menu
Heineken Open‘er Festival 2013 Koncert 2013

Heineken Open‘er Festival 2013



Wykonawcy: Alt-J | Animal Collective | Arctic Monkeys | Blur | Crystal Castles | Crystal Fighters | Devendra Banhart | Disclosure | Domowe Melodie | Drekoty | Editors | Everything Everything | Fismoll | Fox | Hey | hipiersoniK | Jonny Greenwood | Junip | Kaliber 44 | Kendrick Lamar | Kings Of Leon | Kixnare | Łąki Łan | Magnificent Muttley | Maria Peszek | Matisyahu | Miguel | Mikromusic | Modest Mouse | Nas | Nick Cave & The Bad Seeds | Novika | Öszibarack | Peter J. Birch | Queens Of The Stone Age | Ras Luta | Rebeka | Rykarda Parasol | Skubas | Skunk Anansie | Steve Reich | Stroon | Tame Impala | The & | Transmisja | UL/KR | Vavamuffin | Vienio
Miejsce: Gdynia, Lotnisko Gdynia-Kosakowo
Data: 03-06.07.2013
Bilety: karnet 4 dniowy (3.07.2013 - 6.07.2013) - 470 zł, karnet 4 dniowy + pole namiotowe 6 dni (2.07.2013 - 7.07.2013) - 550 zł, bilet jednodniowy - 189 zł, sprzedaż: Altersklep oraz w punktach sprzedaży sieci Ticketpro
Organizator: Alter Art
WWW: www.opener.pl
 

OPIS

Animal Collective

Animal Collective z dziewięcioma płytami na koncie i opinią eksperymentatorów wyznaczają trendy w co najmniej kilku gatunkach muzycznych. Od lat zajmują najwyższą pozycję na festiwalowych plakatach, a ich koncerty są nieprzewidywalnymi spotkaniami z re-konstruowaniem muzyki, kosmicznymi częstotliwościami i popowymi strukturami utworów.

Animal Collective powstali w Baltimore pod koniec lat 90. jako zespół nastolatków o dość specyficznych, jak na ten wiek, zainteresowaniach muzycznych. W zestawie ich fascynacji znajdowała się zarówno grupa Pavement, jak i twórczość Krzysztofa Pendereckiego czy krautrockowych tuzów w rodzaju Can. Był czas, kiedy Animal Collective wydawali płytę co rok i co rok brzmieli zupełnie inaczej, tak jak w połowie ubiegłej dekady, kiedy już jako reprezentanci nowojorskiej sceny ze swoimi freak-folkowymi utworami stali w jednym rzędzie z Devendrą Banhartem czy projektem Antony & The Johnsons. Po podpisaniu kontraktu z Domino, w 2007 roku ukazała się płyta "Strawberry Jam". Po niej Animal Collective stali się zespołem modnym ale i niepowtarzalnym, mogącym sobie pozwolić na wszystko.

Dla muzyków to idealna sytuacja, którą wykorzystali dwa lata później, wydając ocierający się o geniusz "Merriweather Post Pavilion". Po sukcesie ósmego albumu, grupa ograniczyła działalność. Powrócili z koncertami w 2011 roku i zapowiedzieli nowy album. "Centipede Hz" ukazał się we wrześniu 2012 i wydaje się być najbardziej zwartą płytą Animal Collective.

Arctic Monkeys

Arctic Monkeys to grupa, która w zaledwie dwa lata od debiutu stała się headlinerem największych światowych festiwali, a jej członkowie - mimo młodego wieku - mają gigantyczny szacunek wśród rockowego środowiska.

Po szaleństwie wywołanym singlem "I Bet You Look Good on the Dancefloor" przyszła znakomita debiutancka płyta (od lat niepokonana w kategorii: najszybciej sprzedający się debiut w Wielkiej Brytanii) i dziesiątki wyprzedanych koncertów. Zespół, by mieć z głowy wykonywanie swojego najpopularniejszego utworu, grał go zazwyczaj na początku setu i przechodził do kolejnych nagrań.

Nigdy nie wykonali fałszywego ruchu, pozostali w swojej macierzystej wytwórni - niezależnej Domino, nie kazali czekać latami na drugi album, a kiedy już go wydali, w niczym nie ustępował debiutowi. "Favourite Worst Nightmare" to płyta osadzona w tradycji brytyjskiej muzyki rockowej. Z kolei "Humbug" (2009) to już pomost między Wyspami a Ameryką, którą ewidentnie muzyków zafascynowała. Wokalista Alex Turner zamieszkał w Nowym Jorku, gdzie powstała część materiału na album. Druga sesja odbyła się w kalifornijskim studiu Josha Homme'a z Queens Of The Stone Age, który stał się przyjacielem zespołu i współproducentem albumu.

Od pierwszego singla z tej płyty, "Crying Lightning", nie było wątpliwości, że kwartet z Sheffield wydoroślał, nabrał technicznej wprawy i nie ma ochoty siedzieć spokojnie. Mocny album, przełamany w samym środku piękną balladą "Cornerstone", trochę w stylu lat 60. Te powróciły zarówno w muzyce jak i wizerunku zespołu w 2011, kiedy ukazał się kolejny z "amerykańskich" albumów Arctic Monkeys, "Suck It And See".

Promując to wydawnictwo, muzycy skupili się przede wszystkim na koncertach w Stanach Zjednoczonych. W kończącym się roku Arctic Monkeys byli gwiazdą festiwalu Coachella zaraz obok The Black Keys, z którymi ruszyli w długą trasę po USA. Zrezygnowali z festiwalowego lata w Europie, a ich jedyny występ na Starym Kontynencie miał miejsce w Londynie podczas otwarcia Igrzysk Olimpijskich. Wykonali "I Bet You Look Good on the Dancefloor" oraz "Come Together" The Beatles.

