Evanescence syntezuje orkiestrę i elektronikę na nowej płycie

12 maja 2017
ok. 1 minuta czytania

Wokalistka bandu, Amy Lee, wyjawiła w wideo-zapowiedzi, że longplay stanowić będzie połączenie organicznego i syntetycznego brzmienia oraz przeszłości z teraźniejszością. Na krążku usłyszymy zarówno elementy symfoniczne, jak i elektroniczne. – Wzięliśmy naszą muzykę, odarliśmy z przesterowanych gitar, z rockowej perkusji i zastąpiliśmy brzmieniem orkiestry w całkowicie syntetycznym świecie bitów i dźwięków – mówi frontmanka. – Z całego naszego katalogu wybraliśmy utwory, które aż się prosiły o takie brzmienie. Uszyliśmy je na nowo.

Artystka podkreśla, że nie są to remiksy, lecz zbudowane od nowa, od podstawie nagrania.

Klip z zapowiedzią Lee można obejrzeć na Facebooku.

Przypomnijmy, że w przyszłym miesiącu Evanescence odwiedzą nasz kraj. Koncert odbędzie się 20 czerwca na warszawskim Torwarze.

Evanescence to amerykańska rockowa kapela, która zasłynęła przebojem „Bring Me to Life”. Płyta „Fallen”, z której pochodził utwór sprzedała się w nakładzie 17 milionów sztuk i pomogła grupie zdobyć 2 nagrody Grammy. Kolejne krążki – „The Open Door” (2006) i „Evanescence” (2011) – nie powtórzyły sukcesu debiutu.