber gości, dojrzały flow West'a. Chwilę przed premierą płyty Kanye West zaprezentował światu wyreżyserowany przez siebie 30 minutowy film, który zbierał fragmenty utworów z płyty i był jednocześnie wydłużoną wersją teledysku do utworu "Runaway". 22 listopada 2010 stało się jasne, że mamy do czynienia z najlepszym albumem roku i jednym z najważniejszych wydawnictw w historii muzyki pop. Płyta jako pierwszy od kilku lat album współczesnego artysty dostała 10/10 w recenzji prestiżowego i niezwykle krytycznego portalu pitchfork.com. "Jedynki" w podsumowaniach roku były właściwie tylko formalnością. Do całego graficznego i wizualnego konceptu opracowanego na potrzeby "My Beautiful Dark Twisted Fantasy" West wymyślił także wyjątkowe koncerty. Jeden z pierwszych zagrał na amerykańskim festiwalu Coachella, wprawiając w osłupienie wielotysięczny tłum.

Kid Cudi

Mało który artysta hip-hopowy mógł w ostatnich latach pochwalić się takim wynikiem sprzedaży jak Kid Cudi. Jego debiutancki singiel "Day 'n' Nite" w samych Stanach Zjednoczonych rozszedł się w ponad dwóch milionach egzemplarzy a kilka miesięcy później podobny sukces odniosło to samo nagranie zremixowane przez włoski duet Crookers. Współpraca z artystami reprezentującymi elektroniczne i alternatywne nurty w muzyce, stała się znakiem rozpoznawczym Kid Cudi'ego i zdecydowała o jego wyjątkowym miejscu na amerykańskiej scenie hip-hop.

Scott Ramon Mescudi - bo tak naprawdę nazywa się Kid Cudi - zadebiutował na rynku muzycznym mixtapem "A Kid Named Cudi". Wydawnictwo zwróciło uwagę Kanye Westa, który z miejsca zaproponował, wówczas 24-letniemu artyście podpisanie kontraktu ze swoją wytwórnią G.O.O.D Music. Od tego momentu drogi Cudi'ego i Westa będą stale się przecinać, a raperzy staną się dla siebie jak bracia. Cudi pojawił się na dwóch ostatnich płytach swojego mentora - "808's & Heartbreak" oraz "My Beautiful Dark Twisted Fantasy", gdzie można go usłyszeć w singlowym "All Of The Lights". Z kolei Kanye nie odpuścił sobie zarapowania na studyjnych albumach swojego podopiecznego, m.in. dogrywając zwrotkę do przebojowego "Make Her Say". Utwór znalazł się na debiutanckiej płycie Kid Cudi'ego - "Man On The Moon: The End Of Day". Kontrakt z G.O.O.D Music, wsparcie Kanye Westa i sukces singli spowodowały, że wydawnictwo stało się jednym z najbardziej oczekiwanych hip-hopowych debiutów ostatnich lat. Raper pozwolił sobie na bardzo otwarte podejście do produkcji, zapraszając do współpracy duet MGMT i nowojorczyków z Ratatat. Tym samym hip-hop Kid Cudi'ego stał się alternatywny nie tylko z nazwy. Artysta dokonał podobnego zabiegu na ubiegłorocznym wydawnictwie "Man On The Moon: The Legend Of Mr. Rager". Tym razem wśród gości mogliśmy usłyszeć gitarzystkę i wokalistkę sceny folk-rock St. Vincent, choć nie tylko jej należy zawdzięczać bardziej rockową naturę płyty, co chwalili zagraniczni krytycy.

Po dwóch albumach wydanych w zaledwie rocznym odstępie, Kid Cudi nie zwalnia tempa. Właśnie przygotowuje trzecią solówkę - "Wizzard" - powinna ukazać się latem tego roku, a w przerwach między nagraniami pojawia się na planie serialu "How To Make It In America".

The Kooks

"Sofa Song", “Naive", “Always Where I Need To Be" to utwory, które zapewniły grupie The Kooks całkiem fajną emeryturę, a nam pozwoliły posłuchać w radiu dobrych gitarowych piosenek. Bo dla The Kooks najważniejsza jest melodia zamknięta w trzyminutowym kawałku. Chwytliwe refreny nigdy nie ocierają się o kicz, a muzyka przywodzi na myśl brytyjską szkołę pisania piosenek, którą znamy z płyt The Kinks i wczesnych The Beatles.

Pierwsza płyta The Kooks "Inside In/Inside Out" choć wypakowana przebojami, musiała uznać wyższość debiutu Arctic Monkeys, który ukazał się w tym samym czasie. Wydany dwa lata później "Konk" nie miał już konkurencji i po pierwszym tygodniu sprzedaży wylądował na szczycie UK Top 40.