Blur

Latem 2013 roku będą najbardziej oczekiwanym zespołem na światowych festiwalach, ale jak na razie tylko dwie europejskie imprezy potwierdziły ich udział. Dziś do tej wąskiej grupy dołączą festiwal Open’er, który z dumą ogłasza pierwszy polski koncert jednego z największych brytyjskich zespołów wszech czasów – Blur! Ich występy live, choć w ostatnich latach niezwykle rzadkie, zawsze zbierają najlepsze recenzje, zarówno wśród fanów muzyki jak i dziennikarzy, a ugruntowana pozycja w ścisłej czołówce światowych gwiazd alternatywnego rocka pozwala im budzić ciągłe zainteresowanie mimo braku nowego albumu.

W składzie Damon Albarn, Graham Coxon, Alex James i Dave Rowntree działali nieprzerwanie przez niemal 15 lat, wydając w sumie siedem studyjnych albumów, z czego aż pięć dotarło na szczyt brytyjskiej listy sprzedaży. W połowie 2002 roku formację opuścił gitarzysta i drugi wokalista Graham Coxon. To symboliczne rozstanie zaważyło na brzmieniu jak na razie ostatniej studyjnej płyty formacji – "Think Tank" z 2003 roku. Nim jednak publiczność usłyszała, jak może brzmieć Blur bez Coxona, przez lata obcowała z grupą, której muzycy wzajemnie się inspirowali i zaskakiwali każdym kolejnym albumem. Zaczęli od zestawu 12 piosenek zgromadzonych pod wspólnym tytułem "Leisure". Pop-rockowe brzmienie z art-punkowym zacięciem zwiastowało nowe otwarcie na zdewastowanej po rozpadzie The Smiths brytyjskiej scenie, co niestety nie zostało podparte wydanym w 1993 roku albumem "Modern Life Is Rubbish". Choć do tej pory Blur wykonują na żywo otwierający płytę utwór "For Tomorrow", następca debiutu przyjęty został dość chłodno. Sukces miał przyjść dopiero wraz z kolejnymi płytami.

Wydany w 1994 "Parklife" jest już arcydziełem Britpopu. Promowany singlami "Boys & Girls", "To The End" oraz nagraniem tytułowym ujawnił siłę tekstów Albarna i kompozytorski geniusz całego kwartetu. Album zadebiutował na pierwszym miejscu UK TOP 40 i na dobre rozpoczął rywalizację z Oasis. Trwająca ponad rok przepychanka na pierwszych stronach gazet, zakończyła się w sierpniu 1995, kiedy singiel "Country House" autorstwa Blur wyprzedził w wyścigu o numer jeden "Roll With It" Oasis. Dziennikarze mieli wyraźnego zwycięzcę, a publiczność dwie doskonałe płyty zwaśnionych formacji. Tytuł czwartego albumu Blur - "The Great Escape" był symboliczny dla ich kolejnych działań. Wydany w 1997 roku "Blur" stał się totalną ucieczką z Albionu. Wręcz nachalnie nie-brytyjski, wydawałoby się pozbawiony przebojów, nagrywany częściowo na Islandii album, okazał się największym komercyjnym sukcesem Blur w Stanach Zjednoczonych. Grupa zawdzięcza to zaledwie dwuminutowemu nagraniu "Song 2", oderwanemu zarówno od klimatu płyty jak i dotychczasowych dokonań.

To właśnie "Song 2" jest utworem najbardziej kojarzonym z formacją Damona Albarna i obowiązkowym punktem każdego koncertu. Surowe "Blur" wyrosło z amerykańskiej alternatywy i w Ameryce zyskało największych zwolenników, jednak na kolejnym albumie, wyprodukowanym już przez Williama Orbita "13" grupa znowu obrała nowy kierunek. Elektronika nie wzięła góry nad całością brzmienia szóstej płyty Brytyjczyków, ale na pewno pozwoliła ją lepiej zdefiniować. I znowu jakby na przekór rynkowi singlem zostało nagranie mało reprezentatywne dla całości albumu. "Tender" to jedna z najpiękniejszych piosenek w dyskografii Blur, przypominająca gospel song. Generalnie "13" jest płytą zbudowaną na emocjach wynikających z konfliktów muzyków w związkach, ale i zespole. To, co udało się posklejać w czasie prac nad "13", rozpadło się latem 2002 roku. Graham Coxon opuścił zespół w trakcie sesji nagraniowych na siódmy album. Wspomniany już "Think Tank" zawiera wyłącznie jeden utwór powstały z jego udziałem. Mimo odejścia gitarzysty zespół kontynuował nagrania jako trio i ruszył w trasę promującą płytę. Po jej zakończeniu zawiesił działalność.

W oryginalnym składzie Blur powrócili triumfalnie latem 2009 roku. W londyńskim Hyde Parku zagrali dwa koncerty dla ponad 100 tysięcy osób, a ich występ na festiwalu Glastonbury został uznany za jeden z najbardziej znaczących w historii tego legendarnego festiwalu. Kilka miesięcy później wydali pierwszy od dekady singiel z udziałem Coxona – "Fool’s Day". Od tego momentu nie ustają spekulacje na temat nowego albumu grupy.

