Spotlight

Uzależniony od Pearl Jam

9 sierpnia 2012, 21:44 `
Eddie Vedder fot. Rafał Grodek

Eddie Vedder fot. Rafał Grodek


Jedni zbierają znaczki, inni kolekcjonują monety, a ja jeżdżę na koncerty Pearl Jam.

Niektórzy mogą to uznać za hobby, inni za szaleństwo, a ja po prostu kocham Pearl Jam i kiedy tylko nadarza się okazja (kapela jest w Europie), jeżdżę na ich koncerty. Tym razem udało się zobaczyć Amerykanów trzy razy - 4 i 5 lipca w Berlinie i w 7 lipca Sztokholmie. Można wymieniać kolejne numery, rozwodzić się, jak je grają, ale ja opowiem o smaczkach. O tym, czego nie znajdziecie na Setlist.fm i co sprawia, że to jeden z najlepszych koncertowych zespołów na świecie.

Gorączka przed koncertem

Nie jest łatwo dostać bilety na koncerty Pearl Jam (na płytę w Sztokholmie rozeszły się w zaledwie trzy minuty). Na forach poświęconych zespołowi dosłownie wrzało, a fani obmyślali plany, jakby tu okazać niezadowolenie z zaistniałej sytuacji. Polacy z grupy Touring Poles (członkowie forum Wishlist.pl, którzy jeżdżą na koncerty PJ) postawili jak zawsze na koszulki, tym razem z pękniętym klawiszem F5, jako znak niemającego końca odświeżania strony dystrybutora upragnionych wejściówek.

Rodzina przede wszystkim

Muzycy Pearl Jam wiedzą, jak ważna jest rodzina. Dlatego 4 lipca w Berlinie Eddie Vedder zaprosił na scenę matkę Mike McCready'ego, aby złożyć jej urodzinowe życzenia. "Happy Birthday" odśpiewali oczywiście wszyscy zgromadzeni. Kiedy indziej wokalista znalazł chwilę na pozdrowienie fanów z dziećmi, próbując zlokalizować na sali ludzi, których spotkał na mieście, by osobiście podziękować im oraz ich latorośli, z którą przyszli na show. Z rodzinnych akcentów wspomnieć należy pojawienie się na scenie syna Matta Camerona, który zastąpił na gitarze samego McCready'ego w utworze "Rockin' in the Free World".



Zwykli ludzie

Choć to gwiazdy wyprzedające show na wiele tysięcy miejsc, nie gwiazdorzą. Gitarzysta formacji, Mike McCready, przyjechał na koncert do Berlina... pociągiem z Pragi. Muzyk podróżował wraz z rodziną. Z napotkanymi po drodze fanami chętnie rozmawiał, pozował do zdjęć, rozdawał autografy (i jak tu ich nie kochać?). Panowie lubią też zaszczycić swą obecnością supportujący ich zespół. W czasie dwóch niemieckich koncertów z grupą X zaśpiewał więc gościnnie Eddie, a w Szwecji na scenie wspomógł Kalifornijczyków McCready.


Nic się nie stało

Amerykanie nie należą do perfekcjonistów. Nie to, że się nie starają czy olewają, ale drobne (i większe) wpadki traktują jako naturalny element występu na żywo. Dlatego kiedy improwizowane przyśpiewki publiczności w trakcie "Do The Evolution" wytrąciły Veddera z rytmu, a ten zapomniał, gdzie skończył śpiewać, przywitano sytuację szczerym uśmiechem. Całość wyglądała na tyle komicznie, że wzbudziła zachwyt u basisty Jeffa Amenta - jego banana na twarzy widać było chyba na końcu sali.

Nie tylko muzyka

Eddie to gawędziarz, któremu w rozwiązaniu języka pomaga alkohol (potrafi wypić trzy butelki wina w czasie występu). Podczas pierwszego koncertu w Berlinie, coraz bardziej wstawiony, opowiadał np. o swojej wycieczce do muzeum The Ramones (nim zespół wykonał "I Believe In Miracles" z repertuaru punkowej legendy). W Sztokholmie pojawiła się natomiast piłka do koszykówki, którą frontman przez jakiś czas kozłował.

Eddie Vedder fot. Rafał Grodek

Bezpieczeństwo przed wszystkim

Dobra zabawa to jedno, ale Pearl Jam nigdy nie zapomina o bezpieczeństwie. Na ich koncertach standardem jest odliczanie trzech kroków w tył. Po tragedii w Roskilde wszyscy członkowie formacji, a w szczególności Eddie, są wyczuleni na punkcie bezpieczeństwa. Jeżeli potrzeba, przestają grać tylko po to, żeby wszyscy mogli czuć się komfortowo. Vedder do tego stopnia dba o swoich miłośników, że nierzadko zwraca się do obsługi technicznej, żeby zapaliła światło, gdyż sam chce się przekonać czy wszystko jest w porządku. Niektórym ludziom może się to nie podobać, nie ma to znaczenia. Ja wiem swoje: na koncertach Pearl Jam zawsze będę czuć się bezpiecznie.