Nie ma wątpliwości, że muzyka The Kooks, czyli połączenie indie-popu z folkiem i akustycznym graniem przetarło drogę dla świecących triumfy Mumford & Sons czy Stornoway. Sprawdzianem popularności The Kooks będzie premiera ich trzeciego albumu, zapowiadana na lato tego roku. Wygląda więc na to, że zespół zagra na Coke Live Festival 2011 zupełnie nowe utwory.

Łona Webber & The Pimps

Do listy wykonawców dołączają również Łona Webber & The Pimps. Łona i Webber to duet w polskim hip-hopie jedyny w swoim rodzaju. Choć późną wiosną pojawiły się informacje, że po kilku latach współpracy i kilkunastu wspólnych utworach postanowili zamienić się miejscami, utwór "Nie Pytaj Nas" udowadnia, ze Łona nadal rymuje, a Webber produkuje. Obaj jak zwykle znakomicie. "Cztery i pół" - nowa płyta duetu ukaże się 30 września, i będzie następczynią doskonale przyjętego albumu "Absurd i Nonsens", który ukazał się... cztery i pół roku temu. Łona Webber & The Pimps wystąpią w sobotę o 22:00.

Maximilian Skiba

Polski producent, który zadebiutował w szeregach Boxer Records. Jego pierwsza EP-ka "Rendez Vous over Mars" weszła na listę przebojów CBS. Jego płyty goszczą w torbach najlepszych DJów, jak Daniel Wang, Royksopp, the Glimmers, Alex Barck (Jazzanova) czy Dimitry From Paris. We wrześniu wydaje nowy minialbum dla Skylax Records, pod nieprzesadzonym tytułem "The Genius of Max Skiba".

Olivia Anna Livki

Ta dziewczyna nazywa się Olivia Anna Livki – właśnie tak tłumaczy się tytuł jej debiutanckiej płyty. Jej muzyka to efekt zasłuchania w architektów dźwięku w rodzaju Briana Eno czy Kate Bush, nowofalowe brzmienie basu godne Jaha Wobble, afrykańskie tam – tamy, orkiestry i chóry, razem budujące niezwykłą ścianę dźwięku. Mieszkająca w Niemczech Polka śpiewa, gra na basie, pisze, aranżuje i produkuje utwory. Sama tworzy filmy i teledyski, wymyśliła nawet własny gatunek muzyczny - Globalny Voice'n'Bass. Na scenie, w przerwach między piosenkami wykonuje dzikie tańce w pióropuszu i odblaskowych kostiumach.

Out of Tune

Muzyka Out of Tune to połączenie elektroniki, alternatywnego rocka i brzmień progresywnych. Grupa istnieje od 2005 roku. Przez pięć lat zespół zagrał około 150 koncertów w całej Polsce. Out of Tune występowali też jako support na polskich koncertach Junior Boys, Robots In Disguise czy The Futureheads. W listopadzie zeszłego roku ukazała się nowa płyta zespołu, której producentem został Krystian Wołowski z grupy D4D. Album "Lights so Bright" przedstawia zupełnie nową, zaskakującą odsłonę Out of Tune.

Parias

Parias to projekt hip-hopowy, stworzony z inicjatywy trzech warszawskich muzyków – znanych z Molesty Ewenement Włodiego i Pelsona oraz Eldo. Debiutancki album projektu, zatytułowany po prostu "Parias" ukazał się w marcu tego roku i był jedną z najbardziej oczekiwanych premier tego roku na polskiej scenie muzycznej.

Pablopavo i Ludziki

Pablopavo dał się nam poznać jako jeden z nawijaczy w zespole Vavamuffin i kolektywie Zjednoczenie Sound System. W 2009 r. wydał pierwszą solową płytę pod szyldem Pablopavo i Ludziki. Nowy album formacji, "10 Piosenek", ukazał się w marcu tego roku. Pablopavo opisuje polskie realia w sposób niezwykle poetycki, wyraźnie nawiązując do poezji Edwarda Stachury czy prozy Tyrmanda. Był nominowany do Paszportu Polityki za rok 2010.

Popkultura

W coraz gęstszym natłoku młodych indie zespołów, trudno odnaleźć świeżość i oryginalność. Popkultura, choć nie proponuje rewolucji, tworzy muzykę z charakterem i duszą. Nawiązując do lat osiemdziesiątych, wybierając z nich to, co najlepsze, przenosi magiczny świat kiepsko brzmiących syntezatorów w XXI wiek.

Rubber Dots

Rubber Dots to duet, który ma pomysł na nowoczesny i inteligentny electro – pop, nie uznając podziału na alternatywę i mainstream. Ania Iwanek i Stefan Głowacki – bo to oni kryją się za tym szyldem - nie boją się chwytliwych melodii i tanecznych rytmów, a ich muzyka trochę na przekór obecnym trendom czerpie inspiracje ze współczesnego electro i house. Obecnie zespół pracuje w studio nad swoją debiutancką płytą.