Blur A.D. 2012 wydaje się zespołem silniejszym niż kiedykolwiek. Pokonali wewnętrzne demony i pogodzili się z naturalną koleją rzeczy, jaką jest realizowanie nowych pasji i dróg artystycznego rozwoju. Rok zaczęli od odebrania honorowej nagrody BRIT oraz kilkunastominutowego koncertu podczas ceremonii wręczenia tych statuetek. Następnie potwierdzili występ na zamknięcie Igrzysk Olimpijskich. Bilety rozeszły się w kilka minut. W lipcu ukazały się dwa premierowe utwory – "Under The Westway" oraz "The Puritan". Oba powstały z myślą o "olimpijskim koncercie" i znalazły się w specjalnym boxie "Blur 21", zbierającym dotychczasową twórczość grupy na kilku płytach CD, DVD i winylach. Wszystkie działania (w tym kilka małych koncertów w zazwyczaj nie odwiedzanych przez wielkie gwiazdy miastach Anglii) przygotowywały publiczność do londyńskiego święta muzyki gitarowej, bo w końcu na scenie prócz Blur pojawili się także New Order oraz The Specials. Niedzielny wieczór 12 sierpnia okazał się gigantycznym sukcesem. Plany na przyszłość? W grudniu premiera DVD z londyńskim koncertem, a w przyszłym roku występy na festiwalu Open’er!

Crystal Castles

Nie można przejść obojętnie obok Crystal Castles – intrygują i prowokują swoją muzyką, zachowaniem i wyglądem. Ich muzyka odpowiada najnowszym trendom muzycznym – jest taneczna, melodyjna, ale zarazem ostra i bezkompromisowa. Duet tworzą Kanadyjczycy - Alice Glass i Ethan Kath. Początkowo zespół funkcjonował jako solowy projekt Ethana. Alice dołączyła w kwietniu 2005 roku, nagrywając próbne wokale do wcześniej przygotowanych podkładów. Zanim powstały właściwe kompozycje, do Crystal Castles zaczęły dobijać się wytwórnie. Wczesną wiosną 2008 roku premierę miał ich debiutancki album, który jest właściwie wzorcowym przykładem tego, jakie brzmienia były wówczas najmodniejsze. Elementy disco mieszały się tu z przesterowanymi liniami basowymi i dźwiękami rodem z gier komputerowych, a wszystko to okraszone zostało przetworzonym głosem Alice. Punkowy brud i klubowa energia wspólnie tworzyły nową jakość. Ale nie tylko muzyka Crystal Castles ma ogromną siłę rażenia - w głosowaniu czytelników magazynu New Musical Express to właśnie Alice Glass stanęła na czele listy najbardziej "cool" muzyków. Jej sceniczne zachowanie jest absolutnym przeciwieństwem filigranowego wyglądu. Zespół zaprawiony jest też w bojach koncertowych, a niektóre jego występy przechodzą do historii, jak na przykład te na Glastonbury oraz Open'erze 2009.

W 2010 roku ukazała się druga płyta duetu "Crystal Castles II". Album został nagrany w różnych miejscach, w tym w opuszczonym kościele w Islandii, w kabinie własnej konstrukcji w północnym Ontario, czy w opuszczonym garażu w Detroit. Krążek przyniósł koncertowe pewniaki, jak "Celestica" i "Doe Deer", a także "Not In Love", cover utworu kanadyjskiego zespołu Platinum Blonde z lat 80., nagrany również w wersji z wokalistą The Cure Robertem Smithem. To utwór Crystal Castles najlepiej do tej pory radzący sobie na listach przebojów.

Trzeci album, zatutułowany po prostu "III", powstawał z kolei w Warszawie i Berlinie. Okładką płyty było zdjęcie zrobione podczas demonstracji ulicznej w Jemenie przez hiszpańskiego fotografa Samuela Arandę. Doskonale oddaje główny temat albumu: ucisk i opresję. Alice Glass tłumaczyła, że od czasu premiery "II" dużo złych rzeczy stało się jej bliskim, a ona zdała sobie sprawę, że sprawiedliwości nie stanie się zadość. To mocno wpłynęło na jej teksty i fakt, że "III" jest chyba najmroczniejszą płytą duetu. Po wydaniu płyty, zespół ruszył w trasę. W jej ramach Crystal Castles będą między innymi towarzyszyć Depeche Mode na części amerykańskiej trasy. Z kolei miejsce nagrania to nie jedyny polski akcent tej płyty. Drugi po "Wrath of God" singiel "Plague" został zilustrowany fragmentami filmu "Opętanie" Andrzeja Żuławskiego. Polski po prostu nie mogło zabraknąć na ich trasie tego lata.

Crystal Fighters

Po swoim debiucie, Crystal Fighters szturmem zdobyli sceny największych i najciekawszych festiwali muzycznych na całym świecie. Nieprzewidywalnymi koncertami zapracowali na miano autorów jednych z najlepszych i najbardziej energetycznych show w wykonaniu zespołów elektronicznych. Crystal Fighters nie boją się mieszania stylistyk i emocji. Tak było zresztą od początku, czyli od momentu pierwszych singli wydawanych przez paryską oficynę Kitsuné Music. Nagrania "I Love London" i "Xtatic Truth" znalazły się na dwóch kolejnych częściach prestiżowych składanek "Kitsuné Maison". Mimo dobrej współpracy, zespół zdecydował się wydać pierwszą płytę we własnej wytwórni - Zorkulo. Tu też ukaże się drugi album Crystal Fighters zatytułowany "Cave Rave". Całość powstała w Los Angeles, a premiera jest przewidziana na 27 maja.

