De Mono wraca bez stresu

19 sierpnia 2010
ok. 1 minuta czytania

– Jesteśmy przekonani o tym, że jest to nasza najlepsza płyta – zapewnia zespół.

Materiał stanowi połączenie nowoczesności ze starymi brzmieniami. W zestawie nie brakuje romantycznych ballad, ale znalazło się też miejsce na piosenki o przemijaniu.

– Kiedy stuka czterdziestka zaczynamy inaczej myśleć, inaczej czuć – wyjaśnia wokalista, Andrzej Krzywy. – Stajemy się nostalgiczni, świadomie kochamy, wiemy czego szukamy, wiemy jak się bawić, zaczynamy interesować się swoimi pasjami. To taki dziwny moment w życiu, gdy dochodzimy do wniosku, że nie ma się już co stresować i należy po prostu żyć.

Na pierwszy singel grupa wybrała numer „Póki na to czas”. Piosenka trafiła już do rozgłośni radiowych, można się z nią także zapoznać pod tym adresem.

Poprzedni longplay De Mono, „Siedem dni”, ukazał się w 2006 roku.