White Lies

Chyba nie ma drugiego angielskiego zespołu, który w ciągu trzech lat tak skutecznie i absolutnie zasłużenie opanował polski rynek. Od czasu ich pierwszej wizyty podczas Open'er Festival 2009 zawsze gromadzą liczną publiczność dając znakomite koncerty.

"Death", "To Lose My Life" czy "Bigger Then Us" nawet na najlepszym audiofilskim sprzęcie nie zabrzmią tak świetnie, jak podczas występu live. Jeśli dodamy do tego wizerunek White Lies i częste porównania do Joy Division czy Interpol, dostajemy zespół, który w Polsce musiał znaleźć tysiące wyznawców. Nic więc dziwnego, że muzycy wręcz domagają się kolejnych koncertów w Polsce, a ich debiutancka płyta otarła się u nas prawie o złoto.

Koncert White Lies na Coke Live Festival 2011 będzie pierwszym festiwalowym występem od momentu wydania drugiego albumu - "Ritual".

Vallium

Drogą elektronicznego głosowania internauci wybrali zwycięzcę tegorocznej edycji konkursu dla młodych muzyków Coke Live Fresh Noise. Został nim krakowski zespół rockowy Vallium. Nagrodą główną dla laureatów jest występ na Coke Live Music Festival, który odbędzie się 19 i 20 sierpnia w Krakowie. Tak zwycięstwo skomentował Michał Marczak, basista Vallium: "Pierwsze słowa, które cisną się na usta, to przede wszystkim wielkie podziękowania dla wszystkich naszych fanów, którzy zagłosowali i dla ludzi, którzy nas wspierali. Kiedy dowiedziałem się o wygraniu Coke Live Fresh Noise byłem niesamowicie szczęśliwy. To są niezwykle silne emocje. Stoi teraz przed nami ogromna szansa. Występ na Coke Live Music Festival to możliwość zaprezentowania się przed naprawdę dużą publicznością, na co czekaliśmy od dawna". Podczas festiwalu Vallium wystąpi obok takich gwiazd jak Interpol, The Kooks, White Lies, You Me AT 6 czy Kid Cudi. Ponadto zespół otrzyma pieniądze na zakup sprzętu muzycznego oraz profesjonalną sesję nagraniową. Zwycięski zespół Vallium powstał w 2005 roku w Krakowie. Jego skład tworzą: Artur Starżyk (wokal), Marcin Wolski (perkusja), Michał Marczak (bas) i Jakub Jaworski (gitara). Rockowe brzmienie grupy inspirowane jest głównie grunge'm i nu-metalem, choć znaczny wpływ miała na zespół również muzyka lat 70-tych. Ostatnio muzycy zafascynowali się także muzyką etno, co zaowocowało włączeniem do swych kompozycji tak nietypowych instrumentów jak wietnamska drumla Dan Moi czy indyjska tampura. Sami o sobie mówią, że "Vallium to przede wszystkim pełne energii koncerty", których dotychczas zagrali ponad 100.

You Me At Six

Melodyjny pop-punk nie jest domeną jedynie amerykańskich zespołów. Od kilku lat na tym polu doskonale radzą sobie Brytyjczycy, także Ci z zespołu You Me At Six. Kapelę w roku 2004 założyło dwóch kumpli - Max Heyler & John Franceschi. Do składu szybko dołączyli Matt Barnes i Chris Miller. Kierunek muzyczny wyznaczyły im szkolne fascynacje muzyczne. Wszyscy wymienieni muzycy przyznają, że pierwsze kupione przez nich płyty to "Hybrid Theory" Linkin Park, albo "Americana" The Offspring. Obecność na rynku muzycznym You Me At Six zaznaczyli EP'ką "We Know What It Means To Be Alone". Materiał był zdecydowanie cięższy w brzmieniu od wydanego w 2008 albumu "Take Off Your Colours" na którym wypracowali swój styl, dodając więcej melodyjności. Niecałe dwa lata później You Me At Six atakują kolejnym krążkiem - "Hold Me Down". Dzięki niemu wdzierają się do pierwszej piątki najchętniej kupowanych płyt w Wielkiej Brytanii.

Wiele o jakości ich grania mówi lista zespołów, które supportowali w przeszłości: Paramore, Angels & Airways, New Found Glory czy wreszcie Fall Out Boy. Wzieli także udział w cenionej przez środowisko emo trasie Vans Warped Tour, dzięki której zaistnieli na rynku amerykańskim. Trzykrotnie nominowani byli do nagród rockowo-metalowego magazynu Kerrang! w kategorii "Najlepszy Brytyjski Zespół", za każdym razem przegrywając z Bullet For My Valentine. Do Polski You Me At Six przyjeżdżają po raz pierwszy, a ich występ na Coke Live Festival 2011 będzie okazją do zapoznania się z nowym materiałem grupy. Podobno wśród gości zaproszonych do studia są Adele i Hayley Williams z Paramore.

Materiały organizatora/Serwis Barock nie ponosi odpowiedzialności za treści nadesłane.