Alec Benjamin nie znalazł szczęścia w Los Angeles

17 lipca 2019
ok. 1 minuta czytania

Alec Benjamin wraca z kolejnym, urzekającym biograficznym nagraniem „Jesus In LA”. Tym razem wokalista i autor piosenek przedstawia blaski i cienie życia w Los Angeles. Za klip odpowiada Joey Brodnax.

– Kiedy wybierałem się do Los Angeles, myślałem, że w końcu tam znajdę szczęście, którego zawsze szukałem – opowiada artysta. – Niedługo po przyjeździe, podpisałem kontrakt płytowy. Zrezygnowano jednak ze mnie, straciłem przyjaciół i wszystkie pieniądze, więc musiałem wrócić do rodziców. Wtedy zrozumiałem, że to, czego szukałem całe życie, było tak naprawdę tuż koło mnie – moi prawdziwi przyjaciele i rodzina. Choć byłem w totalnym dołku, dzięki bliskości rodziny, czułem się szczęśliwy. Piosenka nie traktuje o religii czy Jezusie. Chodzi w niej o poszukiwanie nadziei i szczęścia i o zrozumienie, że to, co istotne, nie zawsze jest tam, gdzie tego szukasz.

Po premierze debiutu „Narrated For You” (i wyprzedanej trasie po Ameryce Północnej), 25-letni Alec Benjamin zapowiedział, że rusza w swe największe amerykańskie tournée, a także w światową trasę Caught In The Middle World Tour, która rozpocznie się 16 sierpnia w Tokio i zahaczy o Polskę. 23 listopada muzyk zaśpiewa w warszawskiej Drukarni.