Charlotte Church za gruba do „Ducha w operze”

8 maja 2003
ok. 1 minuta czytania

W wywiadzie dla magazynu „The Face” 17-letnia wokalistka przyznała, że producenci kazali jej zrzucić nieco wagi jeszcze zanim przyjdzie na przesłuchania. – Nie zamierzam dostosowywać się do ich ideału, bo myślę, że nie ma w tym nic dobrego – mówi Church. – Gdybym robiła wszystko, co każą mi różni ludzie, w wieku 12 lat byłabym pacjentką szpitala psychiatrycznego. Co chwilę dostaję telefony z Los Angeles, że nie zrobią plakatu ze mną, bo jestem za gruba, ale ja całkiem dobrze czuje się ze sobą.

Niezwykle popularna w Wielkiej Brytanii Charlotte Church specjalizuje się interpretacjach klasycznego repertuaru. Pierwszy album wydała w wieku 10 lat. Śpiewała m.in. dla królowej brytyjskiej, prezydenta USA i papieża. Jej największe marzenie to wystąpić w „Madame Butterfly” Giacomo Pucciniego w La Scali w Mediolanie i dostać owację na stojąco. Choć zarobiła już 10 milionów funtów, matka daje jej 50 funtów kieszonkowego miesięcznie.

„Duch w operze” to projekt Andrew Lloyd Webbera, który teraz zajmie się produkcją, bo muzykę do musicalu napisał już wcześniej. Reżyseruje Joel Schumacher. Jak na razie role w filmie dostali tylko Patrick Wilson, który zagra postać chłopaka Christine, Raoula oraz Alan Cumming, który wcieli się w dyrektora teatru.