Iced Earth o mrocznej stronie życia

28 lipca 2011
ok. 1 minuta czytania

Nie jest to dzieło koncepcyjne, założyciel bandu przyznaje, że niektóre utwory łączą się tematycznie. – Zawsze fascynowała mnie mroczna strona ludzkiego życia – wyjaśnia Jon Schaffer. – Filmy takie jak ” Metropolis”, „Brazil” czy „Matrix” silnie na mnie oddziałują. Podobnie jak płyty pokroju „2112” (Rush), „The Wall” (Pink Floyd) czy, oczywiście „Operation: Mindcrime” (Queensrÿche).

Oto tracklista:
„Dystopia”
„Anthem”
„Days of Rage”
„Soylent Green”
„V”
„Boiling Point”
„Anguish of Youth”
„Iron Will”
„Dark City”
„End of Innocence”
„Equilibrium”
„Tragedy and Triumph”

W ramach promocji dzieła kapela 26 listopada zagra w warszawskiej Stodole.

Dorobek powermetalowców z Florydy zamyka longplay „The Crucible of Man: Something Wicked Part 2” z września 2008 roku.