Inspirujący prysznic Chrisa Martina

9 stycznia 2006
ok. 1 minuta czytania

Wokalista zespołu Coldplay zdradził, że spędza sporo czasu w kąpieli. Zakupił nawet wodoodporny magnetofon, aby żaden z jego pomysłów mu nie umknął. – To dobre dla głosu. Odkąd pamiętam śpiewałem pod prysznicem – wyznał piosenkarz. – Nie ma lepszego miejsca na uchwycenie melodii.

– Chris uwielbia śpiewać pod prysznicem – potwierdza przyjaciel artysty. – Ale to także dobre dla głosu, bowiem para pomaga odpocząć strunom głosowym. Często bierze prysznic przed wyjściem na scenę, dzięki czemu później może wyciągnąć wysokie nuty.

Jeśli wierzyć wyznaniom przyjaciela wokalisty brytyjskiego zespołu, przez ostatnie miesiące trzy lub cztery nowe kompozycje formacji Coldplay powstały właśnie pod prysznicem.