Newsy
Tribulation fot. Archiwum

Tribulation fot. Archiwum

Idle Hands dołącza do trasy Gaahls Wyrd i Tribulation

9 października 2018, 19:06, KnockOut, dd

Polskie koncerty na trasie Northern Ghosts Tour 2019 z udziałem Gaahls Wyrd, Tribulation oraz Uada odbędą się 5 marca w poznańskim klubie U Bazyla oraz dzień później 6 marca w warszawskiej Proximie. Do wspomnianych powyżej kapel dołączy amerykańska grupa Idle Hands.

Ciągnie wilka do lasu, a Gaahla do black metalu. Choć charyzmatyczny ekswokalista kultowego Gorgoroth zaliczył w ostatnich latach bliskie spotkania z tradycyjną muzyką ze swojej ojczyzny, współpracując, chociażby z Einarem Selvikiem w Wardrunie, black metal grał mu w duszy cały czas. Nic więc dziwnego, że krótko po zakończeniu żywota przez dowodzony przez Norwega zespół God Seed, skrzyknął on w 2015 roku paru dobrych kolegów i postanowił ponownie zaprezentować światu swoje ekstremalne oblicze, nadając mu może i mało wyszukaną, ale wiele mówiącą nazwę Gaahls Wyrd. Wspomnianymi dobrymi kolegami są cenieni norwescy muzycy metalowi: Lust Kilman (gitara; Grimfist, Sahg, God Seed), Stian "Sir" Karstad (gitara, Djerv, Nidingr, Trelldom, God Seed), Frode "Eld" Kilvik (gitara basowa, Krakow, Aeternus) i Baard Kolstad (perkusja, Leprous, Borknagar). Wspólnie stworzyli wybuchowy black metal w starym, zimnym, przerażającym, pełnym nienawiści, nihilistycznym klimacie, z charakterystycznymi wokalami Gaahla, jednak niepozbawiony również aury mistycyzmu, hipnotyczności, tajemniczości, wprowadzanej przez niesamowite melodeklamacje na tle wściekle pędzącego podkładu.

Lider woli więcej koncertować niż przebywać w studiu, stąd na koncie Gaahls Wyrd jest na razie tylko koncertowa EP-ka "Bergen Nov '15".

Kilka miesięcy temu zachwycili polskich fanów, pojawiając się u nas wraz z Insomnium. Wiadomo nie od dziś, że Szwedom z Tribulation dobrze się gra w Polsce, a przyjmowani są znakomicie, nie dziwi więc, że powrócą do nas u progu wiosny 2019 roku na dwa koncerty.

Johannes Andersson (gitara basowa, wokal), Adam Zaars (gitara), Jonathan Hultén (gitara) i grający w Tribulation od 2017 roku bębniarz Oscar Leander, pojawili się w 2018 roku, aby promować obsypany świetnymi recenzjami album "Down Below" (premiera styczeń 2018). Ten materiał będą promować także podczas kolejnej wizyty w Polsce. Kapela jest już u nas dość dobrze znana, więc z obowiązku przypomnijmy pokrótce, że powstała w 2004 roku w miejscowości Arvika. Najpierw Szwedzi skupieni byli przede wszystkim na mrocznym, wściekłym i znakomitym technicznie death metalu (debiutancki album "The Horror" z 2009 roku oraz wydany cztery lata później "The Formulas Of Death"), by później wzbogacić swoją muzykę o nowe, niekoniecznie metalowe elementy ("The Children Of The Night" z 2015 roku). Wspomniany "Down Below" skupia w sobie zarówno to bardziej brutalne oblicze Tribulation, jak i to bardziej klimatyczne, mroczne, przerażające. Szwedzi tworzą muzykę inteligentną, przemyślaną, ciekawą, która sprawi najwięcej przyjemności tym fanom, którzy lubią niespodzianki i cenią muzyków niestojących w miejscu.

Ich nazwę z łaciny tłumaczy się "nawiedzony" i taki klimat ma nierzadko muzyka powstałej w 2014 roku w Portland kapeli, o której niejednokrotnie pisano jako o wielkiej nadziei black metalu. I nie są to słowa na wyrost, ponieważ będący w grupie od początku gitarzysta James Sloan i wokalista plus gitarzysta Jake Superchi, których od 2018 roku wspierają basista Edward Halpin i partnerujący mu w sekcji rytmicznej Josiah Babcock, potrafią genialnie blackową wściekłość i brutalność z melodiami. Robią to z tak doskonałym wyczuciem, że zarówno debiutanckiemu albumowi "Devoid Of Light" (2016), jak i jego następcy "Cult Of A Dying Sun" (2018) daleko od kiczu i odpustowej cepelii. Muzyka na tych wydawnictwach czaruje mistycznością, hipnotyzuje, uwodzi melodiami, a kiedy trzeba, ciska w piekielną otchłań i bezlitośnie katuje ciętymi riffami połączonym z gnającą niemiłosiernie perkusją. Uada to kapela, której każdy fan black metalu powinien posłuchać, z dużym prawdopodobieństwem, że pozostanie z nią na dłużej. Jeśli nie wierzycie naszym komplementom, przeczytajcie to: "Uada to jeden z najciekawszych zespołów, jakie narodziły się w Portland w ostatnich latach". Słowa te wypowiedział, usłyszawszy muzykę kapeli, John Haughm (kiedyś Agalloch obecnie Pillorian), a on naprawdę zna się na rzeczy.

Portland w stanie Oregon to jedna z największych wylęgarni ciekawych zespołów w USA. W 2017 roku narodziła się tam formacja Idle Hands, którą utworzyli: David Kimbro (gitara basoowa), Colin Vranizan (perkusja), Sebastian Silva (gitara) i Gabriel Franco (wokal, gitara). Spektrum zainteresowań panów jest dość szerokie, bo rozciąga się od rocka gotyckiego przez klasyczne heavy i ambitny elektroniczny pop aż do black metalu. Jednak słuchając twórczości Idle Hands, odkryjemy, że najwięcej w niej melodyjnego metalu, który został zestawiony z graniem na modłę Sisters Of Mercy i Fields Of The Nephilim, a z bardziej współczesnych Hexvessel. W ciągu kilkunastu miesięcy istnienia Amerykanie dorobili się EP-ki o wymownym tytule "Don't Waste Your Time", która miała premierę w czerwcu 2018 roku.

Bilety na marcowe koncerty można zakupić przez cały czas na sklep.knockoutprod.net.
 
 
 

Dodaj komentarz

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka:
Newsy powiązane