Spotlight

The Beatles to najważniejszy zespół świata

22 marca 2013, 10:57 Tomasz Jarka
The Beatles fot. Archiwum zespołu

The Beatles fot. Archiwum zespołu


Powyższy tytuł jest największym z możliwych muzycznych truizmów. Tak jest. Ale to jeden z tych truizmów, które należy powtarzać zawsze, wszędzie i przy każdej okazji.

22 marca minie pół wieku od kiedy na rynku pojawił się debiutancki longplay The Beatles, "Please, Please Me". W tamtych czasach co prawda liczyły się głównie single, a płyty długogrające miały rolę drugorzędną, na dodatek - Beatlesi byli już w momencie jego wydania gwiazdami. Uprośćmy jednak, że ów 22 marca był datą przełomową dla popkultury, bo od momentu kiedy pojawiła się Wielka Czwórką, świat nie wyglądał już tak samo.

Skupiając się na razie na debiucie - patrząc chłodno na jego zawartość nie była ona szczególnie zaskakująca. To materiał mocno zakorzeniony jeszcze w dekadzie lat 50., nagrany przez smarkatych i nie do końca pewnych siebie muzyków (o czym świadczy choćby liczba zawartych na nim coverów), będący jakby dopiero przymiarką do prawdziwego grania. Naiwny, banalny, jednak w swojej naiwności właśnie po prostu przepiękny. Być może śpiewane przez Lennona w "Anna" wersy "All of my life / I've been searching for a girl / To love me like I love you..." są do bólu infantylne, ale robi to z takim urokiem, że traci to jakiekolwiek znaczenie. "Twist and Shout" z dzisiejszego punktu widzenia wydawać się może śmieszny, jednak wtedy był zapowiedzią zupełnie nowych czasów - zaskakiwał surowością i niebywałą ekspresją (dla porównania polecam sprawdzić wcześniejsze wersje). Oczywiście, czuć, że to wszystko się zestarzało, ale to także paradoksalnie - jeden z największych plusów płyty. "Please Please Me" to swoisty wehikuł czasu, dzięki któremu możemy powrócić do pierwotnych, muzycznych czasów. Czasów, gdy piosenkę może i tworzyło się siedząc z najtańszą gitarą na werandzie, ale robiło się to dla zwykłej frajdy. Nie było spinania się, kalkulacji, miejsca na jakieś popisy. Sam luz i zabawa - i to wszystko na "Please Please Me" doskonale słychać i bardzo łatwo się tej zabawie dać porwać.



"Please Please Me" to płyta niezwykle urokliwa, stanowiąca jednak tylko punkt wyjścia do rozważań nad fenomenem Beatlesów, bo raczej nie znajdziemy na niej odpowiedzi dlaczego stali się najważniejszym i najbardziej wpływowym zespołem świata. Odpowiedź nasunie się jednak sama, kiedy porównamy jej zawartość do wydanej zaledwie sześć i pół roku później, ostatniej płyty formacji, "Abbey Road" i zdamy sobie sprawę z postępu jaki Czwórki z Liverpoolu poczyniła. Postępu, jakiego nie dokonał nikt przed nimi, ani nikt po nich.

W dzisiejszych czasach, sześć i pół roku to przecież praktycznie chwila - prawie tyle samo musieli czekać fani Metalliki na kolejną po "St. Anger" płytę swoich ulubieńców. Ok, wiem, że można powiedzieć, że były to inne czasy. W takim razie można spojrzeć na ich ówczesnych największych konkurentów - The Rolling Stones. Hmm...no cóż, nawet jeśli da się Jaggerowi i spółce fory i doliczy się im kolejne 43 lata (panowie obchodzą teraz 50-lecie działalności), bilans ewolucji nie wychodzi na ich korzyść. Jeśli kiedyś przyleciałby do nas jakiś przedstawiciel obcej cywilizacji i zaprezentowałoby mu się banalne "Love Me Do" z "Please Please Me" i nagrane zaledwie trzy lata później, psychodeliczne, wykorzystujące milion efektów "Tomorrow Never Knows", bankowo nie uwierzyłby, iż są to kawałki tego samego zespołu. Dokonanie takiego skoku możliwe jest tylko wtedy, gdy podróżuje się z prędkością światła, a z takową najwidoczniej John, Paul, Ringo i George się wtedy poruszali.



