Gary Holt nie rzuci Exodus dla Slayera

3 kwietnia 2013
ok. 1 minuta czytania

Holt dołączył do metalowców, po tym, gdy oryginalny gitarzysta, Jeff Hanneman, musiał tymczasowo opuścić zespół, aby przejść rehabilitację ręki, po rzadkim zakażeniu głębszych warstw skóry i tkanki podskórnej, prawdopodobnie spowodowanym ugryzieniem pająka.

Niedawno, drugi gitarzysta Slayera, Kerry King, powiedział, że nie miał by nic przeciwko, gdyby Holt pozostał w zespole na stałe. Teraz, główny zainteresowany postanowił ustosunkować się do jego słów.

– Nie zrobiłbym tego, jeśli oznaczać by miało to, że musiałbym skończyć z tym, co robię całe życie, czyli graniem w Exodus – powiedział. – Pomagam Slayerowi już dwa lata, ale cały czas pracuję też z Exodus. W trakcie trasy sporo komponuje.

Przypomnijmy, że formacja będzie jedną z gwiazd tegorocznego Impact Festivalu, który odbędzie się w dniach 4 – 5 czerwca na warszawskim lotnisku Bemowo.

Dyskografię Slayera zamyka album „World Painted Blood” z listopada 2009 roku.