Beneficjenci Splendoru robią sobie selfie

13 stycznia 2016
ok. 1 minuta czytania

– Wiele osób może się zdziwić, ale ja jestem wielkim fanem hip-hopu, choć bardziej tego pokręconego, ciemnego, innego – komentuje lider zespołu Marcin Staniszewski. – W przypadku utworu „Sellfie” zależało mi na uzyskaniu podobnej energii jak na wczesnych numerach Beastie Boys. Totalnie surowe, garażowe granie. Choć to całkiem prosta piosenka, to jej tytuł i tekst mają dla mnie kilka znaczeń, bo „Sellfie” nie traktuje tylko o kuriozalnej modzie na robienie sobie samemu zdjęć telefonem, ale to tekst o tym, jak bardzo większość z nas jest dziś skupiona na sobie. Wszystko nam się należy, wszystko kręci się wokół nas. Otóż nic się nam nie należy i nic nie kręci się wokół nas. Sprzedajemy siebie, swoją intymność. Nawiasem mówiąc, stąd też zmiana tytułu płyty z „Selfie” na „Sellfie”. Moda na robienie samojebek, jest dla mnie esencją mentalności współczesnego człowieka – narcyza-podglądacza. Na płycie będzie więcej rapu w innych odcieniach, ale to niespodzianka.

Nagrania można posłuchać na SoundCloud.

Piosenka promuje tak samo zatytułowany album. Premiera płyty o tym samym tytule już 16 lutego 2016.

Beneficjenci Splendoru mają na koncie wydawnictwa „Trendywaty chłopiec” (2009), „Tęczy wybielacz” (2011) i „Bóg, honor, mam talent” (2013).