Devendra Banhart

Devendra Banhart to drugi obok Animal Collective przedstawiciel amerykańskiej alternatywy na Open'erze. Kilka lat temu wspólnie tworzyli płynny ruch muzyczny nazywany w zależności od okoliczności "New Weird America" lub po prostu "Americana". Jego kwintesencją było odwoływanie się do muzycznej spuścizny amerykańskiej sceny folkowej końca lat 60., przefiltrowanej przez sporą dawkę psychodelii. Głównymi przedstawicielami nurtu była Joanna Newsom, duet CocoRosie oraz wspomniani Animal Collective i Banhart. Niekiedy do tego towarzystwa dołączano popularną w Polsce grupę Antony & The Johnsons, z którym zresztą Banhart współpracował przy przełomowej płycie "I Am a Bird Now". Nim jednak ten nieformalny król "Americany" trafił na nowojorskie salony przebył długą drogę chłopaka z rozbitej imigracyjnej rodziny (matka Devendry jest Wenezuelką). Urodził się w USA, następnie przez kilka lat mieszkał w rodzinnym kraju matki, skąd wrócił do Kalifornii, by po kilku latach rozpocząć artystyczne studia w San Francisco. Historia prawie jak z filmu o zbuntowanym młodzieńcu i dalsze losy Banharta pasują do takiego scenariusza. Podróż po Europie, porzucenie sztuk wizualnych dla muzyki, granie na ulicach i wreszcie odkrycie talentu przez wpływową osobę. Ten zwrot akcji zapewniła żona lidera grupy Swans, Michaela Giry. Zachwycony jego płytą demo, Gira podpisał kontrakt z Banhartem i wydał w swojej wytwórni Young Gods trzy albumy artysty, z czego dwa współprodukował. Kolejne płyty, w tym przełomowa dla muzyka "Cripple Crow", ukazały się w wytwórni XL, która doskonale wyczuła zapotrzebowanie na freak folk. Muzyka Banharta wyróżniała się nie tylko elementami latino, ale także charakterystycznym vibrato wokalisty, a całości dopełniał wizerunek nowojorskiego hipisa i współpraca z innymi wykonawcami, m.in. CocoRosie (prywatnie Banhart był związany z jedną z sióstr Cassidy i pomógł nagrać im "Noah's Ark") czy Beckiem, z którym się zaprzyjaźnił. W najbliższy poniedziałek (11 marca) swoją premierę będzie miała siódma płyta artysty zatytułowana "Mala". Album wyda ceniona wytwórnia Nonesuch, współpracująca m.in. z The Black Keys czy Steve'm Reichem. "Mala" została prawie w całości nagrana na analogowym sprzęcie firmy TASCAM.

Disclosure

8 stycznia liczba fanów Disclosure na FB przekroczyła 100 tysięcy. Jeszcze rok temu nieliczni kojarzyli elektroniczny duet. Zespół sukcesywnie wyrabiał sobie markę, najpierw na brytyjskiej, potem europejskiej, aż wreszcie światowej scenie elektronicznej. Od kiedy ich singiel "Latch" znalazł się na 11. miejscu listy najchętniej kupowanych nagrań w Wielkiej Brytanii, a wyniki oglądalności teledysków liczone są w milionach, żaden liczący się festiwal nie może pominąć w line-upie zespołu dwóch braci, Howarda i Guya Lawrence'ów. Są ekstremalnie młodzi - mieszkają z rodzicami, co nie przeszkadza im zapełniać najlepszych klubów na świecie. Posłuchajcie wspomnianego "Latch", "Control" czy remiksu "Running" Jessie Ware, a zrozumiecie, dlaczego są uwielbiani.

Hey

Hey to żywa i cały czas zmieniająca się historia polskiej muzyki, a także jedna z najlepszych grup koncertowych w Polsce. Charyzmatyczna wokalistka zespołu Katarzyna Nosowska, uważana za najlepszą tekściarkę swojego pokolenia wraz z zespołem została wyróżniona 17 Fryderykami i wieloma innymi nagrodami. W twórczości Hey odbijały się najważniejsze trendy muzyki gitarowej ostatnich dwóch dekad. Od grunge'u przez rock alternatywny aż po eksperymenty z elektroniką, widoczne najbardziej na dwóch ostatnich płytach - "Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!" i ubiegłorocznej "Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan". Wszystkie 10 płyt studyjnych, które wydali uzyskały status platynowych. Owszem, zmieniały się wyniki sprzedaży i warunki na rynku muzycznym, tak jak zmieniała się cała Polska, ale Heya słucha już drugie pokolenie, odnajdując w ich muzyce i tekstach Nosowskiej inteligencję, której brakuje wielu innym wykonawcom debiutującym w podobnym czasie. Hey zagra na festiwalu Open'er po raz pierwszy.

Jonny Greenwood

Jonny Greenwood, muzyk i kompozytor najbardziej znany jako gitarzysta brytyjskiego rockowego zespołu Radiohead wykona na Open'erze klasyczny utwór Steve'a Reicha "Electric Counterpoint". Kompozycja napisana na gitarę elektryczną i 14 ścieżek gitarowych lub zespół gitarzystów elektrycznych, zostanie zagrana przez Greenwooda w sobotę, ostatniego dnia festiwalu. Wszystkie 14 ścieżek Anglik zarejestrował sam.

Junip

Ze Szwecji do Gdyni przyjedzie Junip. Rozmyte, psychodeliczne kompozycje i miękki wokal Jose Gonzaleza, to główne atuty pierwszej płyty Junip, "Fields". Jej imienny następca został wydany niespełna trzy tygodnie temu. Junip nadal udanie eksploruje folkotronikę i ujawnia kolejne pokłady melancholii kryjące się w głosie Gonzaleza.

