Fatboy Slim – \”Why Try Harder: The Greatest Hits\”

19 czerwca 2006
ok. 2 minut czytania

Choć nie należę do największych miłośniczek twórczości pana Normana Cooka, muszę przyznać, że miał kilka genialnych singli. I wszystkie, szczęśliwie, znalazły się na tym krążku. Nawet kilka bonusów się pojawiło. Chcąc nie chcąc trzeba przyznać, iż szczególnie we wczesnym etapie kariery pod szyldem \”Fatboy Slim\” artysta potrafił jak mało kto poruszyć ludzkie biodra. Do tego ma on niezwykły dar tworzenie fantastycznie pogodnych utworów. Przygotowany przez niego zestaw hitów to zasadniczo garść kompozycji, przy których myśli biegną ku rozgrzanym plażom, a ciało poddaje się radosnemu tańcu. I czego można chcieć więcej, gdy za oknem ćwierkają ptaszyny, a słońce błogo rozleniwia?

Płyta warta jest nabycia nie tylko dlatego, że to zwyczajnie cudny wakacyjny soundtrack. Skrywa bowiem kilka skarbów. Poza znanymi powszechnie przebojami, jak \”Rockafeller Skank\”, \”Praise You\”, \”Weapon of Choice\”, \”Right Here Right Now\”, \”Everybody Loves A Carnival\”, \”Slash Dot Dash\” (w zasadzie można by przytoczyć niemal pełną zawartość longplaya), otrzymujemy dwa świetne dodatki: \”Brimful of Asha\” grupy Cornershop w remiksie Cooka oraz sprawiające największą radość nagranie \”I See You Baby\” duetu Groove Armada, również dopieszczone przez Anglika. Ponadto, cóż zrobić – taka moda, popularny DJ i producent okrasił swój zestaw dwoma premierowymi \”kawałkami\”. \”That Old Pair of Jeans\” to typowa \”fatboyowa\” twórczość, znacznie bardziej intryguje hiphopowy \”Champion Sound\”.

Z racji swojej przebojowości \”Why Try Harder: The Greatest Hits\” to w pełni uzasadniona kompilacja, a nie zwyczajne wyciąganie pieniędzy od fanów. Niniejszym, wraz z premierą tego albumu, sezon imprezowy należy uznać za otwarty.