Britney Spears już od lat w szponach nałogu

25 stycznia 2008
ok. 1 minuta czytania

Brat ojca gwiazdy zdradził, że Spears zaczęła pić w wieku 13 lat, a rok później po raz pierwszy zapaliła marihuanę. Ilość zażywanych przez wokalistkę substancji rosła wraz ze sławą i rozgłosem.

– Wiem, że Brit brała kokainę na swojej osiemnastce, byłem tam – utrzymuje William Spears. – Byliśmy na imprezie w jej mieszkaniu. Zanim sam zrobiłem sobie kreskę, widziałem, jak Brit też wciąga. Potem paliliśmy razem zioło. Britney próbowała już wielu narkotyków: kokainy, ecstasy, metamfetaminy.

Wuj gwiazdy uważa także, że jeśli Spears nie uda się na leczenie, grozi jej rychła śmierć.

– Nie jestem tylko zwykłym przyjacielem rodziny – tłumaczy mężczyzna. – Byłem tam każdego dnia i widziałem wszystkie straszne rzeczy, w których Britney brała udział. Jej stan umysłowy jest dziś co najmniej niestabilny i nikt nie może na to poradzić. Jeśli ludzie myślą, że Brit osiągnęła dno, bardzo się mylą. Dla niej dno to samobójstwo.

W październiku 2007 roku Britney Spears wydała swój ostatni album, „Blackout”.