Barbara Wrońska muzyką walczy z plaskiem

29 listopada 2019
ok. 2 minut czytania

Dziś premierę ma utwór „Plastik”, za który od strony muzycznej oraz tekstowej odpowiada Barbara Wrońska. Artystka wspólnie z Młodą Orkiestrą Nowego Teatru przygotowała piosenkę na potrzeby multimedialnego spektaklu „Morze”, który opowiada o różnorodności podwodnego świata. Piosenki śpiewane przez młodych artystów są przewodnikami po zakątkach morskiej krainy – także tych, niestety skażonych przez człowieka. To właśnie o nich opowiada „Plastik”, który zwraca uwagę na destrukcyjny wpływ ludzi na środowisko naturalne. Udział w piosence młodzieży nie jest przypadkowy, bowiem jest to coraz bardziej świadoma i liczna grupa, która gromadzi się, demonstruje i wspólnie działa na rzecz zmiany klimatu, walcząc o swoją przyszłość.

– „Plastik” to piosenka, którą napisałam specjalnie do spektaklu „Morze” w reżyserii Pii Partum – opowiada artystka. – Utwór opowiada o tym, że morze dusi się od nadmiaru plastiku. Żółw morski, wieloryb i meduza strasznie na to narzekają i wiedzą, że winę ponoszą ludzie. Puenta jest prosta i bardzo wymowna – Plastic is not fantastic.

– Współpraca z Nowym Teatrem była dla mnie bardzo ciekawa, ponieważ pierwszy raz w życiu stworzyłam coś dla dzieci, które dodatkowo wykonały ten utwór na żywo w trakcie spektaklu – kontynuuje Wrońska. – A jeszcze bardziej ucieszyło mnie, gdy dowiedziałam się, że dzieciaki z orkiestry uwielbiają tę piosenkę i najchętniej grałyby ją w kółko. Komponowanie dla dzieci było super doświadczeniem i znów nauczyło mnie czegoś nowego. Chętnie to kiedyś powtórzę.

W teledysku do „Plastiku” pojawiają się również fragmenty nagrań z Młodzieżowego Strajku Klimatycznego, jaki odbył się pod koniec września bieżącego roku w Warszawie.

Barbara Wrońska to wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów. Od wielu lat współtworząca zespół Pustki. Połówka siostrzanego duetu Ballady i Romanse. Sama komponuje i sama aranżuje muzykę. Po latach pracy zespołowej postanowiła zaprezentować swój całkowicie autorski, solowy materiał, którego jest również producentem.

Na albumie „Dom z Ognia” czuć tęsknotę za polską piosenką z lat 60, przewrotnie połączoną z nowoczesnymi brzmieniami. Głos artystki brzmi zupełnie inaczej niż dotąd. Każdy utwór ma inny klimat i inną dynamikę, ale jedno jest wspólne – każdemu towarzyszą silne emocje. Przeplatają się brzmienia lat 60. z elektroniką, czasem muzyką filmową, co powoduje mieszankę wybuchową i rzuca na kolana.

Barbara Wrońska usiadła właśnie do tworzenia drugiego solowego albumu. Wiosną 2020 roku usłyszymy singel zapowiadający nowy materiał.