Biohazard zadowolony z wielkiej katastrofy

19 listopada 2004
ok. 1 minuta czytania

Po nieszczęśliwym incydencie, o szczegółach którego muzyk milczy, członkowie Biohazard musieli wrócić do studia i zarejestrować wszystko od początku. – Ostatecznie okazało się to najlepszą rzeczą, jaka mogła się nam przytrafić – stwierdził Graziadei. – Album jest niewiarygodnie dobry.

Nowy longplay ma przypominać stylem twórczość kapeli z jej pierwszych krążków: „Urban Discipline” (1992) i „State of The World Address” (1994). Roboczy tytuł dzieła to „Biohazard”. Premiera płyty przewidziana jest na 2005 rok, wydawcą będzie wytwórnia SPV Records.

Przypomnijmy, że ostatnim jak dotąd albumem formacji jest „Kill Or Be Killed” z marca 2003 roku.