Rarytasy

Niejeden puka się w głowę, słysząc, że byłem na trzech występach kapeli z Seattle. Pearl Jam to jednak taki zespół, który co wieczór ustala inny program. Często bywa tak, że ludzie licytują się, kto, gdzie słyszał piosenkę, która nie była wykonywana przez długie lata albo w ogóle. Im rzadziej wykonywany numer, tym większy szacun dla kogoś, kto doświadczył go na żywo. Z 87 utworów zagranych przez trzy koncerty, w których uczestniczyłem zespół powtórzył tylko 20 piosenek. Wiadomo, że kilka sztandarowych kawałków zawsze się pojawi ("Even Flow", "Jeremy", znienawidzone już przeze mnie "Elderly Woman Behind the Counter in A Small Town"), ale co pewniejsze, zawsze wiadomo, że będą rarytasy. Było więc "In My Tree" z "No Code", "Indifference" (najbardziej magiczne momenty z pierwszego dnia wspólnej podróży z Pearl Jam), "Oceans", które przywitał taki ryk gardeł, jakiego nie słyszałem od 1996 roku, gdy po raz pierwszy zjawili się w Polsce, jeden z najfajniejszych B-side'ów - "Down" (pamiętam jak w 2009 roku w tym samym mieście wymachiwałem transparentem z tym tytułem), "Come Back" z dedykacją dla The Ramones, cover Pink Floyd "Mother", "Crazy Mary", "Love Reign O'er Me" The Who, debiutujący w Europie "All Those Yesterdays" czy "Little Wing" Jimiego Hendriksa.



Coś niezapomnianego

Na koniec pochwalę się: Eddie złapał koszulkę, którą mu rzuciłem.

Rafał Grodek

 

Komentarze

21 sierpnia 2012, 18:30

ewick

Jak ja Cię rozumiem :) ale niestety dla mnie byłam tylko na jednym jedynym (jak na razie) koncercie PJ - Pradze. Było super!

Dodaj komentarz

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka:

