„Czarny” Bob Dylan i Dylan-kobieta w jednym filmie

25 lutego 2003
ok. 1 minuta czytania

Pomysłem Haynesa jest obsadzenie w roli muzyka różnych aktorów. Zabieg ten pozwoli na ukazanie kolejnych faz rozwoju Dylana jako artysty o wielu obliczach. Różne postacie pojawią się w filmie jednocześnie, a historie będą się ze sobą przeplatać. Twórca uważa, że to jedyny sposób na ukazanie zmiennego charakteru legendarnego Amerykanina. Przemiany jego stylu są jednocześnie odzwierciedleniem zjawisk w kulturze i obyczajowości USA.

Reżyser wyjawił również, że rolę Dylana z okresu „kiedy najlepiej wyglądał” zagra kobieta. Natomiast 11-letni czarnoskóry chłopak wcieli się w Boba-buntownika z momentu powstania piosenki „The Times They Are A-Changin”. Przypomnijmy, że Dylan walczył o prawa czarnoskórych i napisał na ten temat kilka zaangażowanych utworów.

Todd Haynes ma spore doświadczenie w portretowaniu środowiska muzycznego. W 1998 roku zrealizował obraz „Idol”, ukazujący zjawisko glam rocka. W filmie tym wystąpili m.in.: Ewan McGregor, Jonathan Rhys-Meyers, Christian Bale i Toni Collette. Choć wszystkie postacie były fikcyjne, wzorowano je na autentycznych wykonawcach z lat 70. W 1999 roku obraz otrzymał nominację do Oscara za kostiumy.