Britney Spears rzuca palenie

6 maja 2004
ok. 1 minuta czytania

22-letnia piosenkarka znajduje się obecnie w Wielkiej Brytanii, gdzie koncertuje w ramach swojego Onyx Hotel Tour. W środę odwiedziła Paula McKenna, który kiedyś był radiowym DJ-em, a obecnie sławę zawdzięcza umiejętności wprowadzania ludzi w stan hipnozy i sugerowaniu im, że powinni zerwać z paleniem. Do jego pacjentów należeli dotąd m.in. Robbie Williams, Roger Daltrey z grupy The Who, David Bowie, Geri Halliwell, Sarah Ferguson, Sophis Dahl, Martine McCutcheon, Jerry Hall oraz wokalistki grupy Sugababes.

Spears po raz pierwszy publicznie zadeklarowała chęć rezygnacji z papierosów w ubiegłym roku, w trakcie show „American TV”. Prowadzącej program Diane Sawyer wokalistka powiedziała, że palenie przeszkadza jej w karierze, zwłaszcza gdy przychodzi czas trasy koncertowej.

Sprawą nałogu młodej gwiazdy zainteresowała się kiedyś nawet Madonna, która jest bliską przyjaciółką Spears. – Madonna mówiła Britney, że nie powinna palić – wspomina rzeczniczka sławnej artystki, Liz Rosenberg. – Ta jednak tłumaczyła, że papierosowy dym dobrze wpływa na jej głos. Zabrzmiało to dość zabawnie.