Dave Lombardo poza Slayerem

21 lutego 2013
ok. 1 minuta czytania

– Chciałbym osobiście przeprosić wszystkich naszych fanów w Australii, którzy kupili bilety na trasę i oczekiwali, że zobaczą mnie za perkusją – napisał w specjalnym oświadczeniu. – Aby wszyscy poznali prawdę, pod koniec dnia roboczego 14 lutego, zostałem poinformowany, że nie będę perkusistą na trasie po Australii. Jestem zawiedziony i zszokowany całą tą sytuacją.

Do sytuacji doszło po tym, gdy pałker poprosił o szczegółowe informacje na temat tego, jak dzielone są wpływy z tras koncertowych zespołu. W zeszłym roku muzyk odkrył, że 90 procent przychodów idzie do kieszeni managementu, a zaledwie pozostałe 10 dzielone jest na czterech członków grupy. Lombardo zapewnia też, że pomimo iż spędził 2012 rok grając koncerty na całym świecie, poza małą zaliczką, nie otrzymał żadnych pieniędzy.

Dave chciał zaproponować kolegom nowy model biznesowy dla zespołu, napotkał jednak na ich opór.

– Kerry dał mi jasno do zrozumienia, że nie jest zainteresowany żadnymi zmianami i jeśli zamierzam się z nim spierać w tej kwestii, znajdzie innego perkusistę. W czwartek pojawiłem się na próbie, ale Kerry’ego nie było. Później otrzymałem e-mail od prawników, że nie będę grał z grupą w Australii. Mam wciąż jednak nadzieję, że uda nam się rozwiązać te problemy – dodał.

Na nadchodzących koncertach Lombardo ma zastąpić Jon Dette.

Ostatni longplay zespołu to „World Painted Blood” z listopada 2009 roku.