Animowany, haftowany teledysk zespołu Dagadana

13 kwietnia 2017
ok. 2 minut czytania

To liryczna historia o ponadczasowej treści: dziewczyna przyłapuje ukochanego na rozmowie z inną i urządza mu scenę zazdrości. Nie wie, czy w tej sytuacji nadal może wierzyć zapewnieniom o stałości jego uczuć.

Grupa nauczyła się piosenki od pani Ani Chudej – śpiewaczki z Posadowa (Biskupizna) podczas Taboru Wielkopolskiego, odbywającego się w Starej Krobi. Jest to pieśń zalotna: chodząc po wsi, śpiewało się ją dziewczynom.

Zespół do pracy nad klipem zaprosiła krakowskiego animatora Tomasza Wełnę. Z efektem można zapoznać się tutaj.

– „Rano rano raniusieńko” to ludowa opowieść w interpretacji Dagadany. Zadałem sobie pytanie. Może więc taką opowieść narysować? Lub wyhaftować kreską na ekranie? – mówi twórca. – Od początku miałem przed oczyma ludową serwetkę – jej wzór aż zachęcał do dalszego „tkania” postaci i świata – nieco bajkowego. Utwór Dagadanay płynie miarowo, toczy się i rozwija, kręci się, jak świat – dlatego w animacji ten ruch nieustannie mi towarzyszył. Obrót jest jak upływ czasu. I tak, spontanicznie i samoczynnie wykluł się pomysł przeniesienia pary zakochanych z dawnej, sielskiej Biskupizny w realia współczesnego świata, w sam środek hucznego miasta. Pojawiło się dzięki temu pytanie o to, czy historie zakochanych powtarzają się, czy radości i lęki związane z miłością są niezależne od miejsca i czasu. Im dłużej pracowałem nad wideoklipem, tym bardziej lubiłem parę zakochanych z piosenki. Pomysły przychodziły dalej, opowieść rozwijała się sama, rytm i melodia pomagały w animacji. Oczywiście nie mogło zabraknąć nawiązania do biskupiańskich strojów ludowych – w końcu w takich strojach kiedyś śpiewano „Rano rano raniusieńko”. Stąd często pojawiająca się purpura i żywe barwy w animacji. Chciałem też oczywiście wpleść w opowieść fantastycznych ludzi: cały zespół Dagadana – jak wyglądają i jak kończy się cała opowieść, najlepiej zobaczyć i posłuchać samemu. Acha, dodam jeszcze, że warto znaleźć w wideoklipie spacerującego kotka, którego autorką jest 5-letnia Pola.

Ostatni longplay Dagadana to „Meridian 68” nominowanego do tegorocznych Fryderyków. Na wydanej w 2016 roku płycie znalazły się tradycyjne piosenki z różnych regionów Polski (m.in. z Kurpiowszczyzny i Wielkopolski), ludowe pieśni ukraińskie i łemkowskie. Dzięki niezwykłym muzykom ze Wschodu – Hassibagen (Mongolia) i Aiys Song (Chiny) – zespół poszerzył swoje źródła inspiracji.