Plotki

Titus chce umrzeć na scenie

2013-07-02 10:05:28 `
Anti Tank Nun fot. Metal Mind Productions

O filmach Davida Lyncha, Kieślowskiego i Lucasa, umieraniu na scenie, skakaniu na spadochronie, a także nowej płycie Anti Tank Nun i przeszłości oraz niedalekiej przyszłości Acid Drinkers rozmawiamy z frontmanem i basistą obu zespołów - Titusem.

Barock.pl: Pierwsze moje skojarzenie z tytułem "Fire Follow Me" to kinówka "Twin Peaks", "Fire Walk With Me". Domyślam się, że to nie jest przypadek, lata temu zresztą grałeś w kapeli Albert Rosenfield, a to przecież jedna z postaci z serialu. Jesteś fanem "Twin Peaks"?

Titus: Nie (śmiech). Mało co widziałem Lyncha. Ale ten tytuł chodził za mną od lat. Na szczęście nie jest dokładnie taki sam. Nie jest "ogniu krocz ze mną", tylko "podążaj za mną". To jest takie bardziej metalowe.

Barock.pl: Ale chyba lubisz przerabiać tytuły filmowe?

Titus: Tak, oczywiście, szczególnie, że jest duże pole do popisu. Przecież Acidowskie "Rock is Not Enough" to bondowskie "Świat to za mało".

Barock.pl: A "Varran Strikes Back", koncertówka Acid Drinkers, nie była inspirowana "Imperium kontratakuje" z sagi "Gwiezdne wojny"?

Titus: Chyba nie. Tak się złożyło, że ja przyniosłem tytuł "Varran kontratakuje" i mi dopiero później Ślimak, który jest fanem "Gwiezdnych wojen" zwrócił na to uwagę. Natomiast następny album Acid powinienem nazwać "Trzy kolory: Czarny".

Barock.pl: A Kieślowskiego fanem jesteś?

Titus: Lubię "Dekalog" widziałem prawie cały. Świetna rzecz.

Barock.pl: Wracając do "Fire Follow Me". W maju zeszłego roku wydaliście debiutancką płytę, po drodze nagrałeś kolejny album z Acid Drinkers, "La part du diable", mija następne kilka miesięcy i na sklepowych półkach ląduje drugi longplay Anti Tank. Moim zdaniem - jeszcze lepszy od pierwszego. Skąd ten pośpiech - czy po jesiennej trasie koncertowej, byliście tak naładowani energią, że stwierdziliście iż należy wrócić do studia i ruszyć z kopyta?

Titus: Nie było na co czekać, byliśmy naładowani. Mieliśmy na koncie tylko jedną płytę, wszyscy mieli pomysły - Iggy, Adam, ja przyniosłem od siebie z trzy rzeczy. Z Acids ja nie komponuję, więc jeśli chodzi o moje pomysły, też miałem trochę w zanadrzu. Poza tym, jak na zespół debiutujący, świeży, jeden album na rok to uczciwa prędkość. Nie ma na co czekać. A z drugiej strony, jeśli chodzi o poziom - rock and roll to nie jest jakiś trudny gatunek, wymagający, jak pisanie symfonii 90-minutowej, którą trzeba rozpisać na 46 instrumentów. To jest tylko gitara, bas i bębny. Można to zrobić w dwa wieczory, ale też oczywiście w 9 miesięcy. Jak jest pasja, to nic tylko brać instrument i jechać.

Barock.pl: Czemu w takim razie do tej pory nie wydałeś drugiego, zapowiadanego od dłuższego czasu albumu Titus' Tommy Gunn, "Ultimate Rock Star"? Czy tam tej pasji brakuje?

Titus: Słuchałem tego ostatnio i odłożyłem. Z tym się nie ma co spieszyć, to nie jest nic trendy, to jest klasyczne hard'n'heavy, brytyjskie. Mam nadzieję, że w tym roku to zmiksuje. Widziałem się zresztą ostatnio z Jackiem Miłaszewskim, który miksował mój pierwszy solowy album, miksował debiut Anti Tanka, cztery lub trzy ostatnie Acidów.

Barock.pl: Na "Fire Follow Me" muzyka Anti Tanka nie przeszła jakiejś rewolucji, to była raczej naturalna ewolucja. O ile pierwsza była tradycyjnie metalowa, ta jest bardziej klasyczna, momentami po prostu hardrockowa. Czy to wyszło w praniu czy był taki plan?

