Dres, wino i papieros dla Cheryl

13 sierpnia 2013
ok. 1 minuta czytania

Choć na czerwonym dywanie wokalistka zawsze wygląda nieskazitelnie, poza pracą pozwala sobie na totalną swobodę.

– Kiedy jestem w domu, w Newcastle, chodzę w dresie, bez makijażu, z włosami spiętymi w kucyk – przyznała gwiazda. – W niczym nie czuję się lepiej. Czy mam jakieś grzeszne przyjemności, które źle wpływają na wygląd? Oczywiście. Czerwone wino i papieros od czasu do czasu.
Cheryl dodała także, że w jej opinii prawdziwe piękno pochodzi z wewnątrz.

– Otacza mnie wiele pięknych kobiet – tłumaczy artystka. – Niektóre są jednak bardzo brzydkie w środku, przez co ich zewnętrzna uroda przestaje robić wrażenie. Znam też bardzo niepozorne dziewczyny noszące wielkie okulary, które uważam za absolutnie piękne. To kwestia charakteru, osobowości, nie tylko zewnętrznej powłoki.

Solowy dorobek wokalistki Girls Aloud zamyka krążek „Million Lights” z czerwca 2012 roku.