Ingested oraz Kill The Lights wystąpią przed Bleed From Within

17 maja 2021
ok. 3 minut czytania

Bleed From Within powrócą do Polski już jesienią, by promować swój najnowszy album \”Fracture\”.

U boku zespołu zagra Ingested, którego dyskografię zamyka aktualnie styczniowa EP-ka \”Stinking Cesspool of Liquified Human Remnants\”, a koncert rozpocznie grupa Kill The Lights, promująca swoje debiutanckie wydawnictwo – \”The Sinner\”.

Bleed From Within w towarzystwie Ingested oraz Kill The Lights wystąpi 9 listopada 2021 roku w warszawskim klubie Hydrozagadka. Bilety na koncert są dostępne tutaj.

Davie Provan (gitara basowa), Craig \”Goonzi\” Gowans (gitara), Scott Kennedy (wokal), Steven Jones (gitara) i Ali Richardson (perkusja) to od 2017 roku skład szkockiej formacji Bleed From Within. Jej żywot zaczął się jednak znacznie wcześniej, bo w 2005 roku, co z obecnego wcielania pamiętają Scott, Ali i Craig.

Bleed From Within muzycznie wyszedł od deathcore\’u, by z czasem zbliżyć się do grania bardziej metalcorowego, melodyjnego określanego również jako groove metal. Wielką inspiracją byli początkowo sławniejsi koledzy z Lamb Of God, czy As I Lay Dying, z którymi Szkoci mieli zaszczyt dzielić później niejednokrotnie scenę. W biografii zespołu szczególne znaczenie ma rok 2013. Zarówno dlatego, że ukazała się wtedy znakomita płyta \”Uprising\” z gościnnym udziałem Liama Cormiera z kanadyjskiego Cancer Bats, jak i z powodu otrzymania nagrody Golden Gods Award w kategorii \”Best New Band\”.

Manchester to nie tylko dwa wielkie kluby piłkarskie, legendy muzyki alternatywnej i klubowej. W 2006 roku kilku maniaków metalcore\’a i death metalu postanowiło założyć zespół, w którym połączyliby swoje muzyczne fascynacje. Tak narodził się zespół Ingested.

W kapeli najbardziej znanymi postaciami są perkusista Lyn Jeffs oraz gitarzysta Sean Hynes, którzy zdobywali w szlify także w deathcore\’owej załodze Annotations of an Autopsy. Właśnie deathcore dominuje w muzyce Ingested. Grupa miała okazję nie raz objechać Europę z koncertami, choćby u boku Carnifex, Cryptopsy, czy Crowbar. W 2020 roku wydała pełnowymiarowe dzieło \”Where Only Gods May Tread\”, a parę miesięcy po nim EP-kę, która ujrzała światło dzienne już w roku 2021 pod tytułem \”Stinking Cesspool of Liquefied Human Remnants\”, zdradzającym fascynację estetyką gore i dokonaniami wczesnego Carcass.

Perkusista Michael \”Moose\” Thomas, który kiedyś bębnił w światowej sławy walijskiej załodze Bullet From A Valentine, po jej opuszczeniu znalazł artystyczną przystań w zespole Kill The Lights. Czasu nie marnuje, ale też i nie ma ku temu okazji, ponieważ otaczają go klasowi muzycy o konkretnym dorobku.

Wokal w Kill The Lights należy do znanego kiedyś z Throw The Fight Jamesa Clarka. Pokaźne osiągnięcia i staż w amerykańskim Still Remains to dorobek gitarzysty Jordana Whelana. Drugi gitarzysta, Travis Montgomery, grał w Threat Signal. Jedynie basista Chris Clancy ma mniej imponujące dokonania. Panowie porozumieli się wstępnie odnośnie wspólnego grania w 2017 roku, a dwa lata później już zaczęli pisać debiutancki materiał. O tym, co grają, mówią \”modern metal\”. Pierwsza jego duża porcja pojawiła się w 2020 roku pod tytułem \”The Sinner\”. Brzmienie płycie nadał legendarny Colin Richardson (m.in. Machine Head).