Titus: Taki mieliśmy plan. Wyglądało to mniej więcej tak, powiedziałem "Nie róbmy łomotu, bo ktoś może tego od nas oczekuje. Ja będę czuwał nad całością. Chłopaki przynoście riffy, ja też przyniosę swoje". "First Spark", pierwszy numer z płyty, od razu miałem cały w głowie. Od razu wiedziałem jak ma wyglądać, w jakim ma być tempie. Od tego tak naprawdę zaczęliśmy cały album. Później po prostu pilnowałem wszystkiego. Chciałem dać troszeczkę więcej muzyki, troszeczkę więcej dźwięków, a troszeczkę mniej łomotu.

Barock.pl: Czyli do komponowania przyłączyli się wszyscy, nie tylko ty z Adamem jak za pierwszym razem?

Titus: Tak jest, tym razem wszyscy, chyba nawet po równo. Z moich pomysłów jest "First Spark". "Hurricane Kazz" chyba jest całe moje, oprócz wstawek niektórych Adama. "That One Who's Good..." to jest numer właściwe mój i Iggy'ego. Moje są główny riff i zwrotki, przebitki, jego są refreny.

Barock.pl: Z tym "That One Who's Good..." to mnie trochę zaskoczyłeś, bo to najbardziej nietypowy numer na płycie.

Titus: A mieliśmy ochotę na taki numer. Jakbym miał obok czegoś ewentualnie to położyć, to położyłbym to obok "Crusader" Saxon. Jeśli chodzi o budowę numeru, bo wymowa jest zupełnie inna.

Barock.pl: Wydaje mi się, że ten numer pełni rolę na płycie podobną co "Home Fatal" na jedynce, który był czymś zupełnie innym, choćby z powodu twojego sposobu śpiewania.

Titus: Tam chciałem wokalnie zrobić coś pod Iggy'ego Popa w zwrotkach, brzmienie głosu i tak dalej.

Barock.pl: Kiedy rok temu zapytałem Cię, czy Anti Tank to regularny zespół, powiedziałeś, że to się okaże po jesiennej trasie. Jesienna trasa za wami, druga płyta też. Wyobrażasz sobie, że powiedzmy w 2023 będziecie mieli 10 płyt na koncie?

Titus: Nie no, chyba takiego tempa wydawania nie utrzymamy. Ale na pewno chciałbym, aby pierwsze trzy albumy ukazały się w tempie trzech lat. Każdy chciałby być obdarzony wieczną weną, ale to nie zawsze jest możliwe.

Barock.pl: A jak stoicie z promocją. W przypadku debiutu, powstały dwa klipy, tutaj planujecie nagrywać jakiś teledysk?

Titus: Nie, nie myślimy o tym

Barock.pl: "Fire Follow Me" dotarło do 27. miejsca OLiS-u, poprzedni album do 46. Czy jest to dla ciebie jakiś powód do dumy, czy miejsca na listach sprzedaży nie spędzają ci snu z powiek?

Titus: Tak, wzruszyło mnie to (śmiech). Nie, że do łez, ale się ubawiłem, na zasadzie "Wow, jak miło". Takie rzeczy zawsze cieszą. Jeśli siedzi się, komponuje przez trzy, cztery miesiące, później w studio miesiąc, plus miks - cały to zamieszanie to jest z pół roku roboty - to takie rzeczy, że ktoś to docenił, muszą cieszyć.

Barock.pl: Czy to, że w kilku numerach pojawił się w chórkach twój syn, Max Alex, to jedna z tych rzeczy, która po prostu musiała się kiedyś stać?

Titus: Nie wiem, czy to się musiało wydarzyć. Pewnego dnia powiedziałem młodemu po prostu tak: "Jadę do studia nagrywać wokale. Masz ochotę spróbować coś przed mikrofonem? Jak nie wyjdzie - zamażemy, jak wyjdzie, zostaje na płycie". Ale co się okazało - śpiewanie chórków przez mojego syna i mnie nie jest do końca trafionym pomysłem. Mamy bardzo podobne brzmienie głosu. Kiedy ja nagrywam dwie ścieżki, następnie Max nagrywa kolejne dwie, brzmi jakbym ja śpiewał sam na czterech.