Kaliber 44

Kolejnym wyjątkowym momentem na Open'erze będzie powrót polskiej hiphopowej legendy. Kaliber 44, pierwszy prawdziwy hiphopowy fenomen na polskiej scenie, pojawi się w składzie AbraDab, Joka i Dj Feel-X. Jedną z wartych podkreślenia atrakcji koncertu będzie udział muzyków sesyjnych, gości specjalnych, w tym Gutka, znakomitego wokalisty i przyjaciela K44.

Kendrick Lamar

Wydany w październiku 2012 roku oficjalny album Kendricka Lamara "Good Kid, M.A.A.D city" z miejsca został okrzyknięty arcydziełem rapu, zbierając wyłącznie pozytywne recenzje, w których chwalono koncepcję albumu (w 12 utworach Lamar zawarł historię swojego dorastania na przedmieściach Los Angeles), dojrzałość tekstów oraz produkcję. Producentem wykonawczym "Good Kid, M.A.A.D. city" został Dr. Dre, który na czas pracy ze swoim podopiecznym odłożył pracę nad zapowiadanym od lat krążkiem "Detox". W studiu pojawiło się dwunastu różnych producentów, m.in. Pharrell, Hit-Boy, Just Blaze i  każdy stworzył beat do innego utworu. Pierwsza płyta Lamara w należącej do Dre wytwórni Aftermath przyniosła ogromny sukces. "Good Kid, M.A.A.D. city" w tygodniu premiery streamowano prawie 3 miliony razy, co dało albumowi drugi wynik 2012 roku tuż za Mumford & Sons. Zestaw zadebiutował na drugim miejscu Billboardu, a jego aktualna sprzedaż zbliża się do miliona egzemplarzy. To rewelacyjny wynik, zważywszy, że niezależny debiut Lamara, "Section.80", był dostępnym wyłącznie w dystrybucji cyfrowej. Współpraca z tymi najważniejszymi była wyłącznie kwestią czasu, tym bardziej, że wspomniany Dre oraz debiutujący dwie dekady wcześniej Snoop Dogg sami nazwali Lamara nowym królem Zachodniego Wybrzeża i zaprosili na scenę podczas pamiętnego koncertu w ramach festiwalu Coachella 2012. Kendrick pojawił się gościnnie na płytach The Game'a i Drake'a. Ten ostatni zaprosił go na trasę koncertową po USA, podczas której towarzyszył im także A$AP Rocky. Znajomość zaowocowała jednym z najmocniejszych rapowych singli 2012 roku - "Fuckin' Problems". Drake pojawił się także na "Good Kid, M.A.A.D. city" w utworze "Poetic Justice" zbudowanym wokół sampla z popularnego przeboju Janet Jackson. I mimo, że wokalistka nie wystąpiła w teledysku do nagrania (to było marzenie Kendricka), młody raper nie może narzekać na brak zainteresowania. Jego zimowa trasa po Europie była całkowicie wyprzedana, wraz ze swoim zespołem pojawił się w dwóch najważniejszych programach rozrywkowych w USA, a o jego gościnne wersy zabiega połowa przemysłu muzycznego - na razie udało się 50 Centowi i Dido - ale zapewne wkrótce dołączą kolejni. Muszą jednak trafić w napięty grafik Lamara, który praktycznie całe lato spędzi wraz ze swoim zespołem na europejskich festiwalach, w tym na Heineken Open'er w Gdyni.

Kings of Leon

Najpopularniejszym na razie albumem kapeli jest "Only By The Night". Płyta pokryła się wielokrotną platyną i zadebiutowała w pierwszej piątce listy "Billboardu". W pięciu krajach stała się numerem jeden, sprzedając się w prawie siedmiu milionach egzemplarzy na całym świecie. Za single z tego albumu – "Sex on Fire" i "Use Somebody" - zgarnęli 4 statuetki Grammy. Tuż po zakończeniu gigantycznej trasy j promujące"Only By The Night" zaczęli nagrywać nowy album. "Come Around Sundown" łączyło blues, klasyczny rock i wpływy gospel rodem z dzieciństwa braci Followillów z alternatywnym rockiem. Płyta promowana singlami "Radioactive" i "Pyro" rozeszła się na całym świecie w kilkumilionowym nakładzie. Jesienią ubiegłego roku muzycy zawiesili działalność i skupili się na życiu rodzinnym.

Kings Of Leon wrócą w przyszłym roku, z nową płytą, ale także z doskonale znanymi utworami, nie tylko z okresu największej popularności, ale także początków kariery, od garażowego klimatu pierwszych albumów "Youth and Young Manhood" i "Aha Shake Heartbreak", przez progresywny "Because of the Times", nie tracąc umiejętności pisania rockowych hymnów, tak dobrze przyjętych na "Only By the Night".

Maria Peszek

"Jezus Maria Peszek" to jeden z największych wydawniczych sukcesów ubiegłego roku i niezwykle ważna płyta minionych dwunastu miesięcy. Po "Miasto manii" i "Marii Awarii" usłyszeliśmy trzecie wcielenie artystki, niezwykle osobiste i niepozostawiające złudzeń co do jej opinii o Polsce. Konkretna, brutalna, piękna i wzruszająca płyta, na której kilka wyrazów wystarczy, by poruszyć grono oddanych fanów Peszek. Z kolei ona, oddana już całkowicie muzyce, nie tylko śpiewa i pisze najlepsze teksty w kraju, ale także współkomponowała i współprodukowała album. Wspierał ją Michał "Fox" Król.

Pierwszy polski koncert Modest Mouse będzie prawdziwym świętem dla fanów amerykańskiej alternatywy. Dzięki temu Open’er po raz kolejny stanie się miejscem historycznego wydarzenia, jak choćby trzy lata temu, kiedy do Polski trafiła formacja Pavement.

