Adele wzgardziła Kalifornią

16 października 2011
ok. 1 minuta czytania

Wytwórnia Angielki zasugerowała, by przeniosła się do Kalifornii, na przykład do Malibu, gdzie nagrywała ostatnią płytę „21”, wokalistka jednak nie zamierza opuszczać rodzinnego miasta.

– Jestem na wskroś dziewczyną z Londynu – wyjaśnia gwiazda na łamach „The Sun”. – Nie czułam się dobrze w Malibu. W domu Ricka Rubina było cudownie i studio było niesamowite, ale to nie moje terytorium. Tam poruszasz się wyłącznie samochodem. Chciałam się kiedyś przejść do kawiarni, ale tam nigdzie się nie da dojść pieszo.

Album „21” pochodzi ze stycznia 2011 roku. Z płyty pochodzą single „Rolling in the Deep”, „Someone Like You” i „Set Fire to the Rain”.