Barock.pl: Syn wybrał muzykę czy może chce pójść na studia i zająć się czymś bardziej przyziemnym?

Titus: A jeszcze nie wiem, co chce robić.

Barock.pl: Pytam, bo kiedyś powiedziałeś, że jeśli zajmie się muzyką ma twoje wsparcie, jeśli jednak pójdzie na politechnikę i zajmie się budową mostów, to tu już będzie z pomocą problem.

Titus: No niestety, na tym się nie znam, więc nie pomogę. Może na niszczeniu mostów, ale nie budowaniu. Zobaczymy. Jak będzie chciał grać rock and rolla, to niech sobie gra. To wolny kraj.

Barock.pl: A drugi, młodszy syn Igor, jest muzykalny?

Titus: Tak, skończył pierwszą klasę fortepianu. I ostatnio grywa mi "Gwiezdne Wojny".

Barock.pl: To ciekawe, "Gwiezdne wojny", na fortepianie. "Marsz imperialny"?

Titus: Nie, umie główny motyw.

Barock.pl: Czyli można przypuszczać, że w przyszłości nagrasz jak Waglewski, płytę z synami?

Titus: Kto wie, zobaczymy (śmiech). Ale to byłoby interesujące.

Barock.pl: Marek Piekarczyk w "The Voice of Poland", wcześniej Nergal. Ty w "Bitwie na głosy". Czy myślisz, że producenci tego typu show, zapraszając takich wykonawców, chcą dodać trochę kolorytu tym programom czy może oznacza to trochę, że rock i metal przedostał się w końcu w światła reflektorów?

Titus: Nie sądzę, aby metal znalazł się w świetle reflektorów, a przynajmniej - nie w tym kraju. Ale myślę, że producenci tych programów, rzeczywiście dodają tym pewnego kolorytu. Poza tym, nasze spojrzenie - rockersów z krwi i kości, jakim jest właśnie Nergal, Marek czy ja, jest trochę inne. My inaczej słuchamy, inaczej to trochę wszystko widzimy, niż np. Ela Zapendowska.

Barock.pl: A jak oceniasz zabawę z "Bitwą na głosy"? Na zasadzie zysków i strat.

Titus: Zdecydowanie zysk. Była to przede wszystkim fajna zabawa, z bardzo fajną ekipą.

Barock.pl: Za rok Acid Drinkers stuknie ćwierćwiecze. Planujecie z tego powodu coś specjalnego?

Titus: Tak, planujemy. Przymierzamy się do trasy koncertowej, pod nazwą "25 Upside Down", czyli 25 lat do góry nogami. To będzie gdzieś marzec/kwiecień/maj przyszłego roku.

Barock.pl: Co za atrakcje szykujecie, może jacyś goście?

Titus: Myślę, że na pewno. Na pewno będę chciał, aby pojawił się Litza, z którym zrobiliśmy 7 płyt, na pewno będę chciał, aby pojawił się Perła, z nim nagraliśmy 3 płyty. Może zaprosimy kogoś, kto się z nami bawił w nagrywanie. Ale jeśli chodzi o konkrety, to jeszcze za wcześnie na takie rozmowy.

Barock.pl: A czemu pominąłeś Lipę (Tomasza "Lipę" Lipnickiego), z którym nagraliście album "Rock Is Not Enough"? Czyżbyście mieli teraz nie najlepsze kontakty?

Titus: Aha, Lipę pominąłem, przepraszam Lipa (śmiech). Nie pamiętam, jak to było przy naszym dwudziestoleciu, które też obchodziliśmy, czy wtedy nie miał on czasu czy nie miał ochoty. Na pewno się z nim wtedy kontaktowaliśmy, ale pewnie była jakaś kolizja. Z Lipą mi się bardzo dobrze grało, i zawsze powtarzam, że był najlepszym wokalistą w historii Acid Drinkers.

Barock.pl: Ja szczerze się przyznam, że bardzo wysoko cenię "Rock to za mało".

Titus: To w takim razie, muszę sobie tej płyty znowu posłuchać.

Barock.pl: Jak sam to kiedyś nazwałeś, to taki "łomot z którym nie ma żartów". Mocna, konkretna rzecz, szczególnie po bardziej odjechanej "Acidofilli". Później bardzo żałowałem, że ten skład się rozleciał.