Matisyahu

Matisyahu od lat jest jednym z najpopularniejszych i najbardziej rozpoznawalnych artystów na scenie reggae. Nie tylko z powodu swojej twórczości, ale także z racji na pochodzenie - jest ortodoksyjnym Żydem. Jeszcze kilka lat temu wprawiał publiczność w konsternację, pojawiając się na scenie w jarmułce i z chasydzką brodą, rapując o swojej silnej wierze w Boga. O tym jak zmieniło się podejście do Matisyahu na przestrzeni lat, może świadczyć dyskusja, jaką wywołało jego zdjęcie bez jarmułki i z przefarbowanymi na blond włosami. Kilka miesięcy wcześniej, w krótkim liście do fanów napisał: "Koniec chasydzkiej gwiazdy reggae". Za tymi słowami kryje się nie tylko chęć ucieczki od dotychczasowego wizerunku, ale także świadoma zmiana w brzmieniu - wydana w sierpniu ubiegłego roku płyta "Spark Seeker" w wielu fragmentach odwołuje się do modnej w USA tanecznej elektroniki.

Mikromusic

"Piękny Koniec" jest dla grupy Mikromusic pięknym, a na pewno nowym początkiem. Obecni na scenie od ponad dekady, intensywnie koncertujący, zbierający pozytywne recenzje, do lutego tego roku na koncie z trzema albumami, nagle bardzo mocno zaistnieli w świadomości szerokiej publiczności za sprawą singla "Takiego Chłopaka" promujcego właśnie "Piękny Koniec".

Modest Mouse

Modest Mouse są przykładem niecodziennego sukcesu. Ich surowa, nie do końca przystępna muzyka, ozdobiona mrocznymi, bardzo osobistymi tekstami, znalazła drogę do szerokiej publiczności, podczas gdy ich muzycznych rówieśników podziwiało tylko wąskie grono fanów. Zespół został założony w 1993 roku przez gitarzystę i wokalistę Isaaca Brocka, basistę Erica Judy’ego i perkusistę Jeremiaha Greena. Rok później zespół wkroczył do studia Calvina Johnsona, legendarnego założyciela Beat Happening i właściciela wytwórni K Records, by dokonać pierwszych nagrań. Johnson wydał siedmiocalówkę "Blue Cadet-3, Do You Connect?" w swoim labelu. Modest Mouse od razu zaczęli prace nad albumem długogrającym, które szybko zarzucili. Materiał z tych sesji ukazał się dopiero w 2001 r. pod nazwą "Sad Sappy Sucker". Zamiast niego, Modest Mouse wydali kilka singli i EP-kę "The Fruit That Ate Itself", która teraz ma wartość prawie kolekcjonerską, z Johnsonem za konsoletą, ale zaraz po jej wydaniu przeniosła się do innej lokalnej wytwórni, Up Records.

Pierwszym długogrającym krążkiem zespołu został "This Is a Long Drive for Someone with Nothing to Think About", wydany w 1996. Płyta zebrała doskonałe recenzje w niezależnej prasie muzycznej i obecnie ma status kultowej dzięki takim hymnom, jak otwierający ją "Dramamine". W 1997 zespół podążył za ciosem, wydając "The Lonesome Crowded West", która sprzedawała się świetnie, jak na warunki niezależnej wytwórni. Zespół zdobywał coraz większy rozgłos, co przypieczętował kontraktem z dużą wytwórnią, Epic Records. Pierwszym wydawnictwem w nowym miejscu zostało "The Moon & Antarctica" (2000). Album zrywał z hałaśliwym, pustynnym rockiem pierwszych albumów i przynosił bardziej wypolerowaną produkcję. Z drugiej strony, teksty i brzmienie tego albumu jest szczególnie mroczne i chłodne, pełne tłumionej złości.

Po kilku zmianach w składzie, zespół nagrał "Good News for People Who Love Bad News" (2004) i sięgnął po światową sławę. Album przyniósł hity "Float On" i "Ocean Breathes Salty". Znalazł się na czołowych miejscach list przebojów i sprzedał w ponad milionie egzemplarzy, a zespół zaczął koncertować w wielkich salach. Dwa lata później do zespołu dołączył gitarzysta legendarnej grupy The Smiths, Johnny Marr. Marr nagrał z Modest Mouse album "We Were Dead Before the Ship Even Sank" (2007), który zadebiutował na pierwszym miejscu listy Billboardu, będąc jednym z największych sukcesów w historii amerykańskiej alternatywy. Z powodu dużej liczby koncertów, prace nad kolejnym albumem postępowały bardzo powoli. Aby umilić fanom czas oczekiwania, Modest Mouse wydali w 2009 r. album z "odrzutami" i singlami spoza albumów, "No One's First, And You're Next". Brutalny, animowany teledysk o jasnej wymowie ekologicznej do promującego go singla, „King Rat”, został oparty na pomyśle przyjaciela zespołu, zmarłego niedługo przed premierą albumu, Heatha Ledgera.

Z wielką radością i dumą witamy ten kultowy zespół na pierwszym koncercie w Polsce i mamy nadzieję, że podczas występu usłyszymy zestaw nowych utworów.

Nas

Na Open'era ze swoim jedenastym studyjnym albumem "Life Is Good" powróci także Nas. Płyta wydana w lipcu ubiegłego roku budziła zainteresowanie na długo przed premierą, z racji wspólnego nagrania rapera i nieżyjącej już Amy Winehouse. Pamiętając ponad dwugodzinny koncert rapera i Damiana Marleya z 2010 roku, organizatorzy są przekonani, że będzie to jedno z wydarzeń tegorocznej edycji.

