menu
Glass Animals Koncert 2014

Glass Animals



Miejsce: WARSZAWA, Fabryka Trzciny
Data: 20.11.2014
Bilety: 75 zł do 15 października, 85 zł od 16 października. Sprzedaż biletów: Bileterie EMPiK, sklepy MediaMarkt i Saturn, punkty sieci Ebilet (ebilet.pl) Ticketpro (ticketpro.pl), Eventim (eventim.pl), Biletin (biletin.pl), Biletomat (biletomat.pl) oraz na Goodmusic.pl.
 

RELACJA

Sukces! Grali trzy razy dłużej niż Morrissey! I przyznali, że zagraliby jeszcze dłużej, gdyby nie skromny repertuar. Co więcej, żywiołowa reakcja publiczności przeszła najśmielsze oczekiwania Glass Animals. Ale zasłużyli na tak ciepłe przyjęcie, bo longplay "Zaba" to jeden z najciekawszych debiutów roku, a na żywo brzmi doskonale.



Pustki w Fabryce Trzciny - nieistotne. Problemy z akustyką i syntezatorami - błahostka. Grupa z Oxfordu łagodziła wszelkie niedogodności rozbrajającym wdziękiem, a przede wszystkim solidnym setem. W najbardziej śmiałych recenzjach pojawiały się porównania młodziutkiej formacji do Radiohead (bez przesady), ja raczej umieściłabym ich gdzieś w okolicy Alt-J lub Jagwar Ma, choć i to byłoby uproszczeniem. Glass Animals do gitarowego, indie rockowego trzonu dorzucają feerię tropikalnych brzmień i podsycają je śmiałymi, elektronicznymi wstawkami. Czwartkowy koncert otworzyły nawet kakofoniczne chóry ptasich świergotów i odgłosy leśnej zwierzyny. W tle przemykały jeszcze efekty rodem z kosmicznej aparatury. Rozum podpowiadałby, że rezultat może być kuriozalny.

A jednak numer "Walla Walla" na żywo wprost rozsadzał intensywnością soczystych tonów, "Gooey" kusił bujającym R&B, a przy "Black Mambo" i "Pools" po prostu nie dało się nie tańczyć. Pod koniec grupa odważyła się jeszcze zaprezentować cover kawałka "Love Lockdown" Kanye Westa. Efekt końcowy był komiczny, ale liczą się dobre chęci.

Żałuję, że nie widziałam koncertu Glass Animals podczas tegorocznego OFF Festival i nie mogę porównać, jak radzą sobie przed większą publicznością. W stołecznej Fabryce Trzciny wkupili się w łaski słuchaczy w pięć minut, a uśmiechy nie schodziły im z twarzy przez cały koncert. Wartością dodaną grupy jest niezła intuicja w wyborze inspiracji. Niby połączenie gitar i egzotyki nie jest niczym odkrywczym, ale w ich wydaniu taki miszmasz brzmi naprawdę kusząco.

Anita Ceglińska



Dodaj komentarz

Przepisz tekst z obrazka