Titus: Skład się zmienił dość gwałtownie. Pamiętam pierwsze wideo, jakie kręciliśmy z "Rock" to "E.E.G.O.O.", gdzie był jeszcze Lipa, a drugie - do "Hate Unlimited" robiliśmy już z Olassem.

Barock.pl: Pamiętam, że byłem na waszym koncercie we Wrocławiu, i to był pierwszy, jaki zagraliście po rozstaniu z Lipą, jeszcze w trójkę. Wyszedłeś i powiedziałeś, że Lipa dostał w ryj i stwierdził, że pieprzy ten biznes...

Titus: Było coś takiego, ale to się stało dzień wcześniej, jeszcze w Gdyni. Lipnicki miał wszystkiego dosyć po 13 miesiącach - a myśmy się bawili bardzo ostro. Od słowa do słowa i Tomek stwierdził, że ma dosyć. I do Wrocławia pojechaliśmy już w trójkę. Ale po drodze dzwoniliśmy już do Olassa, aby do nas dołączył.

Barock.pl: Niewiele później, zarejestrowałeś krążek "Demonologic" z Maćkiem Maleńczukiem i jego Homo Twist. Jak wspominasz tę współpracę?

Titus: Bardzo fajnie nam się grało. To był też bardzo fajny skład. Pamiętam, że się pierwsze kilka koncertów z Potworem (Tomkiem Dominikiem, ówczesnym perkusistą grupy) trochę macali, docierali. Jest on zresztą świetnym perkusistą. Ale gdy się już zgraliśmy, było naprawdę miło. A jeśli chodzi o pracę nad "Demonologic" to było to wypierdolone do góry dupą. Nie było wcześniej żadnych prób. Maciek miał swoje własne pomysły, miał napisane teksty, pojechał do Szczytna, nagrał swoje wszystkie gitary, pomysły aranżacje, tak jak to widział. Do tego później przyjechał Potwór, dograł bębny i na końcu dopiero ja przyjechałem z basem. Zanim pojawiłem się w studio, nie znałem ani jednego dźwięku.

Barock.pl: Ta płyta, jak na Homo Twist, brzmi momentami wręcz metalowo. Byłem przekonany, że to właśnie twoja zasługa.

Titus: Nie, to Maciek wyznaczał kierunek. Są rzeczywiście tam mocne rzeczy, ale także rzeczy spokojne, choćby "Antoni Radwan".

Barock.pl: Czemu w takim razie później rozstałeś się z zespołem i jego kolejna, i jak pokazała przyszłość ostatnia płyta "Matematyk" powstała już bez Ciebie?

Titus: Do "Matematyka" podchodziliśmy z trzy razy. Robiliśmy próby w Janowie Podlaskim, i te próby się wlokły i wlokły. One zostały nawet nagrane. Później, Maciej stwierdził, że ja jednak za dużo chleję i sobie odpuściłem Homo Twist.

Barock.pl: Z tego co wiem, to z podobnych powodów, ostatecznie nie dołączyłeś wiele lat temu do Kazika Na Żywo?

Titus: To jest wersja Kazika. Ale myślę że tak, ja po prostu bardzo lubiłem się bawić.

Barock.pl: Było Homo Twist, było Albert Rosenfield, cały czas masz Anti Tank Nun, Titus Tommy Gun i Acid Drinkers, po drodze zaliczyłeś sporo gościnnych udziałów, miałeś epizod z aktorstwem, była "Bitwa na głosy". Czy jest jeszcze coś, co Titus rockandrollowiec chciałby zrobić? Może płyta country, album duet z Waglewskim czy jakiś soundtrack?

Titus: Nie mam bladego pojęcia, co mógłbym teraz jeszcze zrobić. Najczęściej propozycje przychodzą same do mnie. I wtedy mówię: "Wow, tego jeszcze nie robiłem". I wtedy się za to zabieram, oczywiście, jeśli się czuję na siłach. Jeśli ktoś mi zaproponował, abym zaśpiewał Grechutę z projektem Plateau, to ja mówię "spróbuję". A jeśli ktoś mi zaproponuje skok ze spadochronem, to w to nie wejdę. A czy napiszę soundtrack? Nie wiem, czy dałbym radę. Na większość rzeczy się zgadzam z czystej ciekawości.

