Fani wychodzili z pokazu filmu Flying Lotusa

26 stycznia 2017
ok. 1 minuta czytania

Film został premierowo zaprezentowany na festiwalu Sundance. Z wcześniejszych zapowiedzi wiadomo było, że będzie to co najmniej dziwaczne dzieło, ale widzowie nie byli gotowi na to, co zobaczyli. Z recenzji dowiadujemy się, że na ekranie można było zobaczyć np. mężczyznę uprawiającego seks z mówiącym… wrzodem. Ogólnie było dość obrzydliwie i spora grupa wyszła w trakcie seansu.

Choć początkowo amerykańskie media donosiły o masowym opuszczaniu sali, Lotus zapewnia, że wyszło zaledwie około 20 osób z 400, które oglądały film.

Akcja \”Kuso\” dzieje się po najgorszym w historii trzęsieniu ziemi w Kalifornii. Eddie Alcazar odpowiada za produkcję. Scenariusz napisali David Firth i Zach Fox. W obsadzie znaleźli się Hannibal Buress, Iesha Coston, Zack Fox, The Buttress, Tim Heidecker oraz George Clinton. Flying Lotus stanął za kamerą.

– Zamysł \”Kuso\” jest prosty – to wszystko, czego się boję – mówił wcześniej twórca.

Zapowiedź surrealistycznego, bez wątpienia niepokojącego dzieła można obejrzeć tutaj.

Flying Lotus naprawdę nazywa się Steven Ellison i tworzy eksperymentalną muzykę łączącą hip-hop i elektronikę. Dorobek Amerykanina zamyka album \”You\’re Dead!\” z 2014 roku. Reżyserskim debiutem artysty jest krótkometrażówka \”Royal\”.