Grzegorz Turnau śpiewa dla tęczowego Boga

12 grudnia 2016
ok. 1 minuta czytania

– Moje płyty i koncerty nigdy nie miały i nie będą miały politycznego podtekstu. Nie mam temperamentu politycznego i nie mam właściwie żadnych poglądów poza – jak powiedział Pan Słonimski – „Gdy nie wiesz, jak się zachować, na wszelki wypadek zachowaj się przyzwoicie” – napisał artysta na Facebooku. – Czuję jednak potrzebę powiedzenia wprost: jestem przeciw temu, co dzieje się w polskim państwie. Dzięki ojcu poznałem książki Orwella, Koestlera, Weissberga-Cybulskiego już jako dziecko i potrafię sobie wyobrazić, czym był stalinizm. Żyjemy tylko w takich czasach, jakie sami sobie urządzamy. Ale urządzamy je też naszym dzieciom. Wnukom. Kotom i psom. Nie udawajmy, że pada deszcz. Jesteśmy pokoleniem, dla którego świat jest kolorowy, nie czarno-biały. Mówię „my” – ale świadomie. Nie bądźmy obojętni.

„Kolęda dla tęczowego Boga” powstała we współpracy z Jarosławem Mikołajewskim. W utworze razem z Turnauem śpiewa Magda Umer. Pierwsza zwrotka brzmi następująco:

„Bóg się rodzi, Cyganiątko,
obok niego śpi jagniątko,
Bóg się rodzi, Pakistańczyk,
słońce mu we włosach tańczy”

Numeru można posłuchać tutaj.

Grzegorz Turnau to wokalista, aranżer, pianista, kompozytor i poeta. Jego album „To tu, to tam” z 1995 roku podwójnie pokrył się platyną. Najnowsze wydawnictwo czołowego polskiego przedstawiciela poezji śpiewanej to „7 widoków w drodze do Krakowa” z 2014 roku.