Barock.pl: Chłopcy z Illusion powiedzieli właśnie jakiś czas temu, że jeśli kiedyś jeszcze coś razem zrobią - musi to być coś ciekawego, jak soundtrack do jakiejś sztuki teatralnej czy filmu. Myślę, że zderzenie takich innych światów mogłoby zaowocować czymś ciekawym.

Titus: Tak to prawda, ale myślę, że w przypadku ścieżki dźwiękowej trzeba się liczyć z poszerzeniem instrumentarium. Tu gitara, bas i perkusja mogą nie wystarczyć.

Barock.pl: Powiedz mi, czy ty jako fan klasycznego hard rocka i metalu, słyszałeś nową płytę Black Sabbath?

Titus: Nie, jeszcze nie miałem okazji. Muszę się właśnie przejechać do jakiegoś sklepu i kupić.

Barock.pl: A patrząc na takiego Tony'ego Iommiego i Ozzy'ego Osbourne'a, którzy mają grubo po 60-tce i nagrywają płyty i grają koncerty, wyobrażasz sobie siebie w takim wieku skaczącego w skórzanych portkach po scenie?

Titus: Oczywiście. Albo z gołą dupą, albo w skórzanych portkach.

Barock.pl: Czyli emerytura nie wchodzi w grę?

Titus: U nas nie ma emerytury. U nas się gra, gra, jeździ aż w końcu się przewraca na mordę.

Barock.pl: ...I umiera na scenie?

Titus: Na przykład. Czego sobie i tobie życzę.


Rozmawiał: Tomasz Jarka

Dodaj komentarz

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka:

