menu
Goodfest 2012 Koncert 2012

Goodfest 2012



Wykonawcy: Blossom | Envee | Igor Boxx | L.U.C | Marika | Pablopavo | Pianohooligan | R.U.T.A.
Miejsce: Dębica, Stadion Miejski
Data: 01.09.2012
Początek: 16:00
Bilety: wstęp wolny
WWW: goodfest.pl
 

OPIS

Marika
 
"Według mnie muzyka reggae mówi o tym, co jest w człowieku dobre. O tym, że w każdym momencie można zmienić swoje życie, o tym, że mamy mnóstwo możliwości. Pokazuje, że trzeba dobrze żyć, żeby mieć frajdę z tego, co dzieje się tu i teraz. Dla mnie reggae to muzyka, która buduje wiarę w człowieka" [Marika dla www.fabrykazespolow.pl] Marika już wielokrotnie udowodniła, że jest potrzebna polskiej scenie, bombardując słuchaczy pozytywnym przekazem jak napalmem. Marika, Spokomariola, Królowa Denshola – czyli Marta Kosakowska ma wiele imion, podobnie jak wiele oblicz ma muzyka reggae. Jednak swój styl zna i kreuje bardzo spójnie i konsekwentnie. 

Envee

"Envee śmiało można nazwać szarą eminencją nie tylko muzyki elektronicznej i nie tylko polskiej. Artysta współpracował między innymi z Tomaszem Stańko, Smolikiem i Tworzywem Sztucznym. Natomiast produkcje współtworzonego przez niego kolektywu didżejskiego Niewinni Czarodzieje trafiły do katalogu prestiżowej brytyjskiej wytwórni Fluid Ounce." (polskieradio.pl) Producent, dj, muzyk. W Polsce znany przede wszystkim z kolektywu dj’skiego Niewinni Czarodzieje, którego jest współzałożycielem. 

 Igor Boxx

 Igor Boxx – czyli Igor Pudło. Znany z wrocławskiego Skalpela i podziwiany za kontrakt z prestiżową wytwórnią Ninja Tune. Za płyty "Skalpel" i "Konfusion", wydane w londyńskiej wytwórni, duet Skalpel zdobył wiele nagród i wyróżnień, m. in. Paszport Polityki. Album "Breslau" (również w barwach Ninja Tune) - to nowy rozdział w karierze Igora Pudło. Motywem przewodnim płyty jest historia rodzinnego Wrocławia, a konkretnie oblężenia miasta przez Armię Czerwoną w 1945 roku. Inspiracja historią to obecnie silny trend wśród polskich muzyków. Korzystali z niej Lao Che, L.U.C, a nawet Hemp Gru. 

Pianohooligan

Piotr Orzechowski – czyli Pianohooligan to kompozytor i pianista jazzowy. Gra na fortepianie od 5 roku życia. Jego działalność artystyczną najlepiej prezentują zdobyte nagrody i wyróżnienia, z których najważniejsza to: I nagroda na Montreux Jazz Piano Competition 2011 w ramach Montreux Jazz Festival w Szwajcarii. Pianohooligan jest trzykrotnym Stypendystą Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz zdobywcą Stypendium Twórczego Miasta Krakowa. 

   L.U.C

"Gatunki to tylko składniki, z których pragnę stworzyć własną potrawę. Muzyka nie dzieli się bowiem według mnie na gatunki, lecz na tą, która jest zgodna z rytmem naszego serca i tą, która się z nim rozmija." - L.U.C Muzyka i tekst, film i grafika – to główne pola działalności artysty. Jak sam mówi: "nurty to tylko nitki, z których wyszywam sweterki". Trudno o bardziej trafne określenie międzygatunkowej działalności L.U.C-a. Pierwszy sweterek pomógł mu utkać Leszek Możdżer – na jego wzór i podobieństwo L.U.C wspiera obecnie młodych artystów, promując ich twórczość w myśl idei "podaj dalej". 

Pablopavo

"No, wreszcie, wreszcie ktoś, kto rymuje inteligentnie i wrażliwie, głos ma jak należy, muzykę smaczną, naprawdę za dużo było już tych cwaniakowatych, niezbyt mądrych matołów, przyszedł Pablopavo i świat odtąd będzie trochę inny" – opisał album "Telehon" Marcin Świetlicki. Od tego czasu świat przeżył jeszcze kilka zwrotów o 180 stopni mierzonych sukcesami artysty. 

R.U.T.A.

"R.U.T.A. – Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii / Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska. Radykalny klan muzyczny. Heretycka koalicja banitów, renegatów, kulturowych infamisów. Krzyk buntu z czeluści świata feudalnego, który przeminął, zmienił oblicze, ale się nie skończył. Sprzeciw wobec kasty panów i społeczeństwa niewolników" – takie rozwinięcie skrótu R.U.T.A. czytamy na stronie projektu muzycznego. 

Blossom

Blossom (Łukasz Czajewski) w grudniu 2011 wydał debiutancką płytę "Blue Balloons" nakładem Export Label. Album utrzymany w stylistyce instrumentalnego downtempo i nujazz zebrał bardzo pozytywne recenzje. "(Płyta) oparta jest na kolejnych powtarzających się frazach, najczęściej gitarowych, na lekko złamanych pętlach rytmicznych. Dość minimalistyczna, co jest zaletą, bo dzięki temu utrzymane w niskich tempach utwory Blossoma unikają przesłodzenia (nawet pościelowe wstawki saksofonu w stylu tych w "Three Isles" słodzą umiarkowanie). A zarazem dość szkieletowa, bardziej kreująca nastrój, wypełniająca przestrzeń niż w pełni angażująca uwagę słuchacza." - Bartek Chaciński (Polityka).

Materiały organizatora/Serwis Barock nie ponosi odpowiedzialności za treści nadesłane.

GALERIA