Nie ma chyba gatunku, którego panowie - dodać trzeba - niezwykle skutecznie by nie penetrowali. Beatlesi to nie tylko przecież mariaż rocka i popu - to także surf rock (np. "Back in the U.S.S.R."), rock psychodeliczny ("Strawberry Fields Forever"), eksperymentalny ("Revolution 9"), blues ("Yer Blues"), rock'n'roll (pierwsze dwie płyty), folk ("Nowhere Man"), country ("What Goes On"), baroque pop ("Piggies"), gospel (można tu podpiąć podniosłe "Let it Be") czy muzyka indyjska ("Within You Without You"). Jest pewnie także tylko garstka gatunków, do których rozwoju się nie przyczynili, nawet jeśli nazwa The Beatles rzadko pojawia się w ich kontekście. Taki hard rock. John, Paul, George i Ringo dołożyli do niego trzy grosze i to zanim Black Sabbath, Led Zeppelin i Deep Purple zrobili cokolwiek. "Helter Skelter" do swojego repertuaru mogliby przecież włączyć przy praktycznym braku zmian panowie z Rage Against The Machine. Ten utwór kipi od energii i agresji.

To Beatlesi zastosowali po raz pierwszy w muzyce sprzężenie zwrotne (początek "I Feel Fine"), przemycili do rocka takie instrumenty jak sitar ("Norwegian Wood"), to oni w końcu spłodzili pierwszy w historii concept-album - "Sgt. Pepper's Lonely Hearts Club Band", który stał się kamieniem milowym nie tylko poprzez swoją zawartość muzyczną, ale także opakowanie. Przy progresie The Beatles, artystyczne poszukiwania Thoma Yorke'a czy Jacka White'a jawią się jako dziecinna zabawa. Do czegoś takiego nie wystarczy ponadprzeciętny talent i wyobraźnia - do tego trzeba być po prostu geniuszem.

Nie można zapomnieć o jeszcze jednym. Czymś - być może najważniejszym. O niebywałej i niespotykanej do dzisiaj łatwości w pisaniu nadzwyczajnie pięknych piosenek. "Across the Universe", "In My Life", "For No One", "The Fool on the Hill", "The Long and Winding Road", "If I Fell", "It's Only Love", "Something", "She's Leaving Home", "Because", "While My Guitar Gently Weeps". To nie żaden muzyczny skansen, to utwory o absolutnie perfekcyjnej strukturze, prawdziwie skończone arcydzieła, należące do największych dziedzictw kultury. Tak samo jak dzieła Szekspira, Leonardo Da Vinci czy Picassa.



Tak, to najważniejszy zespół świata.

 

Dodaj komentarz

Autor:
Komentarz:

Przepisz tekst z obrazka:

