Daria Zawiałow mówi „A kysz!”

14 stycznia 2017
ok. 1 minuta czytania

– Płyta jest kulminacją wszystkiego, co zbierało się we mnie od dłuższego czasu – opowiada artystka. – Przez kilka lat ja i mój przyjaciel, a także producent albumu, Michał Kush, docieraliśmy się muzycznie, aż złapaliśmy falę, która poniosła nas do tworzenia tego, co zaczęło zaskakiwać i cieszyć. Utwory są zróżnicowane, a jednak spójne. Są momenty radości, zawadiackiej figlarności, a nawet lamentu, rozpaczy czy manifestu. Nie wszystkie teksty, które napisałam, mówią o mnie. Czasami opowiadam historię. Charakteru całości dodają gitary nagrane przez współkompozytora Piotrka „Rubensa” Rubika i muszę przyznać, że często inspirowało mnie ich brzmienie. Płyta jest więc i elektroniczna i gitarowa. Ostra i chłodna. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu kąt dla siebie.

Spore wrażenie robią śmiałe, ambitne, pełne poetyckich wersów teksty Darii. Sama Zawiałow twierdzi, że śpiewa dla siebie, narzeczonego i bliskich. A co, jeśli to, co tworzy dotrze również do innych ludzi, jeśli ta twórczość sprawi tym ludziom radość? – To będzie piękna historia – przyznaje.

Singlami promującymi wydawnictwo są „Malinowy Chruśniak” (do obejrzenia tutaj) i „Kundel Bury” (tutaj). Oba teledyski cieszą się dużą popularnością polskich internautów (łącznie ponad 2 miliony wyświetleń).

Oto tracklista:
„Malinowy Chruśniak”
„Kundel Bury”
„Skupienie”
„Miłostki”
„Lwy”
„Chameleon”
„Nie Wiem Gdzie Jestem”
„Król Lul”
„Pistolet”
„Noce Ukryte”
„Niemoc”