Archiwum

Titus chce umrzeć na scenie Titus chce umrzeć na scenie
Wzor(c)owa reaktywacja Black Sabbath Wzor(c)owa reaktywacja Black Sabbath
My też piszemy o Robercie Lewandowskim (tak jakby) My też piszemy o Robercie Lewandowskim (tak jakby)
Kim był Phil Spector? Kim był Phil Spector?
The Beatles to najważniejszy zespół świata The Beatles to najważniejszy zespół świata
Justin Timberlake będzie legendą (już niedługo) Justin Timberlake będzie legendą (już niedługo)
Kibicka Arsenalu, koleżanka Eminema, fanka Kendricka Lamara, czyli Dido Kibicka Arsenalu, koleżanka Eminema, fanka Kendricka Lamara, czyli Dido
Święta krowa, czyli dlaczego nie zachwycam się najnowszą płytą Davida Bowiego Święta krowa, czyli dlaczego nie zachwycam się najnowszą płytą Davida Bowiego
Najlepsze soundtracki Najlepsze soundtracki
Ania tęskni za MTV i kocha Davida Finchera Ania tęskni za MTV i kocha Davida Finchera
Podsumowanie roku 2012: Albumy zagraniczne Podsumowanie roku 2012: Albumy zagraniczne
Nie ma świąt bez George'a! (znów) Nie ma świąt bez George\'a! (znów)
Bruce nas uratuje Bruce nas uratuje
Podsumowanie roku 2012: Niespodzianki Podsumowanie roku 2012: Niespodzianki
Niech się schowa Mastodon i Disney Niech się schowa Mastodon i Disney
Ania tęskni za MTV i rozmyśla o bang bang Ania tęskni za MTV i rozmyśla o bang bang
Bond będzie słuchał U2 Bond będzie słuchał U2
Najdroższy mój Najdroższy mój
Ania tęskni za MTV i szykuje na Halloween Ania tęskni za MTV i szykuje na Halloween
Ania tęskni za MTV i czeka na nowe Depeche Mode Ania tęskni za MTV i czeka na nowe Depeche Mode
Facebook ma też zalety, czyli: Być jak Flea Facebook ma też zalety, czyli: Być jak Flea
Nowe życie Paktofoniki Nowe życie Paktofoniki
DJ Food z kolegami przypominają, że Beastie Boys są wielcy DJ Food z kolegami przypominają, że Beastie Boys są wielcy
Rage Against The Machine: niezapomnianie wspomnienia z młodości Rage Against The Machine: niezapomnianie wspomnienia z młodości
Ćwierć wieku z zespołem IRA Ćwierć wieku z zespołem IRA
Ania tęskni za MTV i za Spice Girls Ania tęskni za MTV i za Spice Girls
Uzależniony od Pearl Jam Uzależniony od Pearl Jam
Frank Ocean imponuje, Nas inspiruje Frank Ocean imponuje, Nas inspiruje
Królowa Elżbieta II skacze na spadochronie i słucha Sex Pistols Królowa Elżbieta II skacze na spadochronie i słucha Sex Pistols
Ania tęskni za MTV, ale czeka na Olimpiadę Ania tęskni za MTV, ale czeka na Olimpiadę
Objawienie, czyli wspaniała Janelle Monáe Objawienie, czyli wspaniała Janelle Monáe
Paris Hilton, czyli upadek zawodu DJ-a Paris Hilton, czyli upadek zawodu DJ-a
Ania tęskni za MTV: Hollywood jest supercool Ania tęskni za MTV: Hollywood jest supercool
Veni, Vidi, Rock'n'Roll Veni, Vidi, Rock\'n\'Roll
Tekst to zawsze coś więcej niż wydaje się autorowi Tekst to zawsze coś więcej niż wydaje się autorowi
Ania tęskni za MTV, ale ogląda Euro Ania tęskni za MTV, ale ogląda Euro
Magia w oparach moczu i rozwodnionego piwa Magia w oparach moczu i rozwodnionego piwa
Ania tęskni za MTV: Pantera Ania tęskni za MTV: Pantera
Drugie życie Myslovitz Drugie życie Myslovitz
Elvis Presley na Stadionie Narodowym? Elvis Presley na Stadionie Narodowym?
Człowiek, który zachwycił Beyoncé Człowiek, który zachwycił Beyoncé
Asia ogląda telewizję (Part IV) Asia ogląda telewizję (Part IV)
Karolina graj, nie śpiewaj Karolina graj, nie śpiewaj
Zabrano im dzieciństwo, by zarabiali wielkie pieniądze Zabrano im dzieciństwo, by zarabiali wielkie pieniądze
Gościnny facet Chino Moreno Gościnny facet Chino Moreno
Asia ogląda telewizję (Part III) Asia ogląda telewizję (Part III)
Henry Rollins nienawidzi randek Henry Rollins nienawidzi randek
Asia ogląda telewizję (Part II) Asia ogląda telewizję (Part II)
Ważniejsi od The Beatles Ważniejsi od The Beatles
Akademia Filmowa jest wredna Akademia Filmowa jest wredna
Walentynki bez Celiny Walentynki bez Celiny
Asia ogląda telewizję (Part I) Asia ogląda telewizję (Part I)
Od królowej do pomponiary Od królowej do pomponiary
Najlepsze koncerty 2011 Najlepsze koncerty 2011
Gotye - Song That I Used to Like Gotye - Song That I Used to Like
Mój metalowiec z Oscarem Mój metalowiec z Oscarem
Prawdziwe czy sztuczne? Prawdziwe czy sztuczne?
Nie ma świąt bez George'a! Nie ma świąt bez George\'a!
All I want for Christmas is... Beyoncé All I want for Christmas is... Beyoncé
Bo to dobra kapela była Bo to dobra kapela była
From the Sky Down - dar od U2 From the Sky Down - dar od U2
Freddie Mercury: Stąd do wieczności Freddie Mercury: Stąd do wieczności
Rockowe dęciaki Rockowe dęciaki
Achtung absolut Achtung absolut
Chris Martin realizuje amerykański sen Chris Martin realizuje amerykański sen
W rytmie Bonda W rytmie Bonda
Dave Grohl: Człowiek, który grał z wszystkimi Dave Grohl: Człowiek, który grał z wszystkimi
Świat bez "Nevermind" Świat bez \
Pearl Jam Twenty - filmowy list miłosny Pearl Jam Twenty - filmowy list miłosny
PJ20 czyli 20 najlepszych piosenek Pearl Jam PJ20 czyli 20 najlepszych piosenek Pearl Jam
Red Hot Chili Peppers i siedmiu gitarzystów Red Hot Chili Peppers i siedmiu gitarzystów
David Lynch: Zawód muzyk David Lynch: Zawód muzyk
Pop z rockowym pazurem Pop z rockowym pazurem
Dwie dekady z czarną "Metallicą" Dwie dekady z czarną \
Beavis i Butt-head: 23 lata później ciągle cool Beavis i Butt-head: 23 lata później ciągle cool
Klub 27 Klub 27
Metal i rock - gatunki rodzinne Metal i rock - gatunki rodzinne