Archiwum

Titus chce umrzeć na scenie Titus chce umrzeć na scenie
Wzor(c)owa reaktywacja Black Sabbath Wzor(c)owa reaktywacja Black Sabbath
My też piszemy o Robercie Lewandowskim (tak jakby) My też piszemy o Robercie Lewandowskim (tak jakby)
Kim był Phil Spector? Kim był Phil Spector?
The Beatles to najważniejszy zespół świata The Beatles to najważniejszy zespół świata
Justin Timberlake będzie legendą (już niedługo) Justin Timberlake będzie legendą (już niedługo)
Kibicka Arsenalu, koleżanka Eminema, fanka Kendricka Lamara, czyli Dido Kibicka Arsenalu, koleżanka Eminema, fanka Kendricka Lamara, czyli Dido
Święta krowa, czyli dlaczego nie zachwycam się najnowszą płytą Davida Bowiego Święta krowa, czyli dlaczego nie zachwycam się najnowszą płytą Davida Bowiego
Najlepsze soundtracki Najlepsze soundtracki
Ania tęskni za MTV i kocha Davida Finchera Ania tęskni za MTV i kocha Davida Finchera
Podsumowanie roku 2012: Albumy zagraniczne Podsumowanie roku 2012: Albumy zagraniczne
Nie ma świąt bez George'a! (znów) Nie ma świąt bez George\'a! (znów)
Bruce nas uratuje Bruce nas uratuje
Podsumowanie roku 2012: Niespodzianki Podsumowanie roku 2012: Niespodzianki
Niech się schowa Mastodon i Disney Niech się schowa Mastodon i Disney
Ania tęskni za MTV i rozmyśla o bang bang Ania tęskni za MTV i rozmyśla o bang bang
Bond będzie słuchał U2 Bond będzie słuchał U2
Najdroższy mój Najdroższy mój
Ania tęskni za MTV i szykuje na Halloween Ania tęskni za MTV i szykuje na Halloween
Ania tęskni za MTV i czeka na nowe Depeche Mode Ania tęskni za MTV i czeka na nowe Depeche Mode
Facebook ma też zalety, czyli: Być jak Flea Facebook ma też zalety, czyli: Być jak Flea
Nowe życie Paktofoniki Nowe życie Paktofoniki
DJ Food z kolegami przypominają, że Beastie Boys są wielcy DJ Food z kolegami przypominają, że Beastie Boys są wielcy
Rage Against The Machine: niezapomnianie wspomnienia z młodości Rage Against The Machine: niezapomnianie wspomnienia z młodości
Ćwierć wieku z zespołem IRA Ćwierć wieku z zespołem IRA
Ania tęskni za MTV i za Spice Girls Ania tęskni za MTV i za Spice Girls
Uzależniony od Pearl Jam Uzależniony od Pearl Jam
Frank Ocean imponuje, Nas inspiruje Frank Ocean imponuje, Nas inspiruje
Królowa Elżbieta II skacze na spadochronie i słucha Sex Pistols Królowa Elżbieta II skacze na spadochronie i słucha Sex Pistols
Ania tęskni za MTV, ale czeka na Olimpiadę Ania tęskni za MTV, ale czeka na Olimpiadę
Objawienie, czyli wspaniała Janelle Monáe Objawienie, czyli wspaniała Janelle Monáe
Paris Hilton, czyli upadek zawodu DJ-a Paris Hilton, czyli upadek zawodu DJ-a
Ania tęskni za MTV: Hollywood jest supercool Ania tęskni za MTV: Hollywood jest supercool
Veni, Vidi, Rock'n'Roll Veni, Vidi, Rock\'n\'Roll
Tekst to zawsze coś więcej niż wydaje się autorowi Tekst to zawsze coś więcej niż wydaje się autorowi
Ania tęskni za MTV, ale ogląda Euro Ania tęskni za MTV, ale ogląda Euro
Magia w oparach moczu i rozwodnionego piwa Magia w oparach moczu i rozwodnionego piwa
Ania tęskni za MTV: Pantera Ania tęskni za MTV: Pantera
Drugie życie Myslovitz Drugie życie Myslovitz
Elvis Presley na Stadionie Narodowym? Elvis Presley na Stadionie Narodowym?
Człowiek, który zachwycił Beyoncé Człowiek, który zachwycił Beyoncé
Asia ogląda telewizję (Part IV) Asia ogląda telewizję (Part IV)
Karolina graj, nie śpiewaj Karolina graj, nie śpiewaj
Zabrano im dzieciństwo, by zarabiali wielkie pieniądze Zabrano im dzieciństwo, by zarabiali wielkie pieniądze
Gościnny facet Chino Moreno Gościnny facet Chino Moreno
Asia ogląda telewizję (Part III) Asia ogląda telewizję (Part III)
Henry Rollins nienawidzi randek Henry Rollins nienawidzi randek
Asia ogląda telewizję (Part II) Asia ogląda telewizję (Part II)
Ważniejsi od The Beatles Ważniejsi od The Beatles
Akademia Filmowa jest wredna Akademia Filmowa jest wredna
Walentynki bez Celiny Walentynki bez Celiny
Asia ogląda telewizję (Part I) Asia ogląda telewizję (Part I)
Od królowej do pomponiary Od królowej do pomponiary
Najlepsze koncerty 2011 Najlepsze koncerty 2011
Gotye - Song That I Used to Like Gotye - Song That I Used to Like
Mój metalowiec z Oscarem Mój metalowiec z Oscarem
Prawdziwe czy sztuczne? Prawdziwe czy sztuczne?
Nie ma świąt bez George'a! Nie ma świąt bez George\'a!
All I want for Christmas is... Beyoncé All I want for Christmas is... Beyoncé
Bo to dobra kapela była Bo to dobra kapela była
From the Sky Down - dar od U2 From the Sky Down - dar od U2
Freddie Mercury: Stąd do wieczności Freddie Mercury: Stąd do wieczności
Rockowe dęciaki Rockowe dęciaki
Achtung absolut Achtung absolut
Chris Martin realizuje amerykański sen Chris Martin realizuje amerykański sen
W rytmie Bonda W rytmie Bonda
Dave Grohl: Człowiek, który grał z wszystkimi Dave Grohl: Człowiek, który grał z wszystkimi
Świat bez "Nevermind" Świat bez \
Pearl Jam Twenty - filmowy list miłosny Pearl Jam Twenty - filmowy list miłosny
PJ20 czyli 20 najlepszych piosenek Pearl Jam PJ20 czyli 20 najlepszych piosenek Pearl Jam
Red Hot Chili Peppers i siedmiu gitarzystów Red Hot Chili Peppers i siedmiu gitarzystów
David Lynch: Zawód muzyk David Lynch: Zawód muzyk
Pop z rockowym pazurem Pop z rockowym pazurem
Dwie dekady z czarną "Metallicą" Dwie dekady z czarną \
Beavis i Butt-head: 23 lata później ciągle cool Beavis i Butt-head: 23 lata później ciągle cool
Klub 27 Klub 27
Metal i rock - gatunki rodzinne Metal i rock - gatunki rodzinne