Archiwum

Titus chce umrzeć na scenie Titus chce umrzeć na scenie
Wzor(c)owa reaktywacja Black Sabbath Wzor(c)owa reaktywacja Black Sabbath
My też piszemy o Robercie Lewandowskim (tak jakby) My też piszemy o Robercie Lewandowskim (tak jakby)
Kim był Phil Spector? Kim był Phil Spector?
The Beatles to najważniejszy zespół świata The Beatles to najważniejszy zespół świata
Justin Timberlake będzie legendą (już niedługo) Justin Timberlake będzie legendą (już niedługo)
Kibicka Arsenalu, koleżanka Eminema, fanka Kendricka Lamara, czyli Dido Kibicka Arsenalu, koleżanka Eminema, fanka Kendricka Lamara, czyli Dido
Święta krowa, czyli dlaczego nie zachwycam się najnowszą płytą Davida Bowiego Święta krowa, czyli dlaczego nie zachwycam się najnowszą płytą Davida Bowiego
Najlepsze soundtracki Najlepsze soundtracki
Ania tęskni za MTV i kocha Davida Finchera Ania tęskni za MTV i kocha Davida Finchera
Podsumowanie roku 2012: Albumy zagraniczne Podsumowanie roku 2012: Albumy zagraniczne
Nie ma świąt bez George'a! (znów) Nie ma świąt bez George\'a! (znów)
Bruce nas uratuje Bruce nas uratuje
Podsumowanie roku 2012: Niespodzianki Podsumowanie roku 2012: Niespodzianki
Niech się schowa Mastodon i Disney Niech się schowa Mastodon i Disney
Ania tęskni za MTV i rozmyśla o bang bang Ania tęskni za MTV i rozmyśla o bang bang
Bond będzie słuchał U2 Bond będzie słuchał U2
Najdroższy mój Najdroższy mój
Ania tęskni za MTV i szykuje na Halloween Ania tęskni za MTV i szykuje na Halloween
Ania tęskni za MTV i czeka na nowe Depeche Mode Ania tęskni za MTV i czeka na nowe Depeche Mode
Facebook ma też zalety, czyli: Być jak Flea Facebook ma też zalety, czyli: Być jak Flea
Nowe życie Paktofoniki Nowe życie Paktofoniki
DJ Food z kolegami przypominają, że Beastie Boys są wielcy DJ Food z kolegami przypominają, że Beastie Boys są wielcy
Rage Against The Machine: niezapomnianie wspomnienia z młodości Rage Against The Machine: niezapomnianie wspomnienia z młodości
Ćwierć wieku z zespołem IRA Ćwierć wieku z zespołem IRA
Ania tęskni za MTV i za Spice Girls Ania tęskni za MTV i za Spice Girls
Uzależniony od Pearl Jam Uzależniony od Pearl Jam
Frank Ocean imponuje, Nas inspiruje Frank Ocean imponuje, Nas inspiruje
Królowa Elżbieta II skacze na spadochronie i słucha Sex Pistols Królowa Elżbieta II skacze na spadochronie i słucha Sex Pistols
Ania tęskni za MTV, ale czeka na Olimpiadę Ania tęskni za MTV, ale czeka na Olimpiadę
Objawienie, czyli wspaniała Janelle Monáe Objawienie, czyli wspaniała Janelle Monáe
Paris Hilton, czyli upadek zawodu DJ-a Paris Hilton, czyli upadek zawodu DJ-a
Ania tęskni za MTV: Hollywood jest supercool Ania tęskni za MTV: Hollywood jest supercool
Veni, Vidi, Rock'n'Roll Veni, Vidi, Rock\'n\'Roll
Tekst to zawsze coś więcej niż wydaje się autorowi Tekst to zawsze coś więcej niż wydaje się autorowi
Ania tęskni za MTV, ale ogląda Euro Ania tęskni za MTV, ale ogląda Euro
Magia w oparach moczu i rozwodnionego piwa Magia w oparach moczu i rozwodnionego piwa
Ania tęskni za MTV: Pantera Ania tęskni za MTV: Pantera
Drugie życie Myslovitz Drugie życie Myslovitz
Elvis Presley na Stadionie Narodowym? Elvis Presley na Stadionie Narodowym?
Człowiek, który zachwycił Beyoncé Człowiek, który zachwycił Beyoncé
Asia ogląda telewizję (Part IV) Asia ogląda telewizję (Part IV)
Karolina graj, nie śpiewaj Karolina graj, nie śpiewaj
Zabrano im dzieciństwo, by zarabiali wielkie pieniądze Zabrano im dzieciństwo, by zarabiali wielkie pieniądze
Gościnny facet Chino Moreno Gościnny facet Chino Moreno
Asia ogląda telewizję (Part III) Asia ogląda telewizję (Part III)
Henry Rollins nienawidzi randek Henry Rollins nienawidzi randek
Asia ogląda telewizję (Part II) Asia ogląda telewizję (Part II)
Ważniejsi od The Beatles Ważniejsi od The Beatles
Akademia Filmowa jest wredna Akademia Filmowa jest wredna
Walentynki bez Celiny Walentynki bez Celiny
Asia ogląda telewizję (Part I) Asia ogląda telewizję (Part I)
Od królowej do pomponiary Od królowej do pomponiary
Najlepsze koncerty 2011 Najlepsze koncerty 2011
Gotye - Song That I Used to Like Gotye - Song That I Used to Like
Mój metalowiec z Oscarem Mój metalowiec z Oscarem
Prawdziwe czy sztuczne? Prawdziwe czy sztuczne?
Nie ma świąt bez George'a! Nie ma świąt bez George\'a!
All I want for Christmas is... Beyoncé All I want for Christmas is... Beyoncé
Bo to dobra kapela była Bo to dobra kapela była
From the Sky Down - dar od U2 From the Sky Down - dar od U2
Freddie Mercury: Stąd do wieczności Freddie Mercury: Stąd do wieczności
Rockowe dęciaki Rockowe dęciaki
Achtung absolut Achtung absolut
Chris Martin realizuje amerykański sen Chris Martin realizuje amerykański sen
W rytmie Bonda W rytmie Bonda
Dave Grohl: Człowiek, który grał z wszystkimi Dave Grohl: Człowiek, który grał z wszystkimi
Świat bez "Nevermind" Świat bez \
Pearl Jam Twenty - filmowy list miłosny Pearl Jam Twenty - filmowy list miłosny
PJ20 czyli 20 najlepszych piosenek Pearl Jam PJ20 czyli 20 najlepszych piosenek Pearl Jam
Red Hot Chili Peppers i siedmiu gitarzystów Red Hot Chili Peppers i siedmiu gitarzystów
David Lynch: Zawód muzyk David Lynch: Zawód muzyk
Pop z rockowym pazurem Pop z rockowym pazurem
Dwie dekady z czarną "Metallicą" Dwie dekady z czarną \
Beavis i Butt-head: 23 lata później ciągle cool Beavis i Butt-head: 23 lata później ciągle cool
Klub 27 Klub 27
Metal i rock - gatunki rodzinne Metal i rock - gatunki rodzinne