Amy Winehouse kona z miłości

26 maja 2008
ok. 1 minuta czytania

Artystka najwyraźniej czerpie inspirację z rozłąki z mężem, Blakiem Fielderem-Civilem, który przebywa obecnie w więzieniu.

– To mniej więcej to samo, co „Back to Black” – wyjawiła piosenkarka. – Bardzo klimatyczne nagrania, pełne miłosnego cierpienia.

Winehouse chciałaby, żeby jej ukochany dołączył do niej podczas występu na festiwalu Glastonbury.

– Nie mogę się doczekać – dodała Amy. – Proszę Boga, żeby Blake mógł tam ze mną być. To jedyne, czego pragnę.

Amy Winehouse pracuje obecnie nad następcą krążka „Back to Black” z października 2006 roku. Przypomnijmy, że album zgarnia do dzisiaj wiele nagród na całym świecie, w tym 5 Grammy Awards w tym roku.