Nick Cave and the Bad Seeds

Choć powstali w Londynie i Berlinie, Nick Cave and the Bad Seeds są zespołem australijskim. W 1983 roku założyli go frontman Nick Cave, multi-instrumentalista Mick Harvey i gitarzysta Blixa Bargeld. Nick Cave and the Bad Seeds powstali na gruzach poprzedniego zespołu Cave'a i Harveya, The Birthday Party. Od razu udało im się stworzyć własną wersję alternatywnego rocka z elementami punku, rocka gotyckiego, no wave i bluesa. Skład nie przetrwał próby czasu i Cave jest jedyną osobą z oryginalnej wersji zespołu - Bargeld i Harvey opuścili grupę po odpowiednio dwudziestu i aż trzydziestu sześciu latach twórczej współpracy.

Pierwsze albumy grupy od, "From Her to Eternity" (1984) do "Tender Prey" (1988) miały ściśle post-punkowe brzmienie. Z czasem zespół podryfował wyraźnie w stronę muzyki jeszcze mocniej eksponującej poetyckie teksty Cave'a, ballad z akompaniamentem fortepianu, "The Weeping Song". Do połowy lat 90. Cave i zespół wydali liryczno-rockowe albumy "Henry's Dream" (1992) i "Let Love In" (1994). Ten ostatni przyniósł single "Red Right Hand" oraz "Loverman", który odkrył zespół dla fanów ciężkiego brzmienia dzięki późniejszemu coverowi przez Metallikę. Łączenie kontrastujących ze sobą gatunków, inspiracji i tematów zawsze było specjalnością charyzmatycznego Cave'a i jego zespołu.

Rok 1996 przyniósł największy komercyjny sukces w historii grupy, album "Murder Ballads". Wszystkie utwory na płycie są osnute wokół tematu morderstwa, ale w singlowym duecie "Where the Wild Roses Grow" Cave'owi towarzyszyła inna australijska ikona, choć z innej strony sceny - popowa gwiazda Kylie Minogue. We własnej wersji ballady "Henry Lee" Cave dzielił z kolei obowiązki wokalne z PJ Harvey. Na kolejnym albumie, "The Boatman's Call" (1997), zespół porzucił barwne opowieści o mrocznej stronie ludzkiej natury na rzecz bardziej intymnych utworów o związkach, rozstaniach i tęsknocie, ubranych w oszczędne aranżacje.

"Abattoir Blues/The Lyre of Orpheus" (2004) składał się z dwóch nie powiązanych ze sobą, ale wydanych wspólnie płyt. Muzycy przebierali na nich w rozmaitych stylach, od mocnego rocka do ballad z towarzyszeniem chóru. W zanadrzu mieli już nową inspirację. Z częścią zespołu Cave założył projekt Grinderman, w którym nie było miejsca na fortepiany i orkiestry, a Cave, jak nigdy przedtem, wyszedł na pierwszy plan jako gitarzysta. Garażowe brzmienie Grinderman słychać było wyraźnie na czternastym albumie grupy, "Dig, Lazarus, Dig!!!" (2008).

Przez pięć lat Cave koncentrował się na innych zajęciach - swojej karierze z Grindermanem, pracy nad muzyką filmową i scenariuszami. W połowie lutego światło dzienne ujrzał 15. album Nicka Cave'a and the Bad Seeds "Push the Sky Away", promowany singlem "We No Who U R". Płyta została świetnie przyjęta przez krytyków, którzy nazwali ją "majestatycznym, dogłębnie smutnym arcydziełem" i jedną z najlepszych płyt w dyskografii płodnego przecież australijskiego zespołu.

Queens Of The Stone Age

Queens Of The Stone Age powstali w Palm Desert w Kaliforni w 1997 roku. Aktualny skład – Josh Homme, Troy Van Leeuwen, Michael Shuman i Dan Fertita – uformował się w 2007 roku. Kilka tygodni temu lider formacji Joshua Homme poinformował, że zespół opuścił perkusista Joey Castillo, którego miejsce na czas nagrywania szóstej płyty zajął Dave Grohl.

Queens Of The Stone Age łączą w swojej muzyce szereg rockowych gatunków, od hard rocka przez rock psychodeliczny, aż do desert rocka, którego są faktycznie głównym przedstawicielem. Przez 15 lat działalności nagrali 5 albumów w tym tak szanowane pozycje jak "Rated R" i "Songs for the Deaf", współpracowali m.in. z Billym Gibbonsem (ZZ Top), Julianem Casablancasem (The Strokes), Markiem Laneganem, Mattem Cameronem (Pearl Jam/Soundgarden) i zagrali setki koncertów, co przyczyniło się do opinii jednego z najlepszych koncertowych zespołów świata. Aktualnie pracują nad następcą wydanego w 2007 roku albumu "Era Vulgaris". Premiera nowej płyty przewidziana jest na 2013 rok.

Skubas

Skubas to wokalista o wyjątkowej, bardzo charakterystycznej barwie głosu, do tej pory znany głównie z kooperacji ze Smolikiem. Muzyka Skubasa to niezwykle klimatyczne, akustyczne gitarowe brzmienia o lekko folkowym, grunge'owym charakterze. Skubas w swoich autorskich kompozycjach łączy brudne, gitarowe riffy z melancholijnym wokalem, tworząc nostalgiczne, melodyjne piosenki. Na koncertach stawia przede wszystkim na atmosferę i przestrzenne dźwięki. We wrześniu ubiegłego roku ukazał się debiutancki album artyst, zatytułowany "Wilczełyko".

