Black Rob znów trafi za kratki

24 listopada 2004
ok. 1 minuta czytania

Nagranie z kamer wykazało, iż w poniedziałek około godz. 4 nad ranem Robert Ross, bo tak naprawdę nazywa się Black Rob, wtargnął do jednego z apartamentów na 12. piętrze hotelu On The Ave w Nowym Jorku. Lokum wynajęte było przez Renu Vermani – renomowaną panią kardiolog z Maryland. Podczas gdy lekarka spała, artysta zrabował jej biżuterię wartą 6 tysięcy dolarów oraz 300 dolarów gotówki.

Black Rob został aresztowany już kilka godzin później. Dochodzenie policji wykazało, iż podczas rabunku miał pomocnika. Skradzione kosztowności udało się odzyskać.

Dla rapera nie jest to pierwszy konflikt z prawem. Aż 12 z 28 lat życia spędził w zakładach poprawczych lub w więzieniu, do którego trafił m.in. za napady z bronią w ręku.

Jeśli chodzi o muzyczną karierę Black Roba, jego twórczość wydawał P.Diddy w swojej wytwórni Bad Boy Entertainment. Jedyną jak dotąd płytą artysty jest „Life Story” z 1999 roku.