Coachella chce Kate Bush

12 kwietnia 2017
ok. 2 minut czytania

Przypomnijmy, że kilka dni temu agent Angielki, Marc Geiger, twierdził, że chciał by wystąpiła ona na Cochelli, ale prezes kalifornijskiego festiwalu, Paul Tollett podobno powiedział: „Nie! Nikt tego nie zrozumie”.

Rzecznik Bush dość szybko zaprzeczył, by prowadzone były w ogóle takie rozmowy. Teraz Tollett odniósł się do całej sytuacji. – Jeszcze nim powstała Coachella (w 1999), przez 25 lat chcieliśmy ją zabookować, ale ona bardzo rzadko występuje – powiedział w rozmowie z „Los Angeles Times”.

Dodał jednak, że nie byłaby odpowiednią artystką, by zastąpić Beyoncé podczas tegorocznej edycji (Beyoncé odwołała swój udział z powodu ciąży, jej miejsce zajmie Lady Gaga). – Nigdy nie występowała w Ameryce i zaaranżowanie tego w 30 dni, byłoby niemożliwe – tłumaczy. – Coachella słynie z muzycznych smakołyków, a to byłby największy z nich, największa gratka. Oczywiście, że chcielibyśmy jej występu.

Po raz pierwszy Kate Bush można było zobaczyć na żywo podczas 28 europejskich show na początku kariery, w 1979 roku, gdy miała na koncie wydane rok wcześniej dwa krążki – „The Kick Inside” i „Lionheart”. Po raz kolejny, w 2014, gdy dała serię 22 koncertów w Hammersmith Apollo w Londynie.

Wokalistka rozpoczęła karierę w połowie lat 70. Na koncie ma przeboje „Wuthering Heights”, „The Man with the Child in His Eyes”, „Babooshka”, „Running Up that Hill”, „Don’t Give Up” (duet z Peterem Gabrielem) czy „King of the Mountain”. Jej dorobek zamykają wydane w 2011 roku płyty „Director’s Cut” (z remiksami i alternatywnymi wersjami starszych utworów) oraz wypełniona premierowym materiałem, „50 Words for Snow”.