Bębniarz The Black Keys walczy z tremą

24 stycznia 2013
ok. 1 minuta czytania

Muzyk regularnie walczy z bolesnymi skurczami i paraliżującą tremą. Nie pomagają mu złośliwe komentarze pod jego adresem, jakie czyta w internecie.

– Granie na żywo mnie przeraża – przyznał Carney. – Miewam naprawdę uciążliwe skurcze, mam też problemy z mostkiem. Nie jestem też najlepszym perkusistą na świecie, więc bardzo się stresuję. Do tego na Twitterze nieustannie pojawiają się niewybredne komentarze na mój temat, że jestem brzydki, że nie umiem grać, że wyglądam dziwnie. Zgadzam się z większością tych opinii, ale mimo to chciałbym podejść do każdego z tych ludzi z osobna i powiedzieć im co o nich myślę mając do dyspozycji tylko zdjęcie. Jestem typem człowieka, który naprawdę byłby gotów to zrobić. Szkoda, że to niemożliwe.

Dorobek The Black Keys zamyka album „El Camino” z grudnia 2011 roku.