Steve Reich

Steve Reich jest jednym z najwybitniejszych współczesnych kompozytorów, a także czynnym muzykiem, wykonującym własne dzieła. Od dzieciństwa związany z muzyką, ewoluował przez kolejne dekady, aż do mistrzostwa prostoty, osiągniętego w kluczowych latach minimalizmu za sprawą "Drumming" i "Music for 18 Musicians". Otrzymał nagrodę Grammy i szereg innych wyróżnień. Kompozycje Reicha wykonywane są przez najważniejsze orkiestry i zespoły muzyczne na całym świecie, m.in. London Symphony Orchestra, New York Philharmonic, San Francisco Symphony, Ensemble Modern czy London Sinfonietta. Do licznego grona artystów czerpiących inspirację z jego muzyki zalicza się Briana Eno, Petera Gabriela, Davida Bowie, Jonny'ego Greenwooda i Pata Matheny'ego. Znalazł naśladowców dla sporej grupy twórców zafascynowanych minimalizmem oraz zainspirował całe pokolenie DJ-ów. Hołdem dla tego twórcy, uważanego przez wielu za "ojca kultury DJ-skiej", jest wydana w roku 1999 w Nonesuch płyta "Reich Remixed" z nowymi wersjami utworów kompozytora, wykonywanych przez współczesnych twórców takich jak Coldcut, DJ Spooky, Howie B, D Note, Ken Ishii czy The Orb. W marcu, w Londynie premierę miała najnowsza kompozycja Reicha "Radio Rewrite" inspirowana twórczością Radiohead.

24 kwietnia minęła 37. rocznica prawykonania jednego z najsłynniejszych dzieł Steve'a Reicha, czyli "Music for 18 Musicians". To kompozycja bardzo charakterystyczna dla całego amerykańskiego minimalizmu, od prawie czterech dekad współtworząca kanon muzyki współczesnej. Utwór przeznaczony na wiolonczelę, skrzypce, dwa klarnety, cztery fortepiany, trzy marimby i cztery głosy kobiece może być wykonywany przez większą liczbę osób niż tytułowa osiemnastka. Wykonanie odbyło się bez partytur, trochę na zasadach występu zespołu rockowego, który nagrywa utwór wspólnie, doskonale rozumiejąc intencje swojego lidera. Pierwszego wykonania z partytur dokonał w latach 90. The Ensemble Modern, dla którego potrzeb Reich zdecydował się stworzyć zapis nutowy - nikt wcześniej nie potrafił go odtworzyć. Utwór do dziś wskazywany jest jako inspiracja przez wielu muzyków, zwłaszcza sceny elektronicznej i alternatywnej. Reichowi na Open'erze towarzyszyć będzie The Ensemble Modern, zespół dający rocznie około setki koncertów i wypełniający sale koncertowe na całym świecie.

Tame Impala

Kevin Parker, 26-letni australijski muzyk, jest centralną postacią działającej od 2007 roku formacji Tame Impala. Debiutancki album "Innerspaeker" był objawieniem 2010 roku i debiutem, którego nie można było przegapić. Odrodzenie czystej rockowej psychodelii w stylu największych zespołów lat 60. i 70. dokonane rękami młodego Australijczyka było szeroko komentowane przez muzyczne media na całym świecie. A żeby całości dodać smaku, przecież na wskroś gitarowe (Parker ma dwie ulubione gitary i kilkanaście(!) pedałów efektowych) ukazało się w słynącej z elektroniki wytwórni Modular! Trop podjęty na znakomitym debiucie został rozwinięty na drugim albumie, który ukazał się jesienią 2012 roku. Nagrywany we Francji i w Australii "Lonerism" to wybitna sztuka kompozytorska, potężne brzmienie, mnóstwo odlotów i smaczki poutykane w każdej sekundzie muzyki. Album, podobnie jak jego poprzednik, znalazł się na czołowych pozycjach muzycznych podsumowań roku w tym na szczycie listy przygotowanej przez tygodnik "NME". Kreatywność Parkera nie ogranicza się wyłącznie do Tame Impala. W ubiegłym roku wyprodukował bardzo udany album Francuzki, Melody Prochet, oraz kontynuował działalność z kilkoma muzykami Tame Impala pod szyldem Pond. Kilka dni temu zespół odebrał najważniejszą nagrodę australijskiego przemysłu muzycznego za album roku, powtarzając zresztą sukces sprzed dwóch lat. Ich występ na Heineken Open'er będzie pierwszym koncertem w Polsce.

Transmisja

Transmisja, to zespół przy którym użycie przymiotnika "kultowy" nie jest nadużyciem. Istniał w pionierskich latach polskiego kapitalizmu, związany z warszawskim Grochowem, był jednym z najpopularniejszych wykonawców nurtu ska/reggae, a po rozwiązaniu dał początek innym składom, m.in. Vavamuffin i Cinq G. Reaktywacja zespołu, który nagrał albumy "Lekkie Uderzenie" i "Lekkie Urojenie", przyniesie nie tylko sprawdzone numery z tych płyt, ale także niespodzianki, ponieważ Transmisja pracuje nad nowym materiałem.

UL/KR

"Ament" to tytuł drugiego albumu UL/KR. Dzięki temu wydawnictwu ogólny czas całego studyjnego materiału zespołu wzrósł do 50 minut, a my dostaliśmy kolejną rewelacyjną płytę sygnowaną przez gorzowski duet. Po ubiegłorocznym debiucie, który zapewnił UL/KR czołowe miejsca w muzycznych podsumowaniach, tym razem Błażej i Maurycy zaskoczyli sprzedaniem całego nakładu płyty CD jeszcze przed jej oficjalną premierą, ponieważ zamówień na "Ament" było tak dużo.

Materiały organizatora/Serwis Barock nie ponosi odpowiedzialności za treści nadesłane.