Ekshibicjonistyczne zapędy Ashlee Simpson

26 maja 2008
ok. 1 minuta czytania

Najlepszym sposobem na wyprowadzenie małej Jessiki Simpson z równowagi było przysporzenie jej wstydu w obecności przyjaciół.

– Miałam w zwyczaju doprowadzać moją siostrę do szału – wspomina Ashlee. – Kiedyś, kiedy byłam mała, Jessica zaprosiła do domu przyjaciół, a ja wpadłam do jej pokoju na golasa.

Wygląda na to, że ekshibicjonistyczne skłonności młodszej panny Simpson nie opuściły jej w dorosłym życiu. Podobno pierwszemu spotkaniu piosenkarki i jej obecnego męża, Pete’a Wentza, towarzyszyło dziarskie zadarcie spódnicy do góry.

– Kiedy po raz pierwszy poznaliśmy się bliżej, pokazała mi, co ma pod spódnicą – zapewnia małżonek 23-latki.

– Zarzuciłam sukienkę na głowę – przyznaje Ashlee. – Ale to była miłość od pierwszego wejrzenia.

21 kwietnia ukazał się najnowszy album Ashlee Simpson, „Bittersweet World”.