Adam Ant znowu w zakładzie

22 maja 2010
ok. 1 minuta czytania

Muzyk cierpi na psychozę maniakalno-depresyjną i już raz spędził 6 miesięcy w placówce psychiatrycznej. Tym razem artysta trafił pod opiekę medyczną, kiedy na koncercie w kościele powiedział, aby wszyscy chrześcijanie, delikatnie mówiąc, się odczepili.

– Wysyłajcie mi kartki do Chelsea & Westminster Hospital, Fulham Road – napisał Ant na swojej oficjalnej stronie internetowej. – Raczej nie przychodźcie, bo to może denerwować pracowników, którzy są naprawdę mili. Odpoczywam sobie zasłużenie, maluję i studiuję sztukę. Mam świetne widoki i zastanawiam się nad koncertami w drugiej połowie roku.

Dyskografię wokalisty zamyka album „Wonderful” z marca 1995 roku.