Czekoladowy James Blunt da się przekupić

28 września 2008
ok. 1 minuta czytania

Chociaż płyty Blunta sprzedają się doskonale, wielu słuchaczy zarzuca piosenkarzowi, że jego utwory są nudne i ckliwe. Muzyk żartuje, że jeśli jego przeciwnicy życzą sobie jego zniknięcia ze sceny, gotów jest dać im satysfakcję – za odpowiednią cenę.

– Jeśli ktoś gotów jest zapłacić mi za to wystarczająco dużo, przestanę – zapewnia gwiazdor.

Blunt nie może zrozumieć, dlaczego jego przeciwnicy skarżą się na jego twórczość, zamiast po prostu zignorować ją i słuchać innych wykonawców.

– Jeśli ktoś stawia przed tobą ciasto czekoladowe, którego nie lubisz, ale po prawej stoi sernik, po co krzyczeć na kucharza? – zastanawia się piosenkarz. – Po prostu zjedz sernik i nie nazywaj kucharza Antychrystem.

Dyskografię Jamesa Blunta zamyka krążek „All the Lost Souls” z września 2007 roku.