menu

Korn



Miejsce: WARSZAWA, Kampus SGGW
Data: 01.06.2011
 

RELACJA

Grupa Korn ponownie zawitała do Polski, występując 1 czerwca na warszawskich Ursynaliach. Choć Amerykanie odwiedzali nasz kraj nie raz, po raz pierwszy pojawili się z plenerowym show. Niestety aura nie sprzyjała, a i atmosfera była słaba.



Jonathan Davis i spółka to więcej niż solidna ekipa jeśli chodzi o popisy na żywo. Ciężka, napędzana rozedrganym basem muzyka idealnie spisuje się w interakcji z tłumem, a przynajmniej tak było dotąd. Niby wszystko było jak należy. Były hity ("Blind", "Freak on a Leash", "Falling Away From Me"), coś nowego ("Oildale (Leave Me Alone)"), coś cudzego (wplecione "One" Metalliki), a na bis zgrabna wiązanka składająca się z fragmentów "Coming Undone", "We Will Rock You", "Twisted Transistor", "Make Me Bad", "Thoughtless", "Did My Time" i "Clow". Davis się wydzierał, Fieldy burczał aż miło, Munky piłował, a Luzier łoił. Może to więc przez niską temperaturę i daleki od letniego deszcz, zabrakło jednak ognia, żaru, kopa. Gdzieś umknęła energia, która dotąd kipiała na koncertach Korna.



Dodaj komentarz

Przepisz tekst z obrazka