Newsy

Franz Ferdinand to po prostu pewniak, czyli dzień pierwszy Coke Live Festival 2013

10 sierpnia 2013, 14:40, inf. własna, aka

Niektórzy z przekąsem mówili, że jak nie ma kogo ściągnąć, zawsze gwiazdą może być Franz Ferdinand. Inni narzekali, że Szkoci pojawiają się u nas raz na sezon. Jeszcze inni kręcili nosem, że przecież zawsze grają tak samo. Wszyscy mieli rację, ale jeśli nie wybrali się na Coke, niech żałują.



Franz Ferdinand to po prostu pewniak. Gwarancja dobrej zabawy i niepohamowanej energii. Z nimi nie można się nudzić i nie sposób narzekać. Oni po prostu genialnie czują scenę, a ludzie ich kochają. Co nieco mnie zaskoczyło, grali nie tylko stare numery. Choć odbiór "Take Me Out" z wykrzykiwaniem refrenu i skakaniem był jak zawsze niesamowity, licznie zgromadzeni kapitalnie reagowali również na nowe kawałki, których podczas piątkowego wieczoru można było usłyszeć całkiem sporo. Singel "Love Illumination" wypada na żywo naprawdę znakomicie.

Ich patent grania muzyki, przy której dziewczyny mogą tańczyć jest wciąż aktualny i bezbłędny. Co więcej, jeszcze go podrasowali, dodając tu i ówdzie elementy disco (np. fragmenty "I Feel Love" Donny Summer w "Can't Stop Feeling"). Możecie mówić co chcecie, ale Franz Ferdinand zawsze staje na wysokości zadania i nigdy nie zawodzi.

DUŻO ZDJĘĆ I RESZTA RELACJI POD TYM ADRSEM.

 
 
 

Dodaj komentarz